Na temat uzaleznienia od kompa powiedzialo sie juz tyle w telewizji w gazecie i tu w magu ze kazdy kolejny tekst przekonywujacy zatwardzialych graczy do normalnosci to bedzie lanie wody ,coz ja nie jestem jakims misjonarzem i nie bede naklanial ,tylko napisze jak ja z tego wybrnalem i mam nadzieje ze was zainteresuje. Tak wiec moj dzien najczesciej skladal sie z przyjscia z budy zezarcia czegos i oddaniu sie pod skrzydelka panny lary croft :) tak gdzies do 12 w nocy a zeby komus pomoc w chacie to trza mnie bylo sila odciagac. I pewnego dnia wpadla starsza do pokoju i gledzi "bylam tu i tam ble ble ble kupilam ci ksiazke" pewnie na slowo ksiazka niejeden sie odwrocil z obrzydzeniem ;P Pomyslalem sobie dokladnie to samo co wy teraz --ja pi.... ja i ksiazka ona chyba na glowe upadla--no i wrocilem do tomba ,gdzies po miesiacu tomba 2 skonczylem a ze nic innego mnie nie ciaglo nudzilem sie potwornie i wtedy przypomnialem sobie o tej powiesci Clive Cussler "Podniesc tytanica" ,z niemalym obrzydzeniem-podobnym do fana metalici siegajacego po disco polo-zaczalem czytac Ludzie jak wsiaklem to pare godzin zlecialo ,pewnie to zdanie zabrzmi jak herezja ale naprawde warto siegnac po ksiazki tego goscia pisze przygodowe-sensacje a pisze naprawde swietnie .przygody tych dwoch gosci trzymaja w napieciu i ciekawosci ,co bedzie dalej ,prawie do konca ,malo tego jest na liscie najpopularniejszych pisarzy w New York Times 1 przed crichtonem a to o czyms swiadczy. W innym tekscie jesli sie pojawil wytlumaczylem i poparlem paroma cytatami dlaczego go tak polubilem. Dopiero teraz rozumiem slowa smugglera "kto nie czyta ksiazek to jakby pol analfabeta" Wiesz co ile razy kumpel wpadal do ciebie zeby wyciagnac na jakas impreze czy na mecz czy cokolwiek innego a ty mowisz ze nie masz czasu bo akurat dorwales jakas cizie na ircu ktorej nawet nie widzisz lub konczysz kolejny level queka ,hmm no ile? Wiem moge sie mylic i to cholernie ale na pewno jest jakis procent graczy ktorzy taka sytuacje mieli. Co do uzaleznienia to wiem ,wiekszosc z was pewnie powie ,ze jakis koles ksiazki czyta "ale mnie one nie interesuja" ,ok a wstawcie zamiast ksiazki np. imprezy ,panienki ,kumpli do piwa itp i co teraz powazniej myslisz o swoim nalogu......hmm? Naprawde nie mam zapedow kaznodziejskich ale wiem po sobie jak to jest nie miec kumpli ,panny(mam to juz za soba na szczescie) i cale dnie spedzac przy swoim praktycznie jedynym kumplu--kompie ,rozejrzcie sie dookola ,poszukajcie panienki ,jakiejs innej rozrywki. btw. przed i w trakcie czytania ksiazek cusslera testowalem sie na nalogowca by smuggler wierzcie lub nie --na poczatku mialem 62p , potem 56 a teraz 39 i wiecej nie zejde.... Kto ma mniej? ;) niezalezny cobretti7@wp.pl