Gazety katolickie w naszym życiu


Mam zamiar pogratulować w tym tekscie wszelkim katolickim pismom i gazetkom katolickim ich obeznania w temacie brutalności gier komputerowych (i nie tylko, zresztą). Aby zbytnio się nie wysilać, podam przykład, który będę pamiętał chyba do końca życia. Otóż chwyciłem do ręki kiedyś takie pisemko (a co tam, zrobie reklamę - i tak nikt tego w ręce nie chwyci po przeczytaniu całego mojego txtu :) "Niedziela". No i znalazłem pewien artykuł, nie pamiętam o jakim tytule (opisane rzeczy działy się dobre... 2 lata temu, ale bynajmniej nie pominę tego). Pierwsze zdanie brzmiało: "Ostatnio spotkałem się z niespotykaną brutalnością w grze Dark Omen". Buuuuuuachaahahaha!!!!!! Z tego co pamiętam, to RTS w realiach fantasy, prawda?

Well, takie gry właśnie (mające elementy fantasy) są często brutalne, ale w tym momencie po prostu widać, że autorowi tekstu zabrakło inwencji twórczej i chęci zapoznania się ze zjawiskiem, które opisuje. W czasie przecież, kiedy pisany był ten tekst, wyszedł Unreal, a Carmegeddon II był na dniach! Tak więc co miał autor tamtego tekstu do zaoferowania? Niewiem. Dalszej części artykułu (nie było tego zbyt dużo, mniej/więcej tyle, co ja tu napisałem dotychczas) nie czytałem, gdyż po prostu nie miałem ochoty. A teraz myślę - może warto było przeczytać? Może warto było zobaczyć, czym on się tam tak przeraził? Teraz tak już mnie to nic nie obchodzi, ale zawsze lubię słuchać różnych zarzutów w stronę gier komputerowych... co? Masochista? ;) Nie, mnie one po prostu... śmieszą! Taka jest moja reakcja na temat większości artykułów. No a potem stopniowo czuję bezsilność, że te bzdury są czytane przez ludzi, siadam wtedy przed kompem i... piszę takie teksty, jak ten na przykład.

I tutaj zostawiam temat gier komputerowych. Taraz zajmę się innym tematem, mianowicie homoseksualizmem. Jest on wyjątkowo ostro krytykowany przez kościół. W tejże samej gazecie, o której pisałem dotychczas, ukazał się artykuł, w którym pisze się, że homoseksualiści stwarzają dookoła siebie aureolę poszkodowania, że chcą być godni litości, bo są dziesiątkowani przez AIDS itp. Czytam też, że homoseksualizm jest wymysłem zbuntowanych nastolatków, którzy chcą wprowadzać więcej radości w życie.

Nie interesuję się zbytnio homoseksualistami (ale się wytłumaczyłem :), ale z tego co wiem, to geje raczej nie ukazują siebie w takim wizerunku. Owszem, są dziesiątkowani przez AIDS ze swojej winy... ale jeśli ktoś już jest homoseksualistą, to nie ma na to wpływu i nawet dwadzieścia prostytutek dziennie nie będzie sprawiało mu tyle radości co młodszy brat w slipach.

Dodatkowo przeczytałem tam, że również w Polsce homoseksualiści szykują się do udeżenia, szukają poparcia w sejmie (?), zakładają gazety, pisma i tak dalej. Co do tego poparcia w sejmie - czyżby kościół jeszcze nie zauważył, że on sam żeruje na lewicy jak sęp na półmartwym króliku na środku stepu? Nie jestem lewicowcem, ale jeśli chodzi o takie trucie dupy, to dziękuję i prosto z mostu wygarniam, co mam na sercu - Polska jest krajem wolnowyznaniowym i gówno was powinno, drodzy księża, obchodzić, kto tam szuka poparcia w sejmie, a kto nie. Może źle to ująłem - skoro Wy możecie, to Oni też!!! I odczepcie się od innowierców, bo wobec ich religii chrześcijanie są takimi samymi gnidami, jak Oni wobec naszej wiary. Naszej? Właśnie... tu się przydybałem. Dlaczego mówię "naszej"?. W końcu Polska to kraj wolnowyznaniowy. I tak było od wieków, nawet kontr-reformacja nie miała tutaj wstępu!

Przytoczę jeszcze tylko jeden cytat: "W jednym z pism dla homoseksualistów, typowym produkcie kultury masowej zajmującej się coraz nachalniej propagandą tej dewiacji, oślizgłym brukowcu, wystąpił przed wakacjami w potężnym wywiadzie rzecznik prasowy Unii Wolności - Andrzej Potocki. Nie ukrywał swoich sympatii dla sprawy poszerzenia wplywów w społeczeństwie i przygotowań do jakiejś formy legalizacji homoseksualizmu SLD."
Nie bardzo rozumiem, o co tu chodzi? Był wywiad. OK. W oślizgłych brukowcach raczej politycy się nie udzielają, bo to dla nich wstyd. Tak więc "oślizgła" ta gazeta jest tylko według redakcji "niedzieli". I jeszcze jedno - homoseksualizm SLD? :) Aaa, to pewnie geje już mają parię? ;))) Ja, chociaż rozumiem, o co tu chodzi (pieprzona komuna!!! sługi szatana!!! wnuki Stalina!!!), sformułowałbym to trochę jaśniej. W końcu większość czytelników tych wynurzeń troglodytów (a co mi tam, oni mogą, to ja też!) to kobiety w starszym wieku...

A więc tyle na dzisiaj. Zemsty i wyklnięcia raczej się nie obawiam, gdyż wątpię, by ktoś z szanownych redaktorów "Niedzieli" schańbiłby się wzięciem do ręki "pisma sług szatana" (tak, graczy też już tak nazywają - niedawno był o tym tekst Sweepera w FPP Zone), zapraszam więc tylko czytelników Action Maga do polemiki. A prywatne uwagi proszę słać na mejla poniżej. Wirusy od kółek różańcowych będą więzione w koszu i drastycznie niszczone lub oddane pod opiekę Windowsa, który też lubi się pastwić. :)

Wooward
wooward@poczta.onet.pl