HAFY strasznie was wszystkich zbulwersowała. W sumie to się nie dziwie... Jednak ostatnio dostałem naprawdę dużo maili krytykujących HAFY i aż mi mi się szkoda zrobiło tej kobiety. Biedna zagubiona objeżdżana przez wszystkich, bez szans na obronienie swoich poglądów. Postanowiłem przesłać jej kilka maili...

Moim zdaniem ta niejaka HAFY jest beznadziejnie prostą i płytka osobą, by niezrozumieć pięknej idei i przesłania filmu MATRIX. Niech lepiej idzie oglądać te swoje Pornosy, w których dla niej, coś się tam dzieje, a tak naprawdę to wieje nudą (góra-dół, góra-dół, góra-dół,itp) W matrixie jest dużo erotyzmu i momentów w których romantyczni ludzie mogli by sie w sobie zakochać
---Poważnie ??? Które ??? Jak stoją przy budce i ona mu mówi, że musi mu coś powiedzieć ? Bardzo romantyczne. Aż mi się wyjść z kina chciało. Poza tym wątek romantyczny nie był w tym filmie w ogóle potrzebny. Jeśli miało to być romansidło to dlaczego Wachowscy nie nakręcili drugiej części Titanica ???

więc nie rozumiem dlaczego koleżanka tego nie zauważyła jak i wiele innych rzeczy: np. dlaczego Agenci nie mogli wejść w NEO.
---To nadal pozostaje dla mnie zagadką. Z ciekawości po twoim mailu pożyczyłam sobie MATRIXA i nadal pozostaje to dla mnie jedną wielką zagadką. To jest po prostu straszny błąd w scenariuszu.

To jest film dla ludzi o otwartych umysłach, Ci rozumieją wszelkie symbole i zagadki umysłowe, reszta ludzi jak np. koleżanka niech lepiej zajmie się garnkami i pornolami (są prostrze).
---No tak. Świat dla geniuszy trawiących takie chłamy a reszta to pospólstwo, które powinno ziemię orać.Czasem trzeba umieć dobry film od syfu.

Mojej dziewczynie (b. bystrej i mądrej) film również się podobaj jak i mi. My rozumiemy w czym rzecz!!!! Poza tym film jest bardzo religijny i zmusza do refleksji na temat wiary... i dostał jak wiadomo 4 oscary, a to nie byle jaka nagroda!
---Wiesz za co Matrix dostał oskary ? Same sprawy techniczne. A jeśli chodzi o fabułę i aktorstwo to nie uzyskał nawet nominacji. Pomyśl dlaczego.

Sylwester

(...)Zarzut co do ubioru 3nity (pozdrawiam tych co wiedzą o co chodzi :-) ) jest absurdalny. Tak można by się przyczepić do Bruce'a ze Szklanej Pułapki że chodzi w podkoszulku.
---Ale przynajmniej nie przyciąga do kina widzów swoją atrakcyjnością.
Swoją drogą ten zakrwawiony biały podkoszulek Willisa stał się już symbolem trylogii Szklanych Pułapek... Ja na przykład nie wyobrażam sobie kolejnej części bez tego podkoszulka :) ale troche odbiegłem od tematu...

Z wątkiem miłosnym też się zgadzam. Gorzej jak w Palomie!!! :-D(...)
---No nareszcie jeden mądry.

Swider

Na poczatku chcialbym zaznaczyc ze nie jestem fanem matrixsa ale nie zgadzam sie z paroma Twoimi wnioskami i dlatego postanowilem napisac. JA rowniez nie rozumiem tej zgrai fanow.Nie zgadzam sie ze ten film jest naiwny. Nierealny owszem, zakrecony itp. Poza tym uwazam ze w histori kinematografii i gatunku SF sa bardziej naciagane filmy. Chociazby niedawny "zdobywca" maliny ARMAGEDON!
---Czy ja kiedykolwiek powiedziałam, że ARMAGEDDON jesto dobrym filmem ?

