24 - 25 grudnia 2000
Jestem zwolennikiem kary śmierci, ale nie oto teraz chodzi.
"W dzisiejszych czasach żyć jest coraz trudniej, a co za
tym idzie jest coraz więcej przestępstw wśród młodzieży"
- tak uważa wielu. Fakt może jest w tym trochę racji, ale
musimy zauważyć, że przestępstwa wśród nieletnich szerzą
się coraz szybciej, a nie mówię tu o drobnych kradzieżach i
wybrykach. Chodzi mi o morderstwa, gwałty, itp. Młodzi mordercy
pochodzą z tzw. "dobrych domów", w których wszystko
mają na wyciągnięcie ręki. A czemu to robią ? Ja nie wiem na
pewno, czy jednak oni sami wiedzą ?
- szpan ?
- forsa ?
- bieda ?
- nuda ?
Smuggler pisze: współczujmy rodzicom morderców ( sąsiedzi
zawsze potwierdzą jakie to było "grzeczne" dziecko,
ale nie pamiętają, jak parę dni temu skopał kogoś, bo nie
spodobał mu się wyraz twarzy gostka - takich przykładów jest
wiele ), jednak to ONI wychowali zwyrodnialca - tacy "kochający"
rodzice dawali mu tylko pieniądze, sąsiedzi nie zwracali uwagę
na język i zachowanie, nie interesowało ich co robi
"dziecko". Dziś na progu XXI wieku wartości, które
kiedyś istniały odeszły w zapomnienie. W którymś tekście
(chyba Smugglera ?) autor mówi o więzieniu jako "środku
odstraszającym", co niby tak działa na młodzież.
NIE OSZUKUJMY SIĘ sąd, policja, więzienie nie działają na
wyobraźnie potencjalnych klientów tych instytucji ;). Chłopak,
dziewczyna którzy coś ukradną, kogoś pobiją, zrobią jakiś
wałek wiedzą, że nic im się nie stanie - najwyżej dostaną
"zawiasy" - nic więcej. I to ma być wychowanie ? Jak
ma działać ten środek odstraszający, skoro się nikt go nie
boi, albo po prostu nie działa ?
Samo prawo nic jednak nie da, dopóki MY będziemy się
bezczynnie przyglądać tym wszystkim wybrykom.
Nie możemy zażądać kary śmierci jeżeli sami (chodzi mi o państwo,
rodzinę, szkołę, sąsiadów, o mnie, o Ciebie, ... ) nie
staraliśmy się coś zrobić.
Ale co teraz możemy zrobić ? Praktycznie nic, musimy zadziałać
na wyobraźnię, przestępca musi się bać wymiaru sprawiedliwości
( a nie da się ukryć, że K.Ś. działa na przestępców). Dla
wielu nie ma już innej drogi :((.
Chciałem napisać, iż popieram K.Ś., ale z moich własnych
argumentów wynika, że nie jest ona w pełni słuszna.
Zmusiło mnie to do przemyślenia pewnych racji. W końcu doszedłem
do czegoś.
Kara Śmierci jest konieczna, ale nie możemy sobie wmawiać, że
rozwiąże ona ten problem. Jeżeli nie zmieni się mentalność
ludzka i nastawienie społeczeństwa do wychowania młodzieży K.Ś.
nic nie da.
Pozdrawiam
Oprych