1> TŁUMACZENIE TYTUŁÓW - Zastanawialiście się kiedyś jak to jest - do Polski trafia zagraniczny film i co się z nim dzieje?? Ano trzeba przetłumaczyć tytuł i treść (o tym już w punkcie drugim) no i wyemitować przez TV albo sprzedać do wypożyczalni (mniejsza z tym!). Właściwie do napisania tegoż tekstu skłoniła mnie sytuacja z życia wzięta... Kilka miesięcy temu wpadłem do wypożyczalni, moi rodzice wyjechali więc chciałem się dobrze zabawić i postanowiłem wziąć jakiś filmik (bo żadnej panienki ani jointa akurat w pobliżu nie było:)), co by to mile czas spędzić. Wiedziałem dobrze co mam wypożyczyć, na jakimś kanale w kablówce zobaczyłem reklamówkę komedii "Something About Mary", co przekładając na NASZ ojczysty język brzmi nie inaczej jak: "coś o Mary". No to wpadam do wypożyczalni i podchodzę do kolesia. Uśmiecham się szeroko (w końcu staruszków nie ma w domu, a i browarek w lodówce się chłodzi, hłe, hłe:-)) i pytam:
- Jest "coś o Mary"??
Kolo zmierzył mnie czujnym spojrzeniem i zapytał
- Że co??
Co jest kuna?? Ten gość powinien chyba kumać co ma na półkach??
- Film!! "Coś o Mary" - powtarzam wyraźnie zdziwionemu "pacjentowi".
Koleś odszedł od lady pochodził moment rozglądając się bacznie po półkach z filmami i po chwili wrócił na swoje miejsce
- Nie.
Co jest k****?!? Ten film był reklamowany z trzy miesiące temu i mówili o nim że to hit, więc siłą rzeczy musi tu być!! Przecież na tych półkach jest z 60'000 filmów (byłem w wypożyczalni "Beverly Hills") i nie ma "czegoś o Mary"??
- A co to za film?? - "kolo" przerwał chwilę ciszy.
- Komedia. O jakiejś panience, w której zakochuje się koleś, nie wiem do końca! Widziałem reklamówkę na kablówce!! - powiedziałem, a koleś znowu ruszył na "inspekcję terenu".
Postał moment przy jednej z półek, poszedł do drugiej i podniósł z niej film po czym ruszył w moją stronę. Położył okładkę na której stała znajoma blond - kobietka i powiedział
- O to ci chodzi??
Spojrzałem na napis: "sposób na blondynkę" i już bym podziękował gdy nagle moim oczom ukazał się napis pod polskim tytułem... "SOMETHING ABOUT MARY"!!!!!
Oto klasyczny przykład na "genialne" tłumaczenie obcojęzycznych tytułów na polskie!! I jak tu się potem skapnąć jaki to tytuł??? Dziękuje w duszy Bogu że nie próbowali tłumaczyć "Pulp Fiction" na Nasz język ojczysty, bo pomyślcie sami co by się działo!!!!! Takich przykładów jest o wieeele więcej i zadaje sobie pytanie czemu tak się dzieje?? Co, tak trudno przetłumaczyć dobrze jeden tytuł?? A może kolesiom się nie chce??? Moje zdanie jest takie (i chyba najtrafniejsze) - nie tłumaczy się tytułu na podstawie oryginału, tylko na podstawie fabuły!!! No bo jak do jasnej anielki można tytuł "Don't look back" przetłumaczyć na "Ćpun"???
Szczerze mówiąc to jednym z nielicznych tytułów, którego nie spieprzyli przy tłumaczeniu jest "Titanic", ale żeby to sknocić to już trzeba by mieć talent :))) Podobno krąży też wersja Matrixa, w której "Trinity" to "Trójca", a "Matrix" to "Macierz".
Ja wiem że dla Nas Polaków aż takiego znaczenia to nie ma, bo kto by się tam tytułem przejmował (jest film - to się ogląda!!;))??? Ale dla obcokrajowców z pewnością stanowi to problem!! Albo dla takich jak ja (sadzę że nie jestem jedynym który tak się zrobił na "something about Mary" czy innym tytule) jest to często wkurzające i idiotyczne!! Ciekawe jak tłumaczą na Angielskie tytuły Polskie filmy?? "Psy" to u nich "Franc Maurer, the crazy Revange"?? Nie sądzę!!
