POLEMIKA DO TEXTU JELCYNA & KARA ŚMIERCI

HI!

{arta napisałem znacznie wcześniej ale - nie wiedzieć czemu - nie wysłałem go od razu Qn'ikowi}

To znowu ja ;)... Już kiedyś cos do AM napisałem, no i znowu poczytałem sobie nowy numer i nie mogę się powstrzymać żeby nie chwycić za klawiaturkę i cosik skrobnąć [ee... skrobnąć? - chyba raczej postukać;)]. Skłoniła mnie do tego dyskusja na łamach AM o aborcji (choć text traktuje w większości o karze śmierci:)). Wiec nie przedłużając...


-------

Po pierwsze cieszy mnie fakt, ze ktoś podjął w końcu taki temat w niefeministycznej/-katolickiej gazecie [magu:)]. Ale do rzeczy.
Odwołam się jedynie do ostatniego textu jaki się pojawił ['Feminizm(na ostro)']. Zasadniczo to o samym feminizmie pisać nie będę [raz ze i tak wszystko co na ten temat sądzę napisał już Qn'ik, a dwa, ze i tak ww osobnik by tego nie puścił "bo by się argumenty zaczęły powtarzać" ;)].
Tak wiec czytając text <anonima> nieco się wkurwi..adomo_co.
Człowieku, zastanów się 1111 razy zanim coś dasz do publikacji w magu, którego poczytność jest tak duża [chyba ;)]. Z całym szacunkiem dla Autora - robi on z siebie idiotę [heh; wiedział co robi nie podpisując się :)]. Na przykład w miejscu gdzie mówi, iż to dzięki prawicy Polska będzie krajem miłosierdzia. Gdybyś się nieco orientował w sprawach o których piszesz wiedziałbyś, że przede wszystkim prawica a w szczególności pan Kaczynski mówi o znacznym zaostrzeniu kar dla przestępców. Ale czy ktoś tego wołania słucha?? Niestety nie, a już na pewno nie Twoja ukochana SLD. Zapewne nie wiesz tez, Autorze, iż na przykład w byłych wyborach prezydenckich jedynie *dwóch* kandydatów było zdania, ze kar w Polsce NIE trzeba zaostrzać Był to oczywiście Twój ulubiony i doskonały kWASNIEWSKI oraz Ikonowicz [heh - 'Pracy i chleba'...].
Kiedy tylko do władzy na początku lat '90 doszła lewica, do sądów szły 'nakazy' [wiem ze niezbyt fachowy wyraz]. Na jaki temat? "Kary - ŁAGODZIĆ" Wynik tego oglądamy co jakiś czas w Wiadomościach: 'Zabójca staruszki dostał karę 4 lat pozbawienia wolności' Mam wtedy ochotę dosłownie rzucić tępym lub ostrym narzędziem w sędziego wygłaszającego wyrok. Oznacza on bowiem w praktyce [ten wyrok;)] ze skazany posiedzi NIE WIECEJ jak 2 lata i znów zacznie zabijać A jak na to odpowiada SLD? 'Jest za mało więzień; nie ma miejsca dla nowych osadzonych' - I DOBRZE ZE NIE MA MIEJSCA; NIECH SIE KISZA PO 6 W CELI 3x3 METRY! Do tego kara 25 lat odsiadki i niech se taki posiedzi 25 wiosen razem z 5-6 współlokatorami - jak wyjdzie [jeśli dożyje:)] może mu się odechce zabijać {I niech mi tu Qn’ik nie wstawia swojego dopisku, że to niehumanitarne}

'Co za !#$@^%)}"]) ' <reakcja po przeczytaniu linijki "Dobrze, że w tym kraju jeden prezydent wie co robi!">
Jak napisałeś o prezydencie 'wie co robi' to już się we mnie zaczyna gotować A dlaczego aż gotować? Bo zaraz przypomina mi się jak ten "czerwony komunistyczny prosiak" [(c) by Stokłoss - pozdroofka:)] zachowywał się w Charkowie. Ludzie, ja rozumiem, ze można sobie wypić, ja rozumiem ze może to się zdarzyć prezydentowi, ALE NIE PODCZAS UROCZYSTOSCI O TAKIEJ RANDZE. PRZECIEZ TU CHODZI O PAMIEC LUDZI, KTORZY WALCZYLI O NIEPODLEGLA POLSKE! I jeszcze się ten kWASNIEWSKI tłumaczy, że go noga bolała dlatego mało co nie upadł i się trochę chwiał. Ciekawe czy ból nogi powoduje także nagła zmianę głosu [jakiś taki bełkotliwy] i problemu z wysławianiem się ['Ale - i powtórzę to trzy razy - ale, ale, ale...']...?