Czepiasz sie rowniez stroju Trinity-tam wszyscy bohaterowie mieli "dziwne stroje" nie ona jedna. Napisalas ze skoro jest to doskonale wiezienie wiec nikt nie powinien sie z niego wydostac.Ale jak nauczyla nas historia nie ma rzeczy doskonalych. A skoro mowa o wiezieniach to napewno slyszalas o Alcatraz. Tez mialo to byc wiezienie z ktorego nikt sie nie wydostanie-a jednak. Wiec dlaczego nie w Matrixsie.
--- Zaraz, zaraz. Skąd masz informacje o rzekomej ucieczce z Alcatraz ??? Za dużo sie synku filmów naoglądałeś. Z tego co mi wiadomo to z Alcatraz nikt nie uciekł aż do zamknięcia więzienia.

Stawiasz zarzut zwiazany z pluskwa. I rowniez uwazam ze nieslusznie. Agenci chcieli zlapac wszystkich, a nie tylko tych ktorzy zajawili sie u Neo. A z tym sledzeniem to uwazam, ze agenci chcieli zrobic to po cichu i z zaskoczenia.
Hehehe... hidden and dangerous :)))
Na poczatku po wyjsciu z kina ja rowniez mialem mieszane uczucia, gdyz fabula byla "troche" zakrecona i trudno ja zrozumiec-ale jest to wykonalne.
---Tu nie chodzi o zrozumienie fabuły. Ten film po prostu jest typową komercyjną papką do której wszyscy dorabiają jakieś drugie dno.

W swoim liscie natomiast nie wspomnialas nic o najlepszej stronie filmu czyli efektach specjalnych. Kto byl i widzial wie o czym mowie, a kto nie niech po prostu zaluje. Jak juz mowilem nie jestem fanem tego filmu ani nic z tych rzeczy to musisz przyznac, ze efekty specjalne robily piorunujace wrazenie.
---Napisałam tamten list po to, żeby pokazać, że Matrix nie jest filmem glebokim, ale calkowitą komerchą, do której wszyscy dorobili sobie ideologię. To jest film zrobiony dla kasy. W Starship Troopers [Dla nie znających angielskiego: "Żołnierze Kosmosu"] też były oszałamiające efekty a jakoś nikt nie pisał jaki to wspaniały film.

Zas co sie tyczy watku milosnego to delikatnie mowiac byl o zdeczko naciagany. W tym miejscu zgadzam sie z Toba w 100%. Co do matrixsa jako calosci to mimo iz ten film odniosl wielki sukces kinowy(a co za tym idzie i finansowy) to uwazam, ze zawdziecza to tylko reklamie i naglosnieniu w mediach
Tu ja się nie zgodzę... Otóż jakoś wiele o tym filmie nie słyszałem przed pójściem do kina. Tzn. slyszałem o czym jest, ale jakoś to wszystko się kupy nie trzymało. Wcale nie było o nim tyle szumu jak w przypadku "Dnia Niepodległości"
jednak nie mozemy powiedziec o nim, ze jest "szmira" chociazby na wspaniale efekty i ciekawa moim zdaniem obsade. Film nie przypadl mi do gustu ale chyba pojde do kina na kolejne czesci(a te jak pewnie wszystkim wiadomo sa juz krecone)ale tylko z czystej ciekawosi - czy cos sie zmieni.Poza tym chcialbym wiedziec jak potocza sie losy bohaterow.Po prostu mnie to ciekawi. W moim liscie pominalem jeszcze drugiego plusa jakim byla muzyka. I choc na codzien nie slucham rocka(wole techno)to utwory z Matrixsa przypadly mi do gustu i naprawde mi sie spodobaly.
---A ja lubie "rocka" i szczerze mówiąc muzyka wcale mi sie tak bardzo nie podobała. Poza tym wiekszości utworów na ścieżce dźwiękowej nie można nazwać "rockiem"

Michał Piłatowski

(...)Zarzut dotyczący ubioru Trinity. Według mnie jest to kwestia gustu, jednemu się spodoba, a drugiemu nie. Wydaje mi się jednak, że taki strój bardzo pasuje do cuberpunkowego świata opanowanego przez maszyny.
---A mnie się wydaje, że po prostu rajcują cię kobiety w takich wdziankach.
Mnie na przykład bardzo, głównie dlatego poszedłem na ten film :P Czepianie się o skórzane ciuchy w Matrix'ie to jak oskarżenie Disney'a o to, że Pocahontas ma zbyt za krótką sukienkę.

