{Na początek, przed przeczytaniem tego tekstu, pragnę Was, drodzy Czytelnicy zaznajomić z całą sprawą. Dzej jest naczelnym kącika sportowego w AMagu. Ostatnio doszło pomiędzy nami do ostrego starcia - ale o szczegółach poczytacie poniżej... Zapraszam do lektury - Qn`ik}
Nio,nie wiem...
Sluchajcie,nagrabie sobie tym artem,oj,nagrabie.Opowiem Wam pewna historyjke,jak to ja i
pewien magazyn,tek,ten magazyn poznalismy sie.Jak to dopiero byl poczatek tego,jak ja
poznalem setki ludzi i kilka wynalazkow zrobionych przez Matke Nature.Ten tytul to nie
wymyslone zdanko.To tytul maila.Bardzo nie przyjemnego maila,ale zacznijmy od poczatku...
Dawno,dawno temu poszedlem do kiosku i trzymajac w lapce troche kaski powiedzialem do pana
kioskarza: Poplose CD Action.Tak to sie zaczelo.Ja dojrzewalem,pismo sie zmienialo.Jednak
nadszedl moment kiedy pismo przestalo byc Naszym CD Action.Stalo sie pismem
wszystkich.Lamerow,co to nie moga znalezc gdzie jest folder moje dokumenty,co to musza
przeczytac w 98457 poradach do szmaty jak cos wlaczyc. "Tamto" CD Action zmarlo
smiercia naturalna.
Smuggler: W takim razie uron lezke nad jego trumna i
poszukaj sobie innego partnera na zycie. Prawde mowiac nienawidze listow w ktorych ktos
rosci sobie prawo do CDA na zasadzie "kiedys to bylo moje/nasze pismo, a teraz stalo
sie pismem dla lamerow". Kimze jestes zeby gremialnie obrazac
czytelnikow CDA? Masz do niego takie same prawo jak kazdy inny czytelnik, zatem nie widze
powodow bys nie nad nich wywyzszal. Jesli czujesz sie lepszy dlatego, ze kupiles CDA o dwa
lata wczesniej niz Twoj kumpel - to wspolczuje. Powiem tez, ze ja... NIE LUBIE wczesnych
CDA. Gdy je teraz ogladam dokladnie widze ile rzeczy spieprzylismy, ilu nie umielismy
zrobic, ile burakow kwitnie na kazdej stronie. Naturalnie bylo tam wiele fajnych rzeczy -
no ale wybacz, ja nie mam ochoty wracac do czasow, gdy sie mialo mutacje, pryszcze i
podniecalo czlowieka nawet jak patrzyl na lokomotywe :)). Mysmy juz dorosli jako pismo,
mozna powspominac jak to bylo kiedys - ale to przeszlosc, to se ne vrati, chocbysmy nawet
chcieli. I ciekaw jestem czy DZIS kupilbys CDA, gdyby wygladalo tak jak np. z koncu 1996
roku? Bo ja nie.
Nie wiem jak Wy,ale ja czulem,ze jestesmy razem.
Choc dziela Nas setki kilometrow i nigdy sie nie spotkamy,to jestesmy czytelnikami CD
Action! Bylo Nas malo,mniej niz tych,co to smiali sie Nam w twarz:Kupujesz ten
shit,smieszny jestes. A My walczylismy!Wyciagnelismy CDA na pierwsze miejsce w Polsce!
>>>Brak logiki. Zgodnie z tym co mowiles chwile
temu, to pismo na pierwsze miejsce wywindowali wlasnie ci "lamerzy", ktorzy
masowo zaczeli kupowac CDA. Zatem nie przypisuj sobie ich zaslug.
No chyba ze kupowales po 10 CDA miesiecznie?
A pismo zaczelo sie pograzac. Redaktorzy byli ci sami ale jacys inni.
>>>Inwazja porywaczy cial - ogladales ten film?
Juz nie byli Nasi,byli wszystkich.
>>>Ja zawsze bylem SWOJ i NICZYJ inny. Nie przypominam sobie bym sie wystawil na licytacje. Nie przypominam sobie bym komukolwiek sprzedal prawa do siebie i swego wizerunku...
CD Action juz nie bylo Nasze.Bylo 200 tysiecy ludzi.Z taka gromada nie mozna czuc juz wiezi.No i mamy.Czy to tylko ja? Mialem takie wrazenie,ze tylko ja pamietam to stare CDA.Ale jednak nie!W AR pojawiaja sie ludzie, ktorzy wiedza co sie stalo. Apeluja;Przestancie,Otworzcie oczy,Gdzie jest Nasze pismo??!!! Jednak dajmy sobie spokuj.To nic nie da.Pismo osiagnelo taka pozycje na rynku,ze aby jej nie stracic musi podpasowac wszystkim.Nie Nam,wiernym,stalym,ktorzy na menedzerze urzadzen juz sie znaja,tylko tym nowym,tym ktorzy wlezli z buciorami w Nasze grono!
>>>Proponuje oglosic krucjate Starych Czytelnikow i skuc ryja tym nowym, niech wypier... Powiem to, co kiedys mowilem w arcie na temat sceny - jesli pragniesz czuc sie czlonkiem elitarnego bractwa - to wstap do buddyjskiego klasztoru albo zaciagnij sie do SWATu. Tu wszyscy sa rowni i nie ma podzialu na starych/nowych czytelnikow CDA. Sa po prostu czytelnicy.
I co mam tu napisać? :) Dzej widać bardzo lubi czuć wyższość nad kimś, kto jest nowicjuszem, kiedy on już coś umie. A Smuggie tyle razy już o tym pisał... Zacytuję: "czy odpowiedzi na te >>100 porad do Windowsa<< znałeś od urodzenia?"
