Jak pisał Qn`ik, tekst Chosen 1'a jest kontrowersyjny i
dlatego ja również dorzucę swoje przysłowiowe trzy grosze.
Niestety to co Chosen pisze o stawkach za różne za "usługi"
świadczone przez księży, o ile można użyć w ogóle takiego
zwrotu, jest prawdą i jest to jednym z wielu innych mankamentów
dzisiejszego kościoła katolickiego.
Zgadzam się całkowicie z tym że jest to złe. Nie można
generalizować tej sprawy. Nie wszystkie parafie narzucają
stawki za msze, chrzest czy inne tego typu sprawy. Te które tak
mają są najczęściej prowadzone przez biskupów "starej
daty".
"Kościół stale próbuje moralizować na siłę".
Co oznacza "na siłę"? Przecież nikt nikogo nie
zmusza do uczestnictwa we mszach św., czy w kolędzie. Jeżeli
to właśnie Chosen 1 uważa za "na siłę" to wolę
nie wiedzieć co sądzi o Świadkach Jechowy, którzy łapią
ludzi na każdym zakręcie.
Co do "cenzury w demokratycznym państwie" po pierwsze:
gdyby nie było Kościoła to i tak by istniała. Wspaniałym
tego przykładem są lata PRLu, kiedy była ona rozwinięta
jeszcze bardziej niż dzisiaj. Po drugie: państwo demokratyczne
oferuje wolność wszystkim dorosłym obywatelom i właśnie tacy
mogą kupować brutalne gry. Osoby niepełnoletnie są pod opieką
rodziców i jeżeli oni tylko będą chcieli skorzystać ze
swoich praw to kupią dziecku Carmageddona.
"Księża zajmujący się cmentarzami często usuwają stare
groby i sprzedają w ten sposób uzyskane kwatery."
Tak, masz rację. Jeżeli rodzina nie podpisze co kilkanaście
lat odpowiednich papierków w kancelarii parafialnej to, księża
mają prawo do zagospodarowania tego kawałka ziemi na inny grób.
I nie dzieje się tak z zachcianek jakiegoś proboszcza tylko z
braku miejsca. Zresztą to nie jest monopol dla księży. Tak się
dzieje na wszystkich cmentarzach, nawet komunalnych i jest to
standardowa procedura.
"Dlaczego księża głaszczą małe dzieci, które dadzą na
tacę? Odpowiedź jest prosta. Pogłaskanie jest nagrodą. Małe
dzieci, aby otrzymać tą "nagrodę" dają później na
tacę. "
Uważam, że jest to spojrzenie na sprawę materialisty. Jeżeli
ktoś na wszystko patrzy przez pryzmat pieniądza to później
uważa, że inni również. Ja też byłem dzieckiem i nigdy mi
nawet na myśl nie przyszło, by wrzucać na tacę dla jakiejś
nagrody.
"Irytują mnie słowa wypowiadane po zebraniu na tacę. Są
to " niech pan przyjmie ofiarę z rąk moich na cześć i
chwałę swojego imienia, a także na pożytek nasz i całego kościoła
świętego". Bzdury. Jaki będę miał z tego pożytek, że
dam na tacę? Żaden, a jeśli chcę dać na biednych, to wpłacę
pieniądze do jakiejś fundacji. Poza tym Bóg, jeśli nawet by
istniał nie potrzebowałby pieniędzy."
Widzę, że ktoś chyba nie rozumie tych słów. Dawniej dawano
kury, mleko, zboże. Dzisiaj to wszystko można kupić za pieniądze.
Trudno, żeby we współczesnych czasach jakaś kobieta przynosiła
do kościoła jaja pod ręką. Nikt nie musi dawać na tacę, równie
dobrze na mszy możesz Bogu ofiarować post, odmówienie sobie
czegoś, coś co się wiąże z twoim wysiłkiem. A co to daje?
To samo co eucharystia, spowiedź czy modlitwa. Zaspokaja
potrzeby wewnętrzne, potrzeby materii duchowej.
Sprawa pochówku samobójcy. Mnie też ona drażni. Każdy człowiek
ma prawo do należytego pochówku. Księża nie mają prawa do sądzenia
innych, od tego będzie sąd ostateczny. Zresztą nie wiadomo co
dana osoba pomyślała przed samą śmiercią, w ostatnim ułamku
sekundy, przecież zawsze mogła się nawrócić, tylko już było
za późno.
"Kościół został zbudowany 10 lat temu, a oni ciągle
zbierają.". Często kościoły wybudowane nie mają jeszcze
ogrzewania, porządnego oświetlenia, a ich ołtarz jest tylko
prowizorką. Może te rzeczy należy jeszcze wykończyć i stąd
ta zbiórka.
"Ta religia ostatnio stała się jednym wielkim telewizyjnym
show. Msze są transmitowane na cały świat. Gdybym wierzył w
Boga, ta cała komercjalizacja kościoła by mi bardzo ubliżała."
Komercja to robienie czegoś dla zysku. Transmisja Mszy Św. Nie
daje żadnych zysków więc nie jest komercyjna. No, chyba, że
reklamy, ale całą kasę za nie zbiera telewizja, a nie Kościół.
"Księża powtarzają to samo słowo w słowo co
roku.".
To zależy jedynie od księdza. Ja np. mam w parafii jednego czy
dwóch, którzy strasznie nudzą i często się powtarzają, a
także i kilku takich co potrafią wygłaszać bardzo ciekawe i
godne uwagi kazania.
"Głośna była sprawa powieszenia krzyża w sali sejmowej.
Jest dozwolone? Gdyby przykładowo jakiś satanista powiesił w
sejmie odwrócony pentagram, albo żyd gwiazdę Dawida, od razu
rozpętałoby się piekło. Mimo, że konstytucja gwarantuje
wolność wyznań, te symbole zostałyby od razu zdjęte.".
Dlaczego w sejmie nie powieszą pentagramu? Polska w 966 r. przyjęła
chrzest i od tego momentu jest państwem katolickim. A to, że od
pewnego momentu jest w niej zagwarantowana swoboda wyznań nie
oznacza, że stała się państwem ateistycznym. Gdyby np. w którymś
roku przyjęła wyznanie, jakim jest satanizm, wtedy na pewno w
sejmie wisiałby pentagram, a nie krzyż.
Na tym kończę swoją polemikę.
tow. Bierut