





 | |
Czy na stacji Mir mają Windows?
Tego udowodnić się nie da. Ale są poszlaki.
- Pzyłapano kosmonautów, jak wyciągali pamięć RAM z przelatujących obok
satelitów.
- Statek Progress nie mógł odłączyć się od Mira, ponieważ "the
proper driver cannot be found".
- Ilekroć astronauci usiłują włączyć naraz co najmniej dwa systemy Mira,
stacja przestaje funkcjonować albo spada na jakieś miasto w Australii.
- Pewien radioamator przechwycił komunikat z Mira: "Chłopaki, jak w
cyrylicy wygląda Ctrl+Alt+Del?".
- UFO obserwujące Mira wieje w panice.
- Przez wizjery stacji widać niemal bez przerwy niebieskie światło bijące
z monitorów.
- Żaden programista nie chce lecieć na tą stację.
- Mimo kolejnych napraw stacja nadal działa tak, jak chce, a prawdę mówiąc,
zwykle w ogóle nie działa.
- Stacja cały czas wisi (na orbicie). A jak nie wisi, to zachowuje się
niestabilnie.
- Cytat z filmu Armageddon: "Nieważne czy to rosyjski, czy amerykański
komputer - tak czy siak pochodzi z Tajwanu". A skąd może pochodzić
software? No?
|