- sorx, wiem ze trochę za dużo tu o polityce ale sam Autor mnie sprowokował. Obiecuje ze już więcej w tym teście polityki nie tknę :)

Zasadniczo to miąłem pisać o czymś trochę innym ale tak wyszło...

Inna sprawa to kara śmierci [poruszona na końcu wspomnianej polemiki autorstwa <anonima>]. Tutaj sprawa wydaje mi się prosta; sposób na rozwiązanie tego problemu jest jeden, a jest nim referendum. Decyzje czy się popiera karę śmierci każdy powinien rozstrzygnąć sam, we własnym sumieniu - a następnie opowiedzieć się w tej sprawie w ww. referendum. A jak ja uważam? W tej sprawie szczegółowo się niezbyt lubię wypowiadać, ale co mi tam... Myślę, że życie ludzkie to rzecz święta i nikt poza Bogiem nie ma prawa go odebrać - nawet takiemu chodzącemu skurwielowi co zabił i 10 ludzi. Już słyszę te głosy przed monitorem: 'Kolejny głęboki katolik się trafił i zaraz zacznie kazania głosić'. Od razu wyjaśnię, ze nie jestem 'jakimś tam nawiedzonym katolikiem' tylko normalnym wierzącym. Powiem szczerze i dosadnie - wali mnie co sobie w tym momencie o mnie pomyśleli czytający [ci bluzgający ofkozz]- tak ja uważam a jak się to komuś nie podoba to już jego problem. Zapewne większość (większość?) powie: No dobrze ale dlaczego ja mam za nich płacić z moich podatków? No niestety, ale tak na całym świecie wygląda demokracja. A po drugie, to jeżeli rząd zabrałby się za zrobienie porządku z więziennictwem to osadzeni, podobnie jak w USA, normalnie pod nadzorem strażników pracowaliby poza zakładem [np. kopanie rowów czy cos w tym stylu - takiej pracy jest pod dostatkiem] - i robiliby przynajmniej coś pożytecznego
Właściwie to najpierw powinieneś się, czytelniku, zastanowić dlaczego tak chcesz kary śmierci. Zapewne chcesz czuć się bezpiecznie oraz by przestępcy bali się wymiaru sprawiedliwości i nie dokonywali tak zuchwałych czynów - prawda? Ale zaczekaj, zastanów się co to da. Czy myślisz, ze po wprowadzeniu tej kary od razu zniknie problem tak wielu; tak bezsensownych morderstw? Czy kara śmierci spowoduje, ze w Polsce spadnie liczba chorych psychicznie ludzi; nie potrafiących odróżnić dobra od zła? I wreszcie; czy sprawi ona ze taki skurwiel nie zasztyletuje dla przyjemności pierwszego lepszego przechodnia? Przecież ten zasraniec nie myśli czy pójdzie siedzieć czy tez może pójdzie na krzesło!!!
Ja widzę tu inne rozwiązanie jakim jest po prostu zmniejszenie przestępczości. Planów dla miast takich przedsięwzięć jest mnóstwo; trzeba tylko dać dojść do głosu ludziom którzy maja takie plany lub chociaż skorzystać z doświadczeń policji w jednym z amerykańskich miast [nie pamiętam jakim - ale to chyba nie demagogia - co Qn'ik? ;)], gdzie przestępczość dzięki odpowiednim metodom udało się zmniejszyć o połowę. Wiem ze Polska to nie USA i nie te pieniądze na policje ale pewne plany wbrew pozorom nie potrzebują aż tak niebotycznych środków finansowych [a jedynie pomysłowości].
Jeżeli dalej jesteś ZA, to na zmianę twoich przekonań w tej sprawie może wpłynąć rozwijająca się technika. Już za ok. 10 lat ludzie będą dysponowali taka technika, ze delikwenta nie będzie trzeba od razu kasować [del cela13\bogdan_w /1000V :)] tylko wsadzi się go do takiej dużej lodowy na jakieś 50-80 lat. Co? - że co to za kara? - no to pomyśl sobie ze ciebie wsadzają do lodu na 60 lat. Budzisz się i co; może idziesz do najbliższego baru ;)? To już będzie inny świat; po pierwsze ty będziesz w nim całkowicie zagubiony a po drugie nie masz już żadnych 'wiadomych' kontaktów bo twój były szef już dawno wącha kwiatki od spodu :). Nie sadze aby taki człowiek się odnalazł w nowym świecie, a nawet jeśli dalej będzie stwarzał zagrożenie to wstrzyknie się mu do mózgu jakieś białko odpowiedzialne za spadek agresji i po bajce [oczywiście przed wypuczeniem go z pudła]. Wiem, ze teraz czegoś takiego nie znamy ale zastanówcie się: Za jakieś 10 lat zaczniemy wsadzać ludzi do lodówy i jeżeli wtedy nie będziemy znać substancji odpowiedzialnej za ograniczenie agresji to w ciągu tych 60 lat jak facet będzie w -100^C na pewno cos takiego zostanie wymyślone. A zamrażanie ludzi to wcale nie tak odległa przyszłość bo już teraz naukowcy przywracają do życia bakterie wykopane z lodu na Antarktydzie, które żyły n tys. lat temu [mówili o ty nawet w Informacjach].
{i w tym miejscu Qn'ik pewnie wstawi swój text, ze Polska to nie Ameryka i zanim u nas ludzie będą zamrażani to ho ho... a ja odpowiem, ze może wsadzanie do lodu do nas nieprędko zawita ale takie wstrzykiwane substancje zmniejszające agresje nie będą chyba wymagać tak dużych kosztów}

