Tjaaa... Jako wielki fan sportu, a szczególnie piłki nożnej (tak czynnie, jak i biernie), nie mogłem przegapić nowej gry najlepszego (chyba, nie byłoby odpowiednim słowem) producenta symulatorów futbolu.FIFA 2001- czy możemy spodziewać się po niej wielu nowości? Moim skromnym zdaniem nowy interfejs gry, zmieniany bodajże w każdej części, to trochę za mało, ale to niestety wystarcza by EA Sports za każdym razem wydawała najlepszą grę piłkarską. O menusach już wspomniałem, pora na muzykę. Jak dla mnie muzyka w tej części jest gorsza od tej z FIFY 2000. Nie wiem, być może wielbiciel tego typu muzyki się ze mną nie zgodzi, ale... to moja recenzja ;)). Skoro jesteśmy przy dżwięku, to nie mogę wspomnieć o komentarzu. Jak zwykle słaby, ale ja zauważyłem drobny postęp. A może to tylko wrażenie? W każdym razie już przyzwyczaiłem się do "Hello, John..." :). Kolejną istotną rzeczą (jeśli nie najistotniejszą) jest grafika. Ta uległa drobnej poprawie, tzn. kibice nie wyglądają już tak śmiesznie jak w poprzedniczce, chociaż z bliska wyglądają na kwadraciki, ale z daleka jest lepiej. Niezły jest też pomysł z flagami na trybunach.Ale przecież to nie kibice są najważniejsi podczas meczu, lecz piłkarze. Wreszcie możemy zobaczyć palce piłkarzy... Zmieniła się delikatnie praca kamer (ja korzystam głównie z "tele", chyba że podczas powtórek), jest zmiana in plus. Jedną z istotniejszych zmian na zewnątrz jest zmiana pudełka. W tej chwili FIFĘ możemy kupić w pudełku takim, jak płyty DVD. Uwierzcie mi, jest ono o wiele lepsze od tego kartonowego. Jeśli chodzi o zmiany w trakcie meczu to ciekawym pomysłem jest pasek zmęczenia, widoczny u dołu ekranu, tudzież pasek siły strzału. Obie te funkcje uważam za trafione. Dla początkujących. W menu gry mamy: Play now-służy do zagrania meczu towarzyskiego. Wybieramy drużynę dla siebie, wybieramy przeciwników i ... gramy. Game modes- tu zaczynamy grać na serio, choć mamy także mecz towarzyski. Season- wybieramy ligę, drużynę (którą możemy także stworzyć), i rozpoczynamy sezon.Tournaments- wybieramy sobie jeden z trzech dostępnych turniejów, w tym mistrzostwa świata. Custom służy do stworzenia własnego turnieju, w którym sami wybieramy liczbę drużyn,itp. Oraz na końcu training- tego chyba nie muszę tłumaczyć...:). Jeśli chodzi o błędy nowej FIFY, to zauważyłem jeden już na początku. Wybrałem sobie MŚ, Polskę, ustalam skład wyjściowej jedenastki, patrzę: jest Olisadebe. Super, ale na ławce rezerwowych dostrzegam też niejakiego Hilario... Nieżle się ubawiłem, w dodatku okazało się, że to najsłabszy piłkarz mojej ekipy :))). Jak dla mnie mimo wszystko gra ta jest najlepszym symulatorem futbolu.Jak powiedział (napisał?) Jedi w Gamewalkerze 12/2000: "Ze sportem jest jak z seksem: prawdziwa frajda jest dopiero wtedy, gdy się go uprawia, a nie symuluje ;)". Jednak na jesienne i zimowe wieczory wybrałbym jednak symulator piłki nożnej, a nie grę na prawdziwym boisku. Jeżeli Wy też to wybieracie to polecam FIFĘ 2001. Błaniu PS.Jeżeli któryś z czytelników zauważy jakieś inne błędy lub chce wyrazić swą opinię, to czekam blaniu@go2.pl