(...)
A teraz kontrowersyjna sprawa. Na wstępie chciałbym zaznaczyć,
że przedstawię tylko swoje poglądy, nie będe chciał zachęcać,
ani zniechęcać ludzi do kupowania piratów. Nowięc tak. W moim
przypadku piractwo komputerowe jest czymś w stylu hipermarketów
w stosunku do małych sklepów spożywczych.
Smuggler: To znaczy?
Ponieważ nie mam stałego dochodu (13 lat), a jedyne pieniądze
jakie mam, to miesięczniówka i to nie taka wysoka. Dla tego wolę
kupić coś taniej.
>>>Ech... wiesz co chcę
powiedzieć, prawda?
Wiem, że zaraz powiecie, że jak jestem taki mądry, to niech
ukradnę np. procesor. Macie rację. Ale to jest sprawa uzależnienia.
>>>Nie stary, tak to sie
nie tlumacz. To jakby narkoman powiedzial, ze zabil bo musial
miec na dzialke. Sam sie uzalezniles wiec teraz nie traktuj tego
jako okolicznosci lagodzacej. A nawet wprost przeciwnie.
No i oczywiście kupowanie piratów nie jest
kradzieżą samą w sobie. Ja jestem ostanim ogniwem kradzonego
towaru, jestem odbiorcą.
>>>jesli kupie kradziony
woz nie od zlodzieja a od kogos, kto odkupil go od zlodzieja - to
cos zmieni? (Zakladam ze i on i ty wiecie ze jest kradziony).
Zadne tlumaczenie.
A jeśli chodzi o kradzenie części, to one nie są dostępne na
każdym kroku, tak jak soft, poza tym chyba większa byłaby
awaryjność procesorów od płytek. Wolę wyrzucić te pare
(akurat) złotych na soft, niż ok. 2 razy więcej na coś, co na
60% nie będzie działać.
Przypominam, iż jest to moje prywatne zdanie i proszę redakcję
o to, żeby nie równali mnie z brukiem dla tego, że lubię
piractwo. A tak na marginesie, to piratów nie kupuję już od
ok. 5 miesięcy i nie mam zamiaru tego ponawiać. Przynajmniej na
razie.
Pozdrawiam: Eric Adams
>>>Nie glebie nikogo, kto
choc odrobinke zdaje sobie sprawe ze robi zle. Glebie tylko tych,
ktorzy uwazaja, ze piractwo jest OK, a uczciwi sa debilami.
Spoko.