Dziwny jest cykl wydawniczy CDA... Art o kaleczeniu, który mogliście przeczytać w numerze styczniowym nie został zamieszczony w numerze lutowym, ponieważ składałem go do 10 grudnia, a text Zaibatsu ujrzałem dopiero 14 (uff). Dzisiaj pojawił się on z powrotem i zniknąć nie zamierza. Poza tym nic nowego. Jak powiedział(a) David Harkley: "czekam na państwa telefony" (w tym przypadku maile ;))).