Art miesiaca jest dobrym pomyslem! Tylko powinien być jakos mocniej
zaznaczony, nie tylko wieksza czcionka. Przy okazji: ach, ten (ta)
Troy! Nas, zboczencow, przybywa, to dobrze.

Troy: To bardzo dobrze. Swiat bez zboczencow bylby jak lody bez bitej smietany.

Tyle, że ja na przykład jestem zboczony niejako od innej strony (jakkolwiek idiotycznie to brzmi), no bo sie podaje za chlopaka (zaskoczony, nie? Gdybys sie jeszcze dowiedzial, ile mam lat...). W sumie spotkalem się juz na ircu z kilkoma przypadkami chlopakow udajacych dziewczyny.

---No tak... nawet ze mna kiedys rozmawiales :)))Potem to wychodzilo na jaw, tzn. ja ujawnialem, ze jestem dziewczyna, a one (oni), ze sa chlopakami. I wszyscysmy się bardzo cieszyli, hihi.

Teraz juz jestem cholernie podejrzliwy (wlasciwie powinienem pisac -liwa, ale już się przyzwyczailem okropnie ;).

---Ja tez mialam powazne problemy z odzwyczajeniem sie... tzn. "mialem" :)))

Ten caly irc jest chory, nie? ;) Nigdy nie wiadomo, z kim tak naprawde się gada.

---Zwlaszcza gdy gada sie za mna :)

Ja, jeśli juz dochodzi do zawarcia przynajmniej listownej znajomosci, zawsze wysylam delikwentce (wiem, nie ma takiego slowa) maila, w ktorym "w przyplywie szczerosci" oswiadczam, ze w rzeczywistosci jestem dziewczyna - w ten sposób sprawdzam, czy i ona nie kreci. Jesli nie odpowie szczeroscia na szczerosc, wtedy wyznaje "prawde". Ale perfidny jestem!

---Strasznie, tylko skad wiesz ze on/ona odpowie szczeroscia na szczerosc, ja bym tak nie zrobila :)

Kurcze, jakos to wszystko zamotane. Dobrze, ze Stworca, kimkolwiek był, nie uraczyl nas wieksza iloscia plci. Co by to było!!!

--- Juz sobie to wyobrazam w ankietach na pytanie plec 3 mozliwe odpowiedzi:
a)KOBIETA, b)MEZCZYZNA, c)INNE :))))

Przyznam, ze w dalszym ciagu nie mam pojecia, czy Troy jest facetem, czy babka.

---Qnik ci powie ze tego nie da sie zbadac... prawda Qnik???

Qn`ik: Ja powiem tylko, że sam już zwątpiłem, czy troy jest kobietą, czy mężczyzną... :)

Trudno. Dla mnie to nie ma wiekszego znaczenia, hihi. ;))) Bo nie jest obojetne kto jest ofiara, a kto ofiaroczynca (wiem, neologizm). Jak babka się dowie, ze powierzala najskrytsze sekrety kolezance to pol biedy (my tam to nie o kompach gadamy, tylko co, gdzie, która, z kim i w jaki sposób - co was tak bardzo irytuje), w przeciwnym wypadku mamy natomiast prawdziwy klops

---Nie czemu... ostatnio jeszcze znalazlam takiego ktory nie czytal mojego textu i mam kolejnego fajnego loga. Trzeba mu bylo uswiadomic ze mimo wszystko to my, kobiety, rzadzimy na tym swiecie :)))

Ale schodze na gastronomie. Aha - zeby nie bylo watpliwosci: NIE JESTEM lesba. ;P Tak mi się przynajmniej wydaje... ale czlowiek uczy się przez cale zycie... nieee, nie jestem.

---Ja chyba jestem lesba... no coz kiedy ide na WF i widze wszystkie moje kolezanki to jestem taka podniecona...

Pozdrawiam,
Ijon Tichy alias Elwirka (nie moja wina, ze mam tak beznadziejne imie ;))

--- A Mariola brzmi jakos tak dziwnie. No coz tak mi juz przy chrzcie dali i trza z tym zyc.

A co ja mam powiedzieć? - Kunik. ;)