No i stało sie..
Wprawdzie spodziewałem sie wcześniej czy później jakiegoś
paszkwila ;) na temat polityki made by Qn'ik, ale to co przeczytałem
zupełnie wyprowadziło mnie z równowagi ( co samo w sobie jest
niebezpieczne bo mam 200 cm wzrostu ;) ).
Drogi Qn'iu.
Daruje sobie wstęp, ze względu na to, że przeważnie jest on długi
a co za tym idzie nudny i od razu przejdę do konkretów.
Zaznaczam, że nie jest to próba przekonania kogokolwiek do
moich poglądów, chcę tylko przedstawić swój punkt widzenia
na temat partii politycznych.
SLD ( mój faworyt )
Po pierwsze nie jestem żadnym motłochem, to tak na początek...
Po drugie : powiedz mi jakie nazwiska CZOŁOWYCH działaczy PZPR
odgrywają znaczącą rolę w SLD...jakoś nie mogę nikogo
skojarzyć.
Miller, Kwaśniewski (tak, tak...).
Piszesz Qn'iu, że jest to partia znienawidzona przez miliony
Polaków, następca PZPR itd. a jednocześnie twierdzisz, że są
ludzie którzy stawiają "krzyżyk" (niezbyt szczęśliwe
słowo) na kartach do głowowania. Tak, masz rację stawiają. Mało
tego jest ich na tyle dużo, że Prezydent mający rodowód właśnie
tej partii wygrywa wybory w pierwszej turze. ( Wiem, wiem, już w
tym miejscu chciałeś coś napisać ale pozwól mi dokończyć
;) ). Wynika z tego, że tych ludzi jest znacznie więcej niż te
parę milionów o których piszesz na początku (tu już można
;). Wprawdzie wg mnie jest to efektem zamieszania panującego w
prawicy i wewnętrznych sporów panów z AWS, ale to już nie mój
problem.
To nie tak - w tym jest najdziwniejsza rzecz - ludzie lubią i szanują SLD, nienawidząc często PZPR...
Niestety nie zgodzę się z tobą ( będę pisał z małej litery bo mi sie nie chce Shifta wciskać, mam nadzieje, że sie nie obrazisz ;) ), że czas panowania PZPR to : strach o życie, tępienie inteligencji itd. Jakoś nie pamiętam i moi rodzice też.
Celowo nie zagłębiałem się w szczegóły (tekst by mi wyszedł na kilkadziesiąt KB, a komu by się chciało go czytać?!:), stąd właśnie to uogólnienie. Tak więc, drobne, niby banalne, przykłady. Tępienie inteligencji? Z życia: aby mój wujek mógł dostać pracę, musiał zataić to, że ma wyższe wykształcenie. To jeden z naprawdę wielu idiotyzmów w komunizmie, wymianiać ich się nie podejmę... Strach o życie? Dwa słowa: stan wojenny...
Wg mnie trochę pomyliły ci się daty. O ile można takie zarzuty stawiać w pierwszych latach po wojnie o tyle okres 60-89 na takie nie zasługuje. I nie pisz, że jestem "starym komuchem" bo mam dopiero 23 lata ;)
?! Patrz wyżej, te dwa słowa...
Nie twierdzę, że był to wspaniały okres w naszych dziejach, ale miał on swój niezaprzeczalny wkład w wizerunek dzisiejszej Polski w dobrym tego słowa znaczeniu. Jaki? Przykład : Gdyby nie PZRP nie byłoby dzisiaj Solidarności hehehe
Celny argument. Mogę sporo takich podać. Gdyby nie było Bolszewików, mało kto usłyszałby o Piłsudskim. Ogólnie: gdyby nie było zła, kto by docenił dobro?!
Wystarczy wspomnieć o tym, że człowiek którego chciano wyrzucić z pracy nie z jego winy poszedł do sekretarza partii i miał problem z głowy.
Aaa, jak znał tego sekretarza osobiście, jak kupił mu alkohol, którego się w Polsce zdobyć nie dało...
