Half-Life: Opposing Force


Niedawno temu,a właściwie dawno bo w styczniu ukazał się dodatek do Half-Life'a.O nazwie dobrze znanej fanom FPP,a mianowicie Opposing Force.I znowu lądujemy wBlack Mesa i zaczynamy polowanie na obcych :)))

Ale już z innej perspektywy ponieważ wcielamy się w rolę Adriana Shepharda żołnierza wojsk specjalnych.Jego zadaniem i jego kumpli jest odnalezienie i odstrzelenie Gordona Freemana (właśnie tego z Half-Life'a) z niewiadomych powodów obarczonego winą zesłania na Ziemię alienów.Zanim jednak wdamy się w bój z wszystkim co się porusza polecam przejscie Boot Camp.

Nawet tym co potrafili przejść Half-łife'a z zamkniętymi oczami ponieważ doszło kilka nowych rzecy.Przedewszystkim chodzi tu o wspinani się po linie i wspaniałym humorze (100% lepsze od Hazard Course).W Opposing Force znajdziecie nowe bronie,a tych jest dziewęc.Można je podzielić na standardową,bronie obcych(a raczej części ciała obcych),eksperymentalne i ładunki wybuchowe Do wyposażenia naszego herosa można dołączyć noktowizor który doskonale poprawia nam widoczność w ciemnościach ktorych jest nadzwyczaj dużo.

Na drodze staną nam oczywiście obcy których od pierwszej części kilku przybyło np. Wysoki na trzy metry transformator z napięciem 50 000 megawoltów (nie brać dosłownie) czy szybki i nieskuteczny gościu z wydłużonymi kończynami. Wszystkie te stwory wygłądają bardzo grożnie ale nie są tak skutecne (to dobrze).Jednak jedną z tych rzeczy ktora upodobała sobie tylu fanów to klimat który utrzymuje ten sam (najlepszy) poziom.Nie wiadomo czy z sufitu czy zza ściany nie wyskoczy jakiś olbrzym rządny zabić wszystkich napotkanych na drodze naukowców z Black Mesa.W Opposing Force niekiedy chodzimy tymi samymi przejściami co Freeman dosłownie depcząc mu po piętach czasami nawet spotykamy się z nim oko w oko.

Własnie to jest jedną z ciekawszych rzeczy.Bo przecierz chodzimy po tych samych lokacjach można powspominać kiedy to byliśmy panem doktorkiem.Dzięki wszystkim z wymienionym wyżej rzecy gra stała się jednym z trudniejszych shooterów.Nie chodzi tu o bezmyslne strzelanie ale i logicne myślenie się przyda,a co za tym idzie dobre strategowanie.Zadiwia też tak samo jak i wHlaf-Lfie'ie powiązanie ze sobą wszystkich leveli.Zdarza się,że jeden kawałek,a póżniej casami dużo póżniej widzimy ten sam kawałek z innego miejsca tak bliskiego,a jednak oddalonego od siebie kawał drogi.Od strony graficnej jest dopracowana w każdym sczególe.Wszystkie rzecy nawet postacie i obcy dopracowane są w każdym szczególe.Gra została przystoswana do gorszych Pecetów nie wykorzystującyh akceleratorów jak i tych które wpełni je wykorzystują.Co do dzwięku nie mam prawie żadnych zstrzeżeń chociaż przydałoby się trochę muzy przy ciekawych momentach.Jednak pozostałe odgłosy wpełni nam to wynagradzają.Można ponarzekać że głos przy dialogach trochę się pierniczy w szczególnośći wtedy gdy gdy kilku łepków gada naraz.

Co do Multiplayer'a wiem tylko tyle że powstał nowy tryb Team Fortrres który jest podobno jednym z lepszych.Doskonałe Single i dobry Multi mówi samo za siebie.Co do pierwsego trybu mam kilka zastrzeżeń.Pewnie niektórzy z was uważają że Opposing Force nie ma prawie żadnych minusów jednak Single jest trochę krótszy,i chyba trochę prostszy bo po naszej stronie są i żołnierze i ochrona Black Mesa.Bywało i tak że miałem kilku łepków,poprostu puściłem ich w bój i sami pozbijali wszystkich do momentu kiedy mósiałem ich zostawić.Ale gra miała należeć do nas graczy,a na dodatek żołnierze mają jedne z lepszych broni,w Half-Life był do pomocy tylko ochroniarz ze zwykłą spluwą.To wływa na uproszczenie
Acha jeszce jedno denerwuje mnie co chwilę przerywające grę Loading...
Jednak polecam wszystkim i ostrzegam żebyscie nie polali się majty z wrarzenia

Plusy:

Grafika
Dzwięk
KLIMAT
kilka nmowych rzeczy
humor


Minusy:

Loading...Mam
Prostsza
Krótsza