No i tak pierwsza część mojego arta dobiega końca... Napisałem się, nastukałem w "klawierkę" a i tak (chyba) wszyscy puszczą to w niepamięć!! W każdym razie gdyby czytał to ktoś, kto ma związek z tłumaczeniem filmów to życzę mu Wesołych Świąt:)) i żeby walnął łbem barana o ścianę (może zmądrzeje??).
2> TŁUMACZENIE FILMU - Wiecie na czym polega "tłumaczenie"??? To po prostu "tłumaczenie", czyli zamienianie słów z obcego języka na dla NAS zrozumiały. Jednak w Polsce coś z tym nie w porządku!! Jako że na VIDEO jest jeszcze całkiem znośnie tak tłumaczenie zagranicznych filmów w TV po prostu drażni!! Bo jak można słowa: "fuck you" zamienić na "spadaj"??? Bodajże Wizja 1 w jednym z odcinków Beavis & Butthead przetłumaczyła ten tekst na "Idź do domu" :))) A "I execute every motherfuckers" -> "rozwalę wszystkich w drobny mak"??? Ja wiem że to przekleństwa, ale do licha ciężkiego!!! Ja chcę tłumaczenia a nie owijania w bawełnę, czy to takie trudne do pojęcia??? Ja wiem że w filmach klną no ale tłumaczenie, to chyba tłumaczenie!!??!!! Jeśli już dochodzi do sytuacji że w filmie za dużo jest przekleństw niech TV wyemituje go w godzinach nocnych!! A i tak pewnie nic to nie da... Np.: moje zdanie na temat dzieła Q. Tarantino: "Pulp Fiction" w TVP 1!! Tragedia... Szok... Na samą myśl mym siedemnastoletnim ciałem wstrząsa pusty śmiech!! Ten film miał bulwersować i pokazać twórczość Quentina Tarantino a co ONI z NIEGO (tzn.: filmu) zrobili?? Nędzną popelinę?? Jakiś podrzędny filmik sensacyjny?? Ech, szkoda słów:(...
No cóż, kiedy jakiś czas temu [chyba nawet kilka lat] dowiedziałem się, że TVP zamierza pokazać Pulp Fiction to od razu wyobraziłem sobie scenę u Brada przetłumaczoną "Czy Marceallus Wallace wyglada jak prostytutka" :)
Kiedy TV zrozumie że tytuły tłumaczy się nie na podstawie treści, tylko na podstawie oryginału?? I kiedy wreszcie skumają że słowa "fuck you motherfucker" nie oznaczają wcale "spadaj ty dupku"??? To pokaże (albo i nie) czas!!
No tak... tłumaczenie tytułów na podstawie treści to klasycznym przykładem jest "Kobieta Wąż" [po angielsku bodajze "Reptile" czyli jak nie patrzec to -> "Jaszczur"] Mówiąc krótko po przeczytaniu tytułu można było sobie darować cały film, gdyż zaskakującą końcówkę znało się na samym początku.
Na koniec BIG FUCK DLA TVP!! Ludzie, tłumaczcie jakoś te filmy... Bo "Pulp Fiction" w Waszej stacji to tragedia i kompletna padaka!!! Jak słowo "fuck" można tłumaczyć na "spadaj"??? Toż to woła o pomstę do nieba!! Kiedy zrozumiecie że filmy się TŁUMACZY a nie dostosowuje do pory emisji?? Jestem wielce ciekawy kiedy z filmów zaczniecie wycinać co ostrzejsze sceny erotyczne, albo zakrywać tryskającą krew czarnymi paskami z napisem "OCENZUROWANO"...
Ja to bym i tak proponował puszczanie filmów w napisach. Dla dociekliwych i znających język byłoby to wspaniałe, a i reszcie przeszkadzać nie powinno.
-------------------------------------
AUTOR: Jakub "Jointjames" Palica
E-MAIL: Jointjames@poczta.fm
TEXT POCHODZI Z MAG'a NoName (WWW.NONAME.ZUM.PL), gdzie pierwotnie się ukazał.
--------------------------------------