Mimo iż nie jestem ateistą, to w wielu przypadkach zgadzam się z Chosen One. To że kościół jest najbogatszy to chyba wie każdy. Na każdej mszy zbierają datki na "bieżące potrzeby parafii". Ja rozumiem, że trzeba płacić za gaz, wodę itd. ale ile tego można? A ludzie naiwni idą na to. Bo to jest na kościół i im bardziej się przyda... Co do opłat to na myśl nasuwa mi się anegdota: "Co łaska to łaska, ale nie mniej niż 20 zł". Co do cenzurowania gier to wszystko dzieje się przynajmniej w 99% przez kościół. Można to porównać z filmami. Stacje telewizyjne w ciągu jednego tygodnia emitują tyle "wnętrzności na zewnątrz", że aż głowa boli. I dlaczego tego się nie cenzuruje? Jeżeli nie podoba mi się jakiś film to go nie oglądam, a gdy jakaś gra mi się nie podoba to jej nie kupuję. Z grami ocenzurowanymi jest tak samo jak z filmami z napisem "tylko dla dorosłych". Ta wywieszka tylko zachęca ludzi, żeby zobaczyć dlaczego taki jest. Tak samo jest z grami. Gra ocenzurowana=ciekawa gra. Ale zszedłem trochę z tematu. Co do materialistów. Niektórzy księża naprawdę nie pragną pieniędzy, ale tylko niektórzy. Przykład? Niedawno dowiedziałem się że w naszej parafi jest nowy, kolorowy, panoramiczny telewizor i komputer z połączeniem do internetu. Niedługo zakupią sobie dżakuzi... A to wszystko dla rozrywki. Nie będę już wspominał o luksusowych samochodach. Co do mszy i dejavu. Tu zgadzam się w 100%. Jestem prawowitym chrześcijaninem, ale gdy pomyślę o pójściu do kościoła to czuję wewnętrzną niechęć. Wszystkie kazania opierają się na tym samym. Gdy jedno zostanie przeczytane, to ląduje na półkę i zostanie odczytane za rok. Każdy ksiądz ci powie, że Bóg jest obecny wszędzie, a jednocześnie mówią że kościół to dom Boży. Jedno zaprzecza drugiemu. Jeżeli chcę się pomodlić to mogę to zrobić gdzie chcę. Muszę też przyznać że to wszystko wina starszego pokolenia. Było im wmawiane że chodzenie do kościoła to dobra rzecz. A co do wolności słowa. Gdyby ktoś wyszedł na środek Sejmu i powiedział, że sataniści to źli ludzie itd. to nic by mu się nie stało. Ale gdyby ktoś powiedział, że chrześcijaństwo to "lanie w banię" to nie uszło by mu to płazem. Pozwali by go, wywalili z Kościoła i przeklnęli by jego duszę. Tak nie powinno być!
A teraz moje własne idee:
1. Jedno z przykazań mówi: NIE ZABIJAJ! Wystarczy wziąć Pismo Święte i otworzyć na dowolnej stronie. Wszędzie tylko mordy. Czy takie coś ma nam cokolwiek udowodnić? "Nauczyłem się, że kradzież to zła rzecz grając w Thief'a" - podobny przykład.
2. Stworzenie świata-takich pierdół to ja nigdy w życiu nie czytałem! Nawet jeżeli nie będzie się tego brało dosłownie to wychodzi straszny zamęt. I do tego istnieją dwa opisy całkowicie się różniące. To o co w tym chodzi?
3. Proboszcz w naszej parafii strasznie się czepia niedziel handlowych. Wg niego pracowanie w "siódmy dzień" to straszne przestępstwo. A przypomnijmy sobie kiedy księża najwięcej pracują. Hmm... W niedzielę! I niech mi nie mówią, że to co innego, bo ludzie mają odpoczywać, a msza to (popatrz kilka linijek wyżej).
4. Gdy mój jeden kolega poszedł do spowiedzy i powiedział, że nie był na kilku mszach to usłyszał bardzo dziwne rozgrzeszenie. Brzmiało to mniej więcej tak: "CZY TY UWAŻASZ, ŻE TELEWIZOR TO TWÓJ BÓG? itd. Przecież to Bóg rozgrzesza, a nie ksiądz, nie?
5. Rozumiem, że sekty to złe rzeczy, ale pomijając te wszystkie złe rzeczy wychodzi normalna religia. Ale kościół uważa, że ich religia to złe rzeczy. Gdyby jakiś kosmita przyleciał na Ziemię i porównał by spotkanie sekty i spotkanie chrześcijan wyszłoby mu na to samo.
6. Religia w szkołach. Tutaj naprawdę można podyskutować. Niby to przedmiot na który nie trzeba chodzić obowiązkowo, ale tylko to spróbuj. Cała parafia na głowie. W normalnej szkole naprawdę jest ciężko. Na każdą lekcje trzeba się uczyć, a tu przychodzi taka religia i pisz se sprawdzian. A co do przeprowadzania lekcji. Może to jest tylko u nas, ale całą lekcję piszemy (dostajemy prawie skurczu ręki) coś ala: "Sytuacja polityczna w Palestynie" (prawdziwy temat!).
7. Jeżeli dziecko che iść do pierwszej komunii lub bierzmowania to musi wykuć setki modlitw. I przyznajcie ile z nich dzisiaj pamiętacie? Człowiekowi starczy tylko kilka podstawowych i już.
8. Kosciół chce zarobić jak się tylko da i to nawet drogą szantazu! Gdy siostra mojego kolegi szła do pierwszej komuni to pojawił się dylemat: "Co z sukienką komunijną?". Więc kupili. A tu nagle siostra zakonna wyskakuje z hasłem: "Kto nie kupi sukienki w parafii (ceny naciągane) ten będzie szedł na samym końcu i nie będzie miał przydzielonych dodatkowych funkcji". I co? Trzeba kupić nową i kolejna strata kasy.
9. Reinkarnacja. Kościół kategorycznie zabrania wierzenia w takie coś, bo to jest złe. A skąd oni to wiedzą? Każdy ma prawo wierzyć w co chce, a reinkarnajca to nic złego.
10. Cuda. Ten temat jest trudny. Jeżeli ktoś chce się bardziej zagłębić to radzę poczytać niektóre numery "Faktor X" (nie iksujcie). Jest tam napisane, że większość takich cudów to oszustwa (oczywiście dla sławy i pieniędzy).

Na tym kończę moje wypociny.
Ps. Ja nieuważam, żeby sekty to była dobra rzecz, ale to też rodzaj religii.
Ps2. Wszystkie przypadki są prawdziwe, niektóre tylko lekko naciągnięte, ale wszystko to prawda!
{Tak, tak: prawda całkowita, tylko trchę naciągana. Ręcę można załamać... - Qn`ik}
Ps3. Przedstawiam tu tylko moje spostrzeżenia.
Ps4. Mojego adresu proszę nikomu nie podawać. Trochę boję się opini...
{Szczerze mówiąc, nie dziwię się.}
Ps5. JESTEM CHRZEŚCIJANINEM!

Mar_cus