Hi girls, boys and Smuggler :)))
Ludzie, mam już 26 lat,a w związku z tym słabe serce i jak
czytam tych @##$@#, którzy pomszczą na to, że poradniki są
dla dzieci to mnie szlag trafia. Otóż szanowni #$%#$ nie każdy
jest od razu Alfą i Omegą. Ja z kompami mam do czynienia od 12
lat, przy czym "przeszedłem" chyba wszystkie szczeble
komputeryzacji : ZX Spectrum, C64, C128 ("Atari ST'e
ble,ble,ble" :))) ), XT, AT, 486 itd. aż do P2, oraz
wszystkie co ważniejsze systemy : od Dos'a, Wingrozy do Linucha,
Unix'a i nadal uważam, że nie znam WSZYSTKICH sztuczek w tych
systemach. Więc jak mi ktoś pieprzy, że porady są lamerskie
to ja się pytam : Koleś, a tY jak sobie zainstalowałeś Windę
to od razu to wszystko wiedziałeś? Nie? A skąd się dowiedziałeś?
Od kolegi? A ciekawe skąd ten kolega wiedział? I nagle okazało
by się, że piąty kolega naszego szanownego buca doczytał się
tego z jakiegoś pisemka.... Mnie te porady raczej nie dotyczą,
ale jak patrzę na mojego kuzyna (I gimnazjum), który regularnie
je czytuje to widzę ich sens. Więc za przeproszeniem: olać
malkotentów i dalej robić dobrą robotę.
Po raz wtóry szlag trafił mnie po przeczytaniu artykułu o SDI
(ten skrót czyta się jako: Szmaciarski Dostęp do Internetu) w
numerze 12/2000. Rozumiem, że red.Tunkiel chciał zareklamować
ten dobry pomysł Ericssona. Właśnie pomysł, bo co do
realizacji go przez naszą "kochaną" Tepsę to.... Cóż
można to ująć tak: wprowadzono go bez jakichkolwiek szkoleń
personelu, umowa skonstruowana jest w ten sposób, że w
przypadku jakiejkolwiek awarii abonent może co najwyżej siąść
i... płacić. I nie ważne, że to nie jego wina, że "padła"
półka dostępowa (co zdarza się zreszta dosyć często), albo
"padł" sam terminal. Co z tego, że gość Net'u przez
2 miesiące nie widział? Ma płacić i już! Za co? - spytacie.
Ano szanowni państwo za to, że fizycznie linia jest, a że coś
się rozp... na centrali? Co to Tepsę obchodzi.... Tym
"optymistycznym" akcentem kończę.
Uli
PS. Pozdrowienia dla qrczaka.