PLĄSAWICA MUZGOO CZYLI STUDIOWANIE ---------------------------------- Człowiek to wyjątkowo niezadowolone stworzenie nigdy mu nie dogodzisz. Najbardziej niezadowolona odmianą człowieka jest uczeń, który ciągle narzeka, że jest zmuszany, że mu za ciężko, że się go męczy niepotrzebną wiedzą i ciągle powtarza "A na studiach to skończę z tym znienawidzonym polskim, matma, fizyką, geografią*". Studia umęczonej duszy licealisty jawią się jako Arkadia braku zajęć, a w ewentualnym przypadku zajęć zajęcia się zajęciami interesującymi ;). Marzenia marzeniami, ale brutalna rzeczywistość jak zwykle okazuje sie bardziej brutalna i szara niż Murphy to przewidział ;). Gdy stajesz w progach swej jedynej wymarzonej uczelni po raz pierwszy w życiu naprawdę rozumiesz czym są prawa dżungli. Jesteś sam wśród tłumu i musisz przeżyć :). Okazuje się, że nikt nic nie wie, a jak wie udzieli ci odpowiedz w najbardziej mylący sposób, sala H110 okaże się salą G202, ponieważ ta pierwsza jest jeszcze w remoncie, w bibliotece nie możesz dostać żadnej potrzebne książki, za to wszystkie zbędne w danym momencie znajdują się na półkach w nadmiarze. Okazuje się przy tym, że bez względu na pogodę musisz w ciągu pół godziny przemieścić się pomiędzy budynkami w których masz zajęcia, niezależnie od odległości miedzy nimi i kaprysy komunikacji miejskiej. Za to plan zdaje się być układany na zasadzie zupełnego przypadku czy innej teorii chaosu i nie wiedzieć czemu i za jakie grzech masz pięciogodzinne okienko, podczas którego zdołasz zwiedzić okoliczne biblioteki, puby, kawiarnie, pracownię komputerową z dzikim wyciem w duszy "DO DOMU!!! JA CHCE DO MAMY!!!". Kiedy już się znajdziesz w rodzinnych progach z rozpaczą możesz tylko popatrzeć na ową wieżę Babel zbudowaną z kserówek, podręczników nie schodzących tonażem poniżej 300 stron i pisanych językiem zrozumiałym jedynie dla osób przechodzących na wyższe stany świadomości, a po których przeczytaniu już nigdy nie zostajesz tym samym człowiekiem. A powieki nad nimi stają się coraz cięższe i cięższe, stajesz się senny...Ten kto głosił szczytne hasła o wolności studenckiego życia moim zdaniem skończył jedynie podstawówkę i miał zamiar zostać politykiem, nie obrażając polityków ;). A oprócz tego jeszcze cię Naczelny ActionMaga o artykuł ściga. I gdzie na tym świecie sprawiedliwość?! ;) Studntka Pazool myflower@poczta.onet.pl *Niepotrzebne skreślić ;).