INFORMATYKA W SZKOLE

Naucznie informatyki w polskich szkołach to temat rzeka. Jednak ostatnio spotkałem się z kilkoma opiniami, z którymi nie mogę się zgodzić. Nie pamiętam już zbyt dobrze czy znalazły się one w Action Magu, ale chyba tak. Zazwyczaj były to pełne goryczy głosy mlodych ludków w stylu " ale dolina same P166, na nich nic nie można zrobić, i to ma być informatyka ?". Jak słysze takie głosy to mnie cholera bierze. Ja informatykę miałem przez dwa lata szkoły podstawowej oraz przez pierwsze dwa lata średniej. W ciągu tej "kariery" spotykałem się z różnym sprzętem, od 286 z kartą EGA na 486 z VGA kończąc. I co? I nic- uważam że pomimo takiego sprzętu, bardzo dużo się nauczyłem. Tak tylko że my się uczyliśmy, a z tego co słyszę to dziś na lekcjach głównie się gra. No bo po jaką cholerę w każdej szkole podstawą ma być C366 64Mb i video 3d ? Według mnie do nauczania informatyki starczyłby P100 i 32Mb. To wystarczy do uruchomienia wszystkich pomocnych aplikacji łącznie z W95. Podstawą nauki w szkole powinien być DOS. Nie da się ukryć że ktoś kto w miarę będzie się w nim łapał da sobie radę z podstawową obsługą komputera. Obsługa Norton Commandera czy xTree Gold czy podstawowych komend dosowych powinna być dobrze znana aby przejść do Windowsa. Wspomnę że ja musiałem jeszcze uczyć sie AC Logo bo taki był wtedy program nauczania tego przedmiotu w szkole, i mimo że wtedy dostawałem szału kiedy słyszałem " dzisiaj będziemy robić rozetki w logo.. ", teraz nieżle się bawię wspominając tamte czasy. Wracając do czasów dzisiejszych - uważam że większość krytyk dotyczących sprzętu komputerowego w polskich szkolach jest nieuzasadniona. Inna sprawa to nauczyciele. W tej sprawie nie mam dużego rozeznania, ja miałem to szczęście że miałem porządnych nauczycieli, ale wiem że inni nie musieli mieć tyle szczęścia.

resort

resort@wp.pl

Ja pozwolę sobie tylko zauważyć, że dyskusja raczej tyczyła się poziomu nauczycieli, nie sprzętu. Nie zgadzam się też z tezą, że należy teraz dzieci DOSa uczyć... Z autopsji wiem, że przydaje się on tylko wtedy, gdy coś się w Windowsie zepsuje. A żeby naprawić coś w DOSie, trzeba się na nim znać już porządnie - na poziomie podstawówki to nie jest konieczne, a może zniechęcić do przedmiotu.
Qn`ik