Dużo można mówić o skurw..stwie PZPR ale nie można powiedzieć tego, że nie dbała o pracowników i miejsca pracy. Możesz tego nie pamiętać ale ja dobrze pamiętam coroczne wyjazdy na kolonie, na obozy (nie pracy ;)) wczasy dofinansowywane przez zakłady pracy. Koszty ponoszone przez moich rodziców były minimalne, wręcz szczątkowe. Wiem, wiem, dziś też są takowe możliwości, tylko że dofinansowanie jest dużo mniejsze i w 8 przypadkach na 10 rodziców nie stać na zapłacenie reszty pieniędzy.
To bardzo popularne argumenty. Ale - na Boga - litości! Chcecie powrotu do komunizmu? Czemu nikt nie wspomni wspaniałego stanu polskiej gospodarki?!
Wiem również że w czasach gdy przy sterach było SLD nic
sie w tej kwestii nie zmieniło ale to już temat na inny artykuł..
Piszesz również, że powodzenie SLD to w głównej mierze zasługa
przewrotności i umiejętności przystosowania się ich polityków.
Zgoda, ale drogi Qn'iu to są cechy każdego dobrego polityka,
niezależnie od orientacji politycznej. Taki jest świat
niestety.
Gdy wybieram prezydenta, to
głosuję na człowieka. A gdy widzę, że ten jest zwykłym
kameleonem, który jutro spokojnie i z powodzeniem może
zaistnieć w każdym ustroju... Nie, dziękuję.
Nie podoba mi się również sposób w jaki potraktowałeś pana
Kwaśniewskiego.
Człowiek ten wygrywa wybory nie dlatego, że jest symbolem a
dlatego, że można go śmiało wysłać wszędzie i statystyczny
Polak nie musi się wstydzić tego że jest Polakiem (( Pomijam
JEDEN niefortunny incydent o którym pewnie i tak każdy słyszał,
ale przestrzegam przed wyciąganiem z niego jakichkolwiek wniosków.
Na szczęście żyjemy w kraju demokratycznym ( vivat Solidarność
- trzeba oddać sprawiedliwość, ale nie twierdzę ze wcześniej
żyliśmy w kajdanach) i człowiek jest winny dopiero wtedy gdy
mu sie coś udowodni a tego nie zrobiono).
Pytasz o Polonię? Proszę bardzo : głosują dlatego, że
wyjechali dla pieniędzy których im w Polsce brakowało,
wyjechali dlatego, że im sie nasz kraj nie podobał ( można to
nazwać zdradą jak kto woli ), wyjechali bo byli tchórzami bojącymi
sie walczyć o swoje prawa i DLATEGO głosują na prawicę w
wyborach, gdyż kojarzy im sie czymś nowym i oczekiwanym,
kojarzy im sie głównie ze źle rozumianą wolnością.
A może dlatego, że wyjechali z powodu szykanów ludzi, którzy teraz rządzą Polską, ha?
Drugi poruszony temat : pan bp Wałęsa.
Zgodzę się z tobą, że Wałęsa jest osobowością, tyle
tylko, że na osobowości sie państwa nie buduje. Zresztą nie użyłbym
"osobowość" a "symbol". Symbole są po to
żeby o nich pamiętać a nie wiecznie gloryfikować.
Zacytuję : "Czym jest średnie wykształcenie prezydenta,
wobec doktoratow honoris causa Wałęsy?!"
Odpowiem : Różnica jest taka, że to drugie nie jest powodowane
ogromną ilością czasu spędzonego w różnego rodzaju placówkach
nauczania..A nauka = inteligencja = dobre maniery = itd.
Wałęsa jest człowiekiem nieokrzesanym, walącym prawdę prosto w oczy, nonkonformistą. A ludzie wolą gładkiego Kwaśniewskiego - ot, taki wybór: głosujesz na człowieka z krwi i kości, czy kameleona...
Wiem, wiem tu napiszesz o NIEPEŁNYM naszego Prezydenta, ale
wyższe to wyższe, nawet jeżeli bez tytułu magistra.