Zauważcie też, że wszyscy główni bohaterowie filmu są ubrani na czarno z czarnymi okularami. To po prostu pasuje do klimatu Matrixa.
Ciekaw jestem co wg. HAFY powinni byli ubrać... może dresy ?
Jeśli chodzi o wcielenie się Smitha w Neo, to całkowita racja, choć patrząc na inteligencję agenta, to chyba niemożliwe;). Co do wątku miłosnego to wolę się o tym nie wypowiadać, bo o tych rzeczach mam małe pojęcie:P. Co do jednego jestem pewny: wskrzeszenie Neo w taki sposób to istny bezsens! To jedyna rzecz, która tak mnie wku..., że omal nie popsuła całego filmu.
---Podobno jest do zdobycia wersja, w której Neo pod koniec umiera. Wtedy film byłby zdecydowanie lepszy i kto wie, może wcale nie napisałabym tamtego listu. Jednak ta scena psuje i tak nieciekawe (jak dla mnie) wrażenia.

Myślę że Matrix odniósł tak wielki sukces ze względu na wymiatające efekty specjalne, wciskającą w fotel akcję i ciekawy pomysł. Kogo nie urzekły sceny unikania kul, odsieczy Morpheusa czy początkowy skok Trynity? Na pochwałe zasługuje oryginalne przedstawienie akcji (pamiętacie tę scenę, gdy panu Andersonowi wypada telefon komórkowy podczas ucieczki przed agentami?). Kończąc ten krótki art pozdrawiam HAFY oraz wszystkich fanów Matrixa.

MAT-at

(...)Rozumiem to, iż film sam w sobie się nie podobał komuś - sam należałem kiedyś do tego grona, przecież każdy ma swój gust. Jednak mi nie udało się zrozumieć Matrix'a po pierwszym obejrzeniu (coprawda byłem wtedy lekko podchmielony, ale to już inna sprawa :).
---A ja byłam trzeźwa a po kolejnym obejrzeniu wydaje mi się glupszy niż za pierwszym razem.

To jest jeszcze do zrozumienia. Czytając tekst próbowałem zrozumieć tak pesymistyczne nastawienie do filmu. Z tekstu nic nie wywnioskowałem. W końcu postanowiłem zobaczyć, co to za panienka napisała ten list i... wszystko wyszło na jaw. Hafy - sądząc po nicku to jakaś panienka uwielbiająca prawdopodobnie film pt. Spiceworld,Alicja w Krainie Czarów czy coś w tym stylu. Żal człowieka bierze jeśli się zobaczy taki przejaw solidarności antyspołecznej:)
---Gdybyś tylko wiedział skąd wzieła się ta ksywka (pozdrowka dla tych co wiedza ;) ), albo mnie zobaczył to od razu zmieniłbyś zdanie.

Napisałem ten list, bo nie wierzyłem, że ktoś po pierwszym obejrzeniu Matrixa zaczął tak negować ten film.
---Nie wszyscy przyjmują każdy film jako wielkie arcydzieło. Matrix to zwykły śmieć jeśli chodzi o fabułę i nikt mojego zdania na ten temat nie zmieni.
Powiem tylko jedno... błogosławieni niech będą uparci albowiem z nimi podyskutować można :)

Z poszanowaniem godności obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej
EVENT

Chciałbym ustosunkowac sie do krytycznych listow dotyczacych filmu Matrix. Film ten z zamierzenia jest filmem akcji w konwencji science- fiction, wiec nastawianie sie na glębie fabuly musi przyniesc rozczarowanie. Jednakze historia opowiedziana w Matrixie pobudza do myslenia, zalezy tylko w jakim stopniu widz bedzie w stanie ja ogarnac:P. Mniej wymagający widzowie, którzy przyszli do kina na film akcji beda sie dobrze bawic i niepotrzebne sa im wielkie problemy psychologiczne zawarte w fabule. Amatorzy watkow psychologicznych takze moga znalezc tematy do rozmyslan: np. jak udowodnic, ze rzeczywistosc, w ktorej zyjemy jest realna, a nie jak w Matrixie bytem wirtualnym itd. Co do zarzutow, ze film jest nierealny (vide list HAFY - CDA 1/2001) to najprostsza ale nie jedyna odpowiedzia byloby to, ze nie jest to film dokumentalny. Nie mozna sie po nim spodziewac, ze wszystko o czym opowiada znajduje swoje odzwierciedlenie w rzeczywistosci.
---Nie musi być realny, nie jest realny, ale dlaczego wszyscy się tak nim podniecają? wcale nie jest taki wspaniały.