{Pudło - tutaj Qn`ik napisze co innego. Zamrażanie ludzi, jeśli kiedyś będzie możliwe, karą być nie może! Na coś takiego pozwolić sobie będą mogli tyko bardzo bogaci ludzie - a będzie to nie tyle kara, co nagroda. Więc takiej argumentacji po prostu nie przyjmuję...}

A jeśli chodzi o 'tu i teraz' to tak jak już napisałem jest to kwestia sumienia każdego człowieka, dlatego z sprawie wprowadzenia kary śmierci powinno się odbyć referendum. Kara śmierci choć ostatnio modna, jest rozwiązaniem po najmniejszej linii oporu i wcale nie tak skutecznym jak się wydaje. Ja wole żeby zamiast wprowadzenia takowej po moim osiedlu chodziło więcej patroli policji [sic! - żeby w ogóle zaczęły chodzić]. Będę się czuł bezpieczniej gdy przed sobą na ulicy zobaczę jakiś patrol panów ‘in blue’ niż przestępcę, który się na mnie podejrzanie patrzy - choć NIBY wie ze jak mi cos zrobi i go złapią to grozi mu kara śmierci; A TY - co wolisz??
Wiem ze kara śmierci w przeciwieństwie do ww. patroli czy innych zmian niemal nie wymaga dodatkowych środków finansowych jednak w mniejszym - niż to sobie wyobrażamy - stopniu przyczyni się do ograniczenia przestępczości, czego uczy historia [w USA najniższej przestępczości nie maja te stany gdzie jest kara śmierci, ale te które maja specjalne programy zwalczające takowa].

Reasumując - uważam ze w tej chwili wprowadzenie kary śmierci powinno zależeć od całego społeczeństwa, które opowie się za lub przeciw w referendum.

Howgh.

Zapraszam [jak zwykle] do polemiki [ale związanej z ta druga częścią textu ;)]


Flipp3R
[jak ktoś uważa, ze text jest nudny to wcale nie musi go czytać :P]