CDA sie stoczylo(a sprobuj Qnik to wywalic!).Ostatnio jednak dobily mnie dwie sprawy.Pierwsza:CDA sprzedalo sie aNGOLOM(tak,nie lubie tych flegmatykow!).I znow,to co My zrobilismy, to,co Polska wypracowala zabierze sobie Anglia.Czy nie bylo takich przypadkow w historii??? Ile sie nazarli na Naszej pracy?Polacy zapracowali na to pismo.Polacy w nim pracuja i pismo jest dla Polakow.Niby wszystko ok,tylko jest jeden problem.Za to Nasze pismo kase wezma Anglicy.
>>>Biedactwo... Juz sobie Angol z Twej krwawicy
nowa wille stawia... A to, ze CDA dzieki temu dostalo potezny zastrzyk energii, ze ma
dostep do wielu rzeczy, o ktorych wczesniej nie dalo sie nawet snic, a to ze ma potezne
wsparcie finansowe - no niewazne. Lepiej zeby np. zbankrutowalo, niz sie sprzedalo. Jasne.
Wiem. Znam takich ludzi "powinniscie zginac, a sie nie poddawac" - znam te dobre
rady dawane zolnierzom przez tych, co to siedza 300 km od linii frontu. Ale tak to jest
jak sie mowi o czyms, co nie dotyka Cie bezposrednio... Wszystko ma swoje zle i dobre
strony.
Ty widzisz tylko negatywy...
Nie buntowac mi sie tu,ze zaplacili za Nas kupe szmalu,ze utrzymaja pozycje na rynku,ze blablabla. Nie mowie,ze to zle dla pisma.Mowie tylko,ze znow Polak robi na obcokrajowca,znow pracujemy nie dla siebie.
>>>Wy? Jesli juz to MY. Wy tak czy siak po prostu kupujecie CDA. A co sie dalej dzieje z kasa, to juz przeciez dla Was obojetne, jak mniemam. A mnie wali czy za moja prace Anglik kupi sobie kawalek Kostaryki na wlasnosc. Mnie interesuje robienie dobrego pisma i zebym dostawal pensje w terminie. A tak jest. Poandto (chyba na to nie wpadles) jesli Anglicy KUPILI CDA, to musieli ZAPLACIC. I to naprawde wielkie pieniadze. Zatem ciesz sie, ze Polacy oskubali Angoli z wielu mln funciakow :))).
I mowcie co chcecie,ja zdania nie zmienie!Druga rzecz od ktorej rece mi opadly to ten pomysl z CDA PSX:((( Jezu!Jesli to nie byly jajca to mamy kolejny przyklad jak upadlo Dawne CDA!Nasze najukochansze pismo znow,tylko poto aby zarobic szmal,sprzeda sie plastikowemu "gie".NIE WIERZE!!!Jak,czemu,po co???
>>>Co ty czlowieku pier...?! Czy ty W OGOLE zalapales o co chodzi? Bedzie INNE pismo o PSX. Na tej zasadzie mozesz biadac, ze CDA Kawaii to bez sensu :))).
Ale odpowiedz jest jasna:DLA PIENIEDZY.
>>>Ta piosenka jest pisana dla pieniedzy. Ta piosenka jest...
To juz nie chodzi o czytelnikow,nie chodzi o klimat. Chodzi o silnik napedowy tego cholernego swiata:PIENIADZE!A moze ja sie myle?Moze robia to dlatego, ze lubia PSX?
>>>Zdradze Ci STRASZNA tajemnice - kazde pismo robi sie DLA PIENIEDZY. Kapitalizm wlasnie na tym polega, ze robi sie cos po to by ZAROBIC. Ile ty masz lat, ze nie rozumiesz tak oczywistych rzeczy? Twoja rodzina tez pracuje DLA PIENIEDZY. Podjedz do ojca i plun mu w oko - bo sie sprzedal i skomercjalizowal. No, prosze... skoros taki idealista.
Moze robia to dlatego,ze gier na PC jest tak malo,ze po tygodniu Redakcja sie nudzi i nie ma co robic?A moze Future chce zarobic szmal na nazwie CD Action??
>>>Widzisz, cos sobie ubrdales i od paru minut pieprzysz jak potluczony (sorry za mocne slowa ale glupote nalezy zwalczac szybko i bezwzglednie). CDA nie ma NIC wspolnego z pismem o PSX. Bedzie to osobne pismo, o innym tytule i robione przez zupelnie innych ludzi. Jakies pytania? A co do nudy - a zajrzyj tu kiedys, zobacz jak sie codziennie nudzimy, poczynajac od 8 rano a konczac... jak sie skonczy. ZObacz jak przez weekendy nudzimy sie w domu, robiac to, czego nie zdazylismy w dzien i w redakcji. Zobacz jak zarywamy noce z nudow itd. A potem ZAMILCZ.
Obojetnie czy PSX czy PC, wazne,ze CDA!To jest marka,musi sie sprzedac!!Jest jeszcze jedna sprawa,ktora mnie niepoki. Mianowice to,co zaczelo dziac sie z Action Redaction.Kiedys kazdy z Nas plakal ze smiechu czytajac AR. Ja bylem zafascynowany tym,ze czytelnik nie jest swietoscia.Jedi i Smugi potrafili sie odgryzc. Ale to bylo na swoj sposob inteligentne.W madry sposob umieli zbluzgac kolesia,tak,ze nie kazdy mogl sie polapac,ze ktos zostal wysmiany.A co jest teraz?Ano bryndza i nedza(i Qnik,nie wywaliaj!).
>>>Znasz zasade ze kazdej akcji towarzyszy
reakcja? Otoz to jest tak