Odnosnie skorzanego wdzianka Trinity, to moze moje odczucia beda odosobnione, ale nie mam skojarzen typu "skorzane ubranie=sado-maso". Nie wiem dlaczego dla HAFY kojarzy sie to tak jednoznacznie (chociaz, jak to mowia "glodnemu chleb na mysli";)).
---Bo to jest jednoznaczne. W obecnych czasach skorzane wdzianko kojarzy sie tylko z jednym z sexem. I to właśnie ma ściągać do kina. Bezczelny chwyt reklamowy

Co do zarzutow dlaczego Neo udalo sie tak dlugo utrzymac przy zyciu mimo ze zył w Matrixie to chcialbym przypomniec, ze Matrix bylo doskonalym wiezieniem, a nie obozem koncentracyjnym. Maszynom zalezalo, aby utrzymac jak najwiecej ludzi przy zyciu, bo wtedy produkowano wiecej energii w elektrowni. Maszyny byly w jakis sposob "humanitarne";). Przypomnijmy sobie monolog Agenta Smith'a - pierwotnie Matrix generowal doskonaly swiat, ale ludzkie umysly nie mogly zniesc zycia w doskonalosci i "cale plony szlag trafial". Dlaczego agenci nie pozabijali wszystkich z grupy Morfeusza, mimo ze nawet on nie byl w stanie ich pokonac? Mozna odpowiedziec na to, ze nie wiedzieli dlaczego Morfeusz chce sie skontaktowac z Neo. Zalozyli pluskwe, zeby sie tego dowiedziec. Ponadto nawet gdy udalo im sie zlapac Morfeusza nie chcieli go jednak zabic (przynajmniej nie od razu - znowu humanitarnosc maszyn;)) Zalezalo im bardziej na kodach do glownego komputera, dzieki ktorym mogliby definitywnie rozprawic sie z niedobitkami ludzkosci.
---To nic innego jak stereotypowa naiwna fabuła.
No cóż... Matrix z założenia jest filmem akcji. Filmy akcji zazwyczaj mają banalną i naiwną fabułę, jednak scenariusz Matrixa jest w pewien sposób bardzo intrygujący. Między innymi dlatego właśnie Matrix odniósł tak wielki sukces... ponieważ jest czymś więcej niż zwykłym filmem akcji. Jednak nie oznacza to, że jest od razu genialny i w ogóle... Po prostu "bardzo dobry film".

(...)A powaznie, to film ten nie jest telenowela i nie mozna sie spodziewac, ze dwie godziny akcji zajmie nam wglebianie sie w milosne perypetie Neo i Trinity, bo wtedy nie starczyloby czasu na nic innego. Faktycznie mozna miec pretensje, ze Trinity zakochuje sie od pierwszego wejrzenia w Neo. Dla HAFY jest to niezrozumiale i naiwne. Zapewne bardziej wiarygodne byłoby, aby Trinity powiedziala do martwego Neo: "You can't be dead because I wanna have sex with you":> A tak to wg HAFY "film jest malo konkretny";) No coż, mozna byloby zmienic Matrixa w pornoska, moze te sugestie wezma pod uwage autorzy sequela;))). Podobne zarzuty kierowano do Tolkiena, ze w jego powiesciach brak jest elementow seksu, co nie zmienia faktu, ze jego utwory ciesza sie nieslabnaca popularnoscia.
Zapomniałeś jeszcze o Star Wars... bez seksu a ludzie na całym świecie zdzierają majtki przez głowę jak usłyszą ten tytuł
Ale to juz inna bajka...
Nie moge sie zgodzic z nazwaniem filmu Matrix amerykanska szmira (chociaz zdecydowanie wole filmy francuskie). Juz chocby same efekty specjalne zasluguja na uwage. Ponadto bardzo dobrze nakrecono sceny walki. Fabula chociaz nie jest odkrywcza (walka czlowieka z maszynami) to jednak moze sie podobac. Do tego gra aktorów: rola agenta Smith'a została zagrana perfekcyjnie. Hugo Weaving mimo pozornie oszczędnej mimiki zdolal wiele przekazać poprzez sposob swojej gry. Rowniez do wykreowania przez aktorów postaci Morpheus'a, Neo i Trinity nie można mieć zastrzezen. Nie wiem dlaczego wiele osob zarzuca Carrie-Anne Moss, ze sposob, w jaki zagrała role Trinity byl nienaturalny. Czy zauwazyliscie te subtelna gre aktorska, gdy Trinity rozmawia z Cypher'em z warsztatu TV? Wyraz rozpaczy na jej twarzy wyglądal bardzo realistycznie. Lub strach w jej oczach, gdy budka telefoniczna do której musi sie dostac, za chwile ma zostac zmiażdżona. Wiele znanych filmow moze sie "poszczycic" o wiele gorsza grą aktorską. Poziom gry aktorów dorownuje prezentowanemu w uwielbianych przeze mnie filmach Luc'a Bessona. W jego filmach może nie ma takich zapierających dech w piersi efektów specjalnych co w amerykańskich produkcjach, ale warstwa emocjonalna jest na dużo wyższym poziomie.
Osobiscie znalazlem tylko kilka niekonsekwencji w filmie, a oto dwa z nich (niestety pamiec juz nie ta co kiedys;)): 1] dlaczego gdy Neo strzela z minigun'a ze smiglowca i sieje rowno po calym pomieszczeniu, gdzie jest przetrzymywany Morfeusz, to szlag trafia tylko agentow, a dowódcy Nebuchadnezzar'a zadna kula nawet nie drasnela, W końcu "He's the one", nie ? :))))
2] dlaczego gdy Neo od od urodzenia przebywal Matrixie, a fizycznie w elektrowni w kadzi z "kisielem" to nie urosly mu wlosy tylko byl lysy jak kolano?
--- To akurat nawet ja zrozumiałam [Samokrytyka ???] wiesz co to kwas łonowy ??? Tam raczej włosy nie będą rosły.