Znowu zacytuję ( mam nadzieję że nie przesadzam z tymi
cytatami)
"dlaczego Wałęsa dostawał te najwyższe oznaczenia prestiżowych
uczelni?
Odpowiadam : Bo tak wypadało, należało jakoś uzupełnić tę
lukę w wykształceniu, w końcu prezydent MUSI mieć chociaż ŚREDNIE
wykształcenie.
Błąd rzeczowy. Uczelnie, o których pisałem, to najbardziej prestiżowe na świecie uniwersytety w USA. Jeśli wg Ciebie oni tam koniecznie chcieli podnieść tymi honoris causa morale naszego prezydenta, to mnie pozostaje tylko uśmiech.
Piszesz również, że pan Kwaśniewski jest ignorowany przez
Europejczyka/Amerykanina.. Drogi Qn'iu pooglądaj więcej
telewizji albo poczytaj prasę, naprawdę nie zaszkodzi. Ślepe
zapatrzenie w Wałęsę jest niebezpieczne a jak tak dalej pójdzie
to sie mozemy spodziewać drugiej Kuby, tylko dyktator nam sie
zmieni. Pójdę dalej, będzie gorzej bo tam przynajmniej wiadomo
czego ten Fidel chce! Po panu Wałęsie takiego komfortu sie
spodziewać nie należy...
W tym miescu nadmienię, że szanuje pana Wałęse jako symbol
ale jako prezydenta już nie. Dość mam kompromitujących
wypowiedzi na forum ogólnoświatowym w stylu : "Mam tak duże
łóżko, że nie mogę w nim odszukać żony"
Kolejny błąd - nie na ogólnoświatowym. Największą niepopularnością Wałęsa się "cieszy" w Polsce - już przy przemówieniach w międzynarodowym gronie są tacy mądrzy ludzie, jak tłumacze. Którzy potrafią zlikwidować wszelkie lapsusy językowe. Dlatego też Wałęsa nikomu na świecie nie podpadł - a jako że jest symbolem - szanowany był przez wszystkich. Kwaśniewski zaś (wbrew pozorom gazety to ja czytam;>) jest postrzegany jako postkomunistyczny prezydent - a samo to jest już epitetem o bardzo pejoratywnym znaczeniu...
Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o panu Wałęsie?
Proponuje książkę panów : Witolda Beresia i Jerzego
Skoczylasa (nie "komuchy") " Generał Kiszczak mówi....
prawie wszystko". Dowiesz sie z niej w jaki sposób
przebiegała internacja (chyba sie to tak odmienia, nie jestem
pewien) pana Wałęsy.
Fakt że przytył o prawie 20 kg oczywiście nie miał znaczenia,
o tym że mieszkał w pałacyku też niewiele osób pamięta, o
tym że miał stały kontakt z rodzią ( coś niebywałego!!! )
też.
Jakby ktoś powiedział że to fikcja propadandowa zapewniam że
są odpowiednie fotografie dokumentujące, a najfajniejsza jest
ta z tzw "Magdalenki" ( skoro piszesz o polityce wiesz
o co chodzi) na której bp Wałęsa razem z panem Mazowieckim
żłopają wódkę wespół z działaczami PZPR.
Czy tak sie zachowuje SYMBOL?
A Adam Michnik pił jabola z Urbanem pod bramą. I to prawda - ktoś tro widział! Jeszcze jakieś tego typu argumenty?
A tak na marginesie to wg mnie czcić należy GÓRNIKÓW którzy
oddali to co mieli najcenniejsze - życie, w walce o swoje prawa,
a nie pana bp (byłego prezydenta), Wałęsa w pewnym sensie
przyszedł na gotowe.
Skoczył przez płot? Ja też spierniczałem przed psami kiedy
"kradliśmy" z sadu sąsiada jabłka (( ach ta młodośc
;) ) i przez niejednen płot przeskoczyłem, żeby uratować
spodnie i tyłek a jakoś mnie nikt za to nie czci. Wiem wiem,
wymowa nie ta sama jednak w pewnym sensie ja też walczyłem o
jabłka dla wszyskich...
