Teoretycznie pan Jacek Piekara powinien bronić się sam. Czytałem jednak feralną recenzje i posiadam wszystkie numery Gamblera, a wiec dalej już praktycznie ;) zabieram głos w tej sprawie. Gotowi...do startu...

Przeczytałem artykuł pt. "O panu Jacku i jego wspaniałym zdaniu o grze Diablo 2" i na usta zaczęło cisnąć się pytanie "Boże!! Widzisz i nie grzmisz???!!"
Ja rozumiem Piotres, że jesteś genialny i nieomylny, że tobie nigdy w życiu nie zdarzyło się pomylić, czy też "walnąć" przy ludziach jakiejś głupoty. (Może powinienem się do Ciebie modlić?)

Faktem jest, że recenzja Diablo 2 autorstwa pana Jacka Piekary z 82-go numeru NSS była żałosna. Potwierdzają to wszyscy, którzy chociaż raz skończyli Diablo. Jednak to nie upoważnia cię do krytykowania całokształtu twórczości pana Jacka Piekary, czy też obrażania go. Sugerujesz wyraźnie, że nie zna się on zupełnie ani na pisaniu, ani na RPG. Przecież to jedna wielka bzdura. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, proponuje sięgnąć do kilku starych numerów śp. "Gamblera" (uhhh jak ja kochałem to pismo, a ono... :((((). Wspaniale felietony, które zmuszały przeciętnego czytelnika do głebszego zastanowienia się lub rozbawiały do łez ("W co się bawić", "Zabij mnie glino", "Randall zostaje żydem i pedałem", "Umiłowani bracia i siostry" i wiele innych). Także swietne teksty o grach jego autorstwa - tutaj ciężko wszystkie wyliczyć. (Jeżeli ktos się uprze to ewentualnie mogę policzyc, ale... ;) Właściwie w kazdym numerze "Gamblera", w okresie gdy pracował, ukazywała się naprawde dobra recenzja lub opis jego autorstwa. Kilkanascie razy "zaliczył" także artykuł do działu "Temat numeru".
Jeżeli i tego drogi Piotresie za mało, przypomnę, że to nikt inny, tylko pan Jacek Piekara prowadził kąciki RPG i Strategii na zółtych stronach Gamblera. A jeśli nic Ci to nie mówi, spytaj się jakiegoś fana RPG lub strategii, który kupował kiedyś "Gamblera", na jakich stronach otwierał każdy nowy numer. :)))

Myślę, że powinieneś napisać jakieś "przepraszam", bo obrażajac pana Jacka Piekarę uraziłeś nie tylko jego lecz także, przynajmniej kilkanascie innych osób, które wdzięczne są, za te wspaniałe chwile, których dostarczył nam podczas swojej pracy w Gamblerze. I nie jest to jakieś podlizywanie się, nie liczę tutaj na żadne korzyści z jednego prozaicznego powodu... Ja osobiście pana Jacka Piekary nie znam. :)) Szanuję go jednak, bo to w dużym stopniu dzięki niemu Gambler stał się dla mnie tym wspaniałym pismem, które kochałem i które niestety trzeba było pochować...

Właściwie mógłbym już skończyć, ale jeszcze jedna rzecz nie daje mi spokoju. A mianowicie sposób, w jaki ty, "jedyny, nieomylny i wręcz genialny w swoich osądach" Piotres, doszedłeś do tego, że BG nie jest grą RPG. ;) Cóż, może ty (znawco nad znawcami) , czy też twój znajomy MG liczycie tury (np. podczas opisywania graczom świata) lecz zapewniam cię, że w większości MG nie są masochistami. ;)) A jeżeli już się upierasz przy tych turach, to proponuje włączenie opcji wyświetlania podczas gry rzutów kostką (jest cos takiego w BG, jest :) i naciskanie spacji po każdym rzucie (to się tyczy walki). I co otrzymujemy??? BG staje się wspaniałą RPG, bo jest przecież w turach i są rzuty kostką...
Tylko pamiętaj o równych odstępach naciskając spację... tury są przecież równej długości...

A teraz już bez złośliwości ;)
Baldurs Gate jest podzielona na tury, tylko że jest to wszystko dynamiczne. To coś, jakby wziąć wszystkie tury, zmontować w jedna całość i puścić. Jak inaczej wytłumaczysz np. ilość ataków postaci = 1,5 czy 1,75. Poza tym opcja pokazywania rzutów kośćmi... no ja przepraszam, ale czy to przypadkiem nie dowód na to, że gra odbywa się w turach?? Co z tego, że każdej z nich nie musisz potwierdzać? Czy naprawdę chciałbyś parę milionów razy naciskać przycisk zakończ turę? Czy wtedy ta gra zyskałaby w twoich oczach??

No to już koniec moich wypocin. Teoretycznie jestem za wolnością słowa, no ale niektóre teksty nie powinny ujrzeć światła dziennego ( patrz. "O panu Jacku..." )
Z drugiej jednak strony, gdyby nie on, nie zmusiłbym się chyba do napisania do AM...

Wszelką polemikę, bluzgi (chociaż tych wole nie) i inne proszę kierować na e-mail
Rzeznik@gnu.univ.gda.pl

Rzeznik