Cze Qn'ik!
Podtrzymuję to,co powiedziane zostało w Devi's corner o
PC-techu,zaznaczam jednak,że są to przypadki z dwuletniej mojej
wiedzy o tym sklepie,więc nie twierdzę,że wszyscy klienci
zostali tam potraktowani w opisany sposób,lecz znam takich
przypadków na tyle dużo,że zdenerwowałem się i napisałem
poprzedni text.Kilka zastrzeżeń miałbym też do kultury obsługi,ale
to już inny temat.A co do Twojej nieznajomości komisyjnej działalności
tego sklepu,to nie dziwię się,bo odbywa się to trochę na
zasadzie łańcuszka szczęścia - przy pierwszej transakcji musi
być ktoś znany panu Mazurowi,pełni on jakby rolę
"wprowadzającego".
Trudno więc oczekiwać,żeby przy zakupie nowego sprzętu ktoś
miał problemy.
Dobra,poprzedni text przeczyta trochę ludzi,więc wydaje mi się,że
mam obowiązek rozszerzyć nieco temat i wyjaśnić sprawę do końca.Na
ślad komisyjnej działalności tego sklepu wpadłem,gdy chciałem
wymienić swój dysk 13GB na większy.Od znajomego dowiedziałem
się o możliwości wymiany na większy za dopłatą jedynie różnicy
ceny.Zgodziłem się,bo duża firma,korzystnie itd., dopiero po
transakcji zwróciłem uwagę na frapujące mnie szczegóły.Ale
to nic,bo gdy przyniosłem swoją 20GB do domu,wrzuciłem
dyskietkę startową (nowy dysk,trzeba spartycjonować,sformatować,poinstalować...)zapomniałem
o jej dopchnięciu i włączyłem kompa.UWAGA! Teraz najlepsze -
komp odpalił z Windą 98!!!A na dysku było sporo ciekawych
informacji o poprzednim użytkowniku (CV ze zdjęciem,życiorys,umowy
z firmami,itp.)oraz wszystkie programy gościa...Wq mnie to
bardzo,na szczęście swój dysk oddałem im sformatowany - cenię
sobie prywatność.Ale wystarczy pomyśleć o tamtym gościu, którego
dane trafiły w niepowołane ręce (moje), a jedyną możliwością
obrony była moja uczciwość - a mógł mieć niefart, albo ja
gorszy dzień :).W każdym razie dysk spartycjonowałem od nowa i
sformatowałem,ale poczucie,że coś jest nie tak pozostało...I
dlatego szerokim łukiem omijam Małą 6 i pana Mazura.
Poprzedni mail był do Devi,gdyż jakoś nie mogłem znaleźć
Twojego (może i gdzieś był,ale wiesz,ludzie są leniwi),zresztą
w tym AM też go nie widziałem,ale też i nie mówię,że
specjalnie dokładnie szukałem :).
Znam jeszcze 2 przykłady firmowego overclokingu w tym
sklepie,ale nie ma sensu ich opisywać,bo poprzedni text był
pisany bardziej ku uwadze i przestrodze, niż dla ukarania - myślę,że
zrobi to rynek.
Wyrwiząb