Owszem. Przy założeniu, że wszyscy=Ty. Rozumiem, wspaniała, obywatelska postawa. Miło mi jednak stwierdzić, że zauważyłeś tę DROBNĄ różnicę pomiędzy Twoim, a Wałęsy przeskoczeniem przez płot...
Druga partia AWS
ZGADZAM SIE W 100% z tym co napisałeś.
Postaram się jednak trochę ich obronić, chociać jako
zwolennik SLD robić tego nie powinienem.
Piszesz, że starają się być bardziej święci od Jezusa i
masz rację. Zauważ jednak że bez tego ta partia praktycznie by
nie istniała. W naszym kraju poparcie kościoła przekłada się
na dość dużą liczbę głosów, a szeroko rozumiany kościół
zamiast sprowadzać na dobrą drogę zbłąkane owieczki
przekwalifikował się na sprawnie działającą mafię
naprowadzającą na dobrą drogę zbłąkanych wyborców ( nie
wywal tego ).
A swoją drogą to jeżeli tak dalej będzie to walnę taki art
do AM, że mnie będzie Episkopat po sądach ciągał, ale niech
tam, i tak wygram bo potrafię to udowodnić.
AWS śmie się podawać za jedyną w Polsce poważną partię prawicową. A prawicowa nie oznacza, że cały swój elektorat musi mieć w kościołach.
Druga sprawa : reformy.
Nie ochrzaniaj ich tak za to co zrobili, gdyż bez tego byłby w
przyszłości jeszcze większy bałagan. Zresztą projekt reform
jest autorstwa SLD, tylko wykonanie typowo AWS'owskie. To tak jak
z naszą reprezentacją piłkarską, piłkę kopnąć jak
najmocniej pod pole karne ( tzw. "na aferę" ) i
zobaczyć co z tego będzie. Brakuje w naszym rządzie takiego
Olisadebe, który będzie potrafił jakoś zgrabnie to wykończyć
;). Może trzeba jakiemuś zagranicznemu dać obywatelstwo?
Co do planu wyborczego to sie jakoś tak dziwnie składa, że
niezależnie która partia wygra wybory, to sie ten plan jakoś
ciągle zmienia i zmienia i w końcu ma całkiem inną wartość
końcową od zakładanej.
Trzecia sprawa : UW
Będzie krótko: nie odeszli z rządu za sprawą zmiany planu
wyborczego.
Z tego co wiem, a staram się wiedzieć jak najwięcej, cała
szopka polegała na zbiżających sie wyborach prezydenckich i
parlamentarnych.
Po prostu myśleli, że do tego czasu ludzie już zapomną kto
jest współodpowiedzialny za panujący obecnie bałagan.
(Do zeszłego miesiąca się dziwiłem czemu Balcerowicz nie
wystartował w wyborach prezydenckich ale sie wreszcie dowiedziałem.
Otóż pani Gronkiewicz-Waltz od dawna nosiła się z zamiarem
zmiany pracy a niestety pan Balcerowicz jest wg mnie jedynym jako
tako nadającym się do stołka po pani prezes - niestety, a
sromotna przegrana w wyborach a'la Wałęsa mogła zaszkodzić w
przejęciu tego stanowiska).
Spisek!!! I wszystko jasne. Unia wystąpiła z rządu po to, żeby Balcerowicz wygrał w wyborach prezydenckich. Boże, Ty to czytasz i się nie śmiejesz?!! Unia za panujący tutaj bałagan nie odpowiada - a to dlatego, że proponowane przez balcerowicza zmiany nie spotykały się z aprobatą. A Balcerowicz na pewno na urząd prezydenta się nigdy nie wybierał - w co jak w co, ale w jego inteligencję, to wierzę. Nie miałby szans po prostu.
