>> Jointjames O TEŚCIE SMUGGLERa NA UZALEŻNIENIE
<<
Tiaaa, znowu się spotykamy!!
Tym razem JJ ponawija troszku o teście Smugglera, chodzi
konkretnie o test na nałogowca...
CZĘŚĆ PIERWSZA - WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ OD CD-ACTION
Tak więc kupiłem sobie nowy CDA, wracam do domu, walę plerami
na wyrko i czytam gazetkę... Wiem, że popatrzyliście na
poprzednie zdanie z uśmieszkiem, więc piszę tak jak było w
rzeczywistości - wróciłem do domu, z opakowania na CeDeki zdarłem
folię i zarzuciłem płytkę do mojego CD-ROMu. Porozpakowywałem
co trzeba, pochulałem troszkę w przeróżne demówki, pobawiłem
się w jakieś programiki i na końcu rozpakowałem Action Mag-a.
Poczytałem sobie troszkę przeróżnych artykulików i nagle mym
zmęczonym oczom ukazał się link do testu Smugglera na uzależnienie.
Tak więc pędziorkiem otworzyłem go i zacząłem wypełniać...
Nio i madafaka kurde mol wyszło mi 106 punktów. Patrzę więc
do diagnozy a tam...
CZĘŚĆ DRUGA - KOMPUTER??? KOMP??? AAA, PECET!!! MAAAMO, GDZIE
DO K***Y J*****J NĘDZY JEST MÓJ KOMPUTER I CZEMU TE P********E
ŚCIANY SĄ PUCHOWE??
... Pozwolę sobie zacyować diagnoze Smugglera: "100 i więcej-
Boże miej litość nad nim, bo nie wiedział co czyni". Tak
więc poczytałem sobie poprzednie kryteria i stwierdziłem że
od 65 jest się uzależnionym??? Sorry, ale pierwszy lepszy gracz
TAAAKI wynik osiągnie!!! Więc z Twojej "diagnozy"
wynika że jestem "uzależniony, zagubiony we własnym świecie,
nie mający kontaktu z rzeczywistością, ludzie się ze mnie śmieją
a na widok nowej gry spuszczam się w spodnie"... Muszę Cię
więc zmartwić i stwierdzić że wcale tak nie jest!! Jestem
normalnym facetem, który lubi sobie po prostu pograć, ściągnąc
pocztę czy raz na miesiąc posiedzieć na CHAT-cie (rachunki i
TP s.a.) a w sobotę zalać pałę browarami (bezalkoholowymi of
kozz :-)), czy pofiglować sobie z jakąś ładną Panią... Jakoś
nie zauważyłem u siebie syndromu
"totallus-pojebulus-na-punktus-komputerus-rex" (to po
łacinie, nazwa pewnego schorzenia potocznie zwanego
"uzaleznieniem całkowitym";-))!!! Ot, wracam ze szkoły,
zasiadam sobie przed kompem (chyba że mam jakieś obowiązki,
wtedy zabawa musi poczekać) - gram troszkę, na pocztę odpisuje
czy napiszę kilka art'ów do mojego kącika FILM w Noname... A
potem z górki, nauka itp. A jednak po wypełnieniu Twojego testu
okazuje się że z JJ-a to niezły popapraniec komputerowy!!! No,
jeżeli zajedziesz na Pilczyce i zapytasz o Jamesa to powiedzą
ci że to oszołom jak cholera, ale żeby całe dnie siedział
przy kompie, nie miał przyjaciół i z powodu grania się z
niego ludzie śmiali - ni cholery!!!
CZĘŚĆ TRZECIA - MOTTO... LOTTO??? FAK, O ĆO CHODZI???
Właściwie to przez ten text chciałem po prostu powiedzieć żeby
żaden czytelnik się textem Smugglera zbytnio nie sugerował i
bał się że pewnego dnia wyląduje w pokoju z puchowymi ścianami,
hłe, hłe!!! Po prostu musicie się kontrolować i uważać aby
świat komputerowy nie zastąpił WAM tego prawdziwego - bo to
przekichana sprawa!!! Bądźcie sobą i niech tak zostanie!!
Tylko pamiętajcie - jeżeli ktoś zaprasza WAS na jakąś imprezę
czy coś zgódźcie się, chociażbycie właśnie Rubyego w Final
Fantasy kończyli rozwalać!!! Komputer może poczekać, a wiele
akcji z życia się nie powtórzy - a wieżcie staremu wróblowi
Ćwirkowi, ale chujowo jest je przegapić przez kompa!!!
Tak więc GRAJCIE DO WOLI & KONTROLUJCIE SIĘ - czego WAM (i
sobie) życzy
WCALE NIE TAKI POPAPRANY - Jakub "Jointjames" Palica,
Wrocław
PS> Tym textem broń Boże nie chciałem nikogo obrazić a
przede wszystkim daleki byłem od urażenia autora tegoz testu!!
Smuggi jesteś GR8 ale ten test jest zrobiony dla rozrywki i
TYLE...
---------------------------------------------------------------
- -
- WWW.NoName.zum.pl - texty dla tych, którzy lubią mysleć!!! -
- A w kąciku FILM świeże recki filmowe i zakręcone jak świński-
- ogon art'y a'la JJ i nie tylko!!! ZAJRZYJ KONIECZNIE -
- -
---------------------------------------------------------------