Władca pierścieni
Dawno temu w starożytnej Afryce żył sobie pigmej o imieniu Frodo. Żył z ziemiance (wśród ziemi). Frodo był wielkim i śmierdzącym leniem, cały czas siedział przed kominkiem i palił fajkę. Pewnego dnia jego współlokator, Bilbo, uciekł do ameryki na wczasy i przysłał mu pierścień, który kupił na targu. Nagle z szafy wyszedł Gandalf Szaman, który woli, jak się na niego mówi czarodziej i powiedział, że ten pierścień to podróbka innego fajnego pierścienia, ale po chwili zauważył, że to prawdziwy pierścień - ten, który rządzi wszystkimi pierścieniami władzy! Postanowił ukraść pierścień, ale Frodo się zorientował i walnął go z prawego prostego "a la Gołota". Gandalf zrozumiał, że nie uda mu się kradzież. Postanowił przyłączyć się do gangu Froda. Razem z przyjaciółmi uciekli z rodzinnej ziemianki, ponieważ ich ścigała straszliwa mafia czarnych jeźdźców z Madagaskaru. Zatrzymali się w barze, tam pobili Aragorna i wzięli mu portfel. Po obejrzeniu dowodu zrozumieli, że to ich stary przyjaciel. Aragorn postanowił wycofać oskarżenia i wstąpić do gangu. Poszli do Rivendel, gdzie postanowili zniszczyć pierścień. Frodo najpierw próbował zębów, ale nic nie pomogło. Następnie Aragorn użył swojego miecza ("Niszczyciela magicznych pierścieni"), ale zamiast trafić w pierścień, to trafił w stopę Froda. Frodo się wnerwił i opluł Aragorna. Wnerwiony Aragorn połknął pierścień i wypuścił w stronę Froda zieloną chmurę, która zaczęła się wydobywać z odbytu Aragorna (to jego specjalny atak). Frodo pod wpływem narkozy zemdlał. Ich czarodziej użył specjalnego płynu, który zregenerował stopę Froda. Wieczorem Aragorn wyrzygał pierścień, bo był ciężkostrawny i przez niego miał gazy. Rano wszyscy trzej kłócili się, gdzie mają iść, aby zniszczyć pierścień. Aragorn znokautował Gandalfa i Frodo przyznał mu rację, że pierścień należy wrzucić do wulkanu w Madagaskarze. Po drodze zatrzymali się przed Bramami Morii. Na bramie było po rusku napisane "Powiedz "kurde kolego" i właź na pokład". Aragorn postanowił zaszpanować swoją wiedzą i przeczytał napis. Zrozumiał, że trzeba powiedzieć jakieś hasło. Jak na analfabetę za drugim razem mu się udało i z radości popuścił w gacie. W środku był baaaaaaaaaaaardzo dłuuuuuuuuuuuuuugi korytarz. Po przejściu większej części korytarza usłyszeli wredny śmiech "czerwonych" (komunistów). Czerwoni byli wynajęci przez madagaskarską mafię. Postanowili walczyć. Frodo wyjął swój scyzoryk, Aragorn swój miecz a Gandalf "magiczne" uzi. Z łatwością pokonali wszystkich, ale zaczęli uciekać, ponieważ szły w ich stronę posiłki, a Gandalf nie miał już naboi. Gandalf postanowił się poświęcić i walczył z szefem Czerwonych. Kiedy Aragorn zaczął uciekać Frodo zdziwił się, ponieważ Aragorn jeszcze nigdy nie był taki szybki. Frodo po chwili też uciekł. Gandalf poślizgnął się na małej kupce nietoperzowego guano, uderzył głową w przywódcę Czerwonych i razem wpadli do lawy. Po wyjściu z jaskini Aragorn wyznał Frodowi, że narobił w gacie ze strachu. Frodo go wyśmiał, ale kiedy Aragorn przyłożył mu miecz do genitaliów Frodo spoważniał i nagle mu się zaczęło coś wylewać z nogawki i zaczął płakać. Aragorn się uspokoił i pocieszył Froda. Nagle się zjawił Gimli i się uśmiechnął szatańsko. Oni go znali, widzieli go w telewizji. Postanowił się do nich przyłączyć. Rano wszyscy byli wyspani i postanowili iść dalej. Poszli do lasu lorien, gdzie żyli chudzi ludzie. Przed wejściem do lasu spotkali jednego takiego, który zawiązał Gimliemu oczy i zaprowadził ich do króla. Gimli się spytał, czemu musi mieć zawiązane oczy. Jeden z doradców króla wytłumaczył mu, że nie może zobaczyć 24 karatowych drzew. Król skazał tego doradcę na śmierć za głupotę i zrozumiał, czemu ostatnio nie wygrali żadnej wojny. Całą noc pili i rano mieli takiego kaca, że zostali tam jeszcze tydzień. Po tygodniu na swojej drodze spotkali wielkie kompiuter center i weszli na super stronę dla wszystkich: http://yeslik.w.interia.pl . Na chacie spotkali Gandalfa, który im wytłumaczył, że lawa była sztuczna, a przywódca czerwonych dostał wylewu. Ganfalf wtedy go bohatersko uleczył i Czerwoni darowali mu życie. Gandalf powiedział im gdzie się znajduje. Wtedy rozumieli, że są w niebezpieczeństwie i szybko się rozłączyli z Internetem, ponieważ impulsy nie były tanie o tej porze. Zobaczyli ludzi z mafii madagaskarskiej i się szybko rozbiegli. Każdy w inną stronę. Frodo zauważył Gandalfa i na tym się skończyła pierwsza część.
Ciąg dalszy nastąpi, ale nie wiem kiedy.