Trzecia partia : Cenrtum
Chcesz głosować na kogoś z Centrum? Proszę bardzo, głosuj na
pana Olechowskiego, co ci przeszkadza, że był szpiegiem
gospodarczym?
Na pewno jego agentura przeszkadza mi mniej, niż osoba i działalność Kwaśniewskiego. Jednak - mniej, ale przeszkadza.
Piszesz rónież, że partie Leppera i Kalinowskiego są
niewarte nawet jednego Kb, BŁĄD!
Obym sie po stokroć mylił w tym miejscu ale wydaje mi się ze
oni niedługo tak namieszają, że człowiek inteligenty będzie
miał ochotę wyemigrować z kraju i zacznie głosowac na SLD ;).
Czemu tak sądzę?
Z tego względu, że zdesperowanych rolników w naszym kraju nie
brakuje ( a pamiętasz rozkwitające rolnictwo za czasów PZRP? -
fakt że za cenę rosnącego długu zagranicznego ale to temat na
inny art ) a jak wszyscy wiedzą silne państwo = silna
gospodarka. Niedużo trzeba żeby wywołać jakiś zamęt w
rolnictwie, a pan Lepper udowodnił, że robić to potrafi aż za
dobrze....
Wiem, popełniam pewnie błąd. Hitlera też nikt poważnie nie traktował, ale ten jednak został kanclerzem - w demokratycznych wyborach nawet.
No i wreszcie ostatni cytat z twojego art :
"Wiem, że po ukazaniu się tego tekstu przyjdzie sporo
opinii krytycznych, chwalących SLD, etc. Cóż - czekam na nie -
jeśli nie wstydzicie się swoich poglądów i uważacie, że
potraficie logicznie uargumentować to, że udzielacie poparcia
zdrajcom"
Drogi Qn'iu przesadziłeś tym razem, napisałeś mi w majlu, że
masz o tyle dobrze, że wypowiadasz się jako Qn człowiek a nie
Qn redaktor.
Nieprawda, z chwilą kiedy ludzie zaczynają czytać to co napisałeś
na łamach AM stajesz sie automatycznie redaktorem.
Zapytaj Smg co cechuje dobrego redaktora, będzie wiedział.
Jeżeli nie to ci podpowiem, dobrego red, cechuje bezstronność
i obiektywizm. Możesz w tym miejscu napisac, że zrównałeś z
ziemią SLD i AWS przez co jesteś bezstronny i obiektywny, ale
porównywanie posłów SLD do zdrajców za bardzo pachnie mi
procesem o zniesławienie, po prostu nie będziesz w stanie tego
udowodnić, ja też i nikt nie będzie potrafił..
Oj, myślę, że Smg mnie rozumie... zeby było jasne - on też się na łamach AM nie wypowiada jako redaktor, ale jako człowiek. To, co my tu piszemy to nie jest oficjalne stanowisko redakcji! Idąc za tym rozumowaniem mógłbyś stwierdzić, że jeśli ja się upiję i zacznę się wygłupiać na ulicy, to będzie to rzutować na opinię CDA. Nie! Teksty piszę tylko i wyłącznie jako człowiek - nie rednacz AM'u! A to zakończenie... Nnno ludzie! Przecież to widać, że to jest tak bezczelna podpucha... ;)
W związku z tym głosuje na SLD, gdyż z dwojga "złego"
wolę wybrać "zło" które już znam i wiem czego się
ew. mogę spodziewać...
A teraz morał :
Niezależnie która partia wygra i tak będzie miała ludzi w
du..żym poważaniu, mają swoje interesy do załatwienia.........
Kiedy to pisałem z głośników cały czas "sączył"
się kawałek DE SU i jest tam jedno zdanie "Życie cudem
jest ( TO NIE O ABORCJI!! ), co chce moge z niego mieć" Skończmy
wreszcie z polityką na łamach AM, jak sobie sami czegoś nie
zorganizujemy to nam nikt tego nie da...i to jest właśnie :
"co chce mogę z niego mieć".
Mariusz Walaszczyk "Kaboom"