Moze to sie jednak da jakos wytlumaczyc...? Musze sie przyznac, ze Matrix oglądalem ze 30 razy i mimo ze juz znam fabule, to za kazdym razem film oglada sie rownie przyjemnie jak za pierwszym razem. Uwazam, ze Matrix stanie sie filmem kultowym (o ile juz nie jest:)), porownywalnym pod tym wzgledem np. z Seksmisja czy Pulp Fiction.
---Boze co za profanacja. Jak mozesz porownywac Pulp Fiction do Matrixa. Przecież do degradacja dla Tarantino
Matrix nie stanie się filmem kultowym, dlaczego ??? Bo już nim jest. Tego nic nie zmieni...

SK
e-mail: slaweqk@go2.pl

I na koniec jeszcze jeden mail, na który HAFY niestety nie zdążyła odpowiedzieć.

Ten text jest szczególnie kierowany do niejakiej HAFY. /kto chce niech poczyta, nie pożałuje/
Nie rozumiem zupełnie całej tej zgrai ludzi, którzy po usłyszeniu słowa Matrix czują jedynie obrzydzenie. Nie będę nikogo namawiać ale przedstawię kilka argumentów za tym, że film jest warty obejrzenia. O filmie słyszałam tylko tyle, że działa on "niekorzystnie" na psychikę i niektórzy po wyjściu z kina mieli ochotę kogoś zabić-to już dla mnie duuża przesada, rozumiem, że kino wnosi niezłą atmosferkę...ale bez przesady. Postanowiłam to sprawdzić.
Ja co prawda MATRIXA w kinie nie oglądałam (do teraz tego żałuję bo uważam, że kino naprawdę się spisuje jeżeli chodzi o taki gatunek filmu)ale miałam okazję w domu. Po pierwsze wątpię by osoba Trinity była jedyną zachętą by zajrzeć do kina, no daj spokój, ludzie przychodzą do kina nawet na kreskówki.
Nie będę tu obalać każdego argumentu Hafy, bo uważam, że się za dużo czepia. Dla przykładu: Agent nie przejął ciała Neo bo być może nie mógł tego zrobić, zresztą jakikolwiek inny powód (choć nie umieszczony w filmie) mógł by być dobry, może Neo nie jest tylko "zwykłym śmiertelnikiem"?? Twoje domysły uważam za bezsensowne i nieuzasadnione. 2 przykład: Agenci nie mieli powodu by zabijać Neo(pierwszoplanowego bohatera), nie wiedzieli wtedy, że jest wybrańcem, jedyne co mogli zrobić to właśnie wprowadzić pluskwę, nie widzę sensu by śledzili ich samochód skoro prędzej czy później i tak by ich spotkali lub znaleźli.
Zapytam zamiast HAFY: Więc dlaczego tego nie zrobili ???
Jeżeli chodzi o scenkę miłosną to na tym świecie "miłość od pierwszego wejrzenia"(lub coś w tym rodz.) istnieje, udowodnij, że ktoś się 'przez nią' nie zakochał nawet na krótszy czas. " Bzdura przez duże B"??? częściowo się zgadzam: Niemożliwe jest /na tym świecie/wskrzeszenie z martwych kogokolwiek tymbardziej przez miłość(pocałunek) o ile mi wiadomo życie to NIE SF! (chyba..;-)) Nie znam przykładu cudownie wskrzeszonego, film to film ...Zastanów się....
Nie wiem dlaczego MATRIX przypomina ci film porno(to już zostawiam tobie do przemyślenia)swoją drogą nie przypominam sobie sceny, w której Neo & Trinity stwierdzają, że nie mogą żyć bez siebie...(nie wykluczam błędu w mojej pamięci :-);-)) Zamierzam ponownie obejrzeć ten film. Moja rada: skoro brakuje ci w Matiksie elementu seksu(by uznać go za "konkretny")wypożycz sobie prawdziwe porno i dalej uważaj się za real znawczynie kina! ...powodzenia....
Na zakończenie: To, że ty uważasz ten film za 'obrzydzającą tandetę' nie znaczy, że tak sądzą wszyscy!!! Dowód: Nie za okładkę film zdobył 4 oskary we wszystkich swoich 4 kategoriach!!(może nie najważniejsze ale jednak!)również nagrodę za film roku!! Oskara za film roku ??? hmmm... może telewizja jakąś ocenzurowaną transmisję puszczała bo z tego co ja pamiętam to filmem roku był American Beauty... no cóż starość nie radość nie wszystko pamiętam :))) Poza tym zgadzam się z HAFY w jednej kwestii... Matrix dostał oskary za wykonanie techniczne... za fabułę albo aktorstwo nie dostał nawet nominacji, to też o czymś świadczy.
Masz preferencje lub podstawy do tego by mówić o fanach MATRIXa, że nie znają się(w ogóle) na kinie?!! [ FAQ!] -sorry zagórowały nerwy...(red.jeśli musicie, wytnijcie lub zakorektorujcie)
U mnie przejdzie... nie wiem jak naczelny AM :))) Założę się, że Planeta Małp/przez ciebie proponowana/ bardziej zasługuje na miano "amerykańskiej szmiry" niż Matrix, w/g mnie sam tytuł jest odpychający-bez komentarza. /moje osobiste zdanie: Matrix może nie jest cudem tego real świata w dziedzinie filmu ale "Planeta małp" się nie umywa!!/
Albo ja czegoś nie zrozumiałem, albo w tym momencie troche przesadzasz. Słowa "Założę się..." wskazują na to, że prawdopodobnie filmu nie widziałaś. Jak więc możesz go krytykować ???
No cóż... Teraz podpadnę wszystkim i nikt nawet nie zajrzy później do tego kącika... trudno. Moim zdaniem Matrixa i Planety Małp nie można w ogóle porywnywać bo są to dwa skrajne rodzaje SF. Jednak gdybym został zmuszony do wybrania filmu, który bardziej mi się podobał to bez zastanowienia wybrałbym Planetę Małp [oczywiście pierwszą]. Dlaczego ??? Powód jest zbyt oczywisty, żeby go nie zauważyć. Otóż Planeta Małp jest filmem o wiele głębszym. Matrix to przede wszystkim film akcji... przesłanka to drugorzędna sprawa, natomiast Planeta małp to film w którym przesłania pełnią główną rolę. Poruszany jest temat rasizmu, znęcania się nad zwierzętami, podziałów społeczeństwa i najważniejsze - samozagłady ludzkości. Takie jest moje zdanie i naprawdę nie zamierzam toczyć dyskusji na temat "Planeta Małp vs. Matrix".

czująca Duże obrzydzenie do Planety Małp:
~Lena~

I jak wam się podobało ??? Ostatnio HAFY "odgrażała" się, że znowu coś napisze.... Poczekamy zobaczymy :)
komentarze:
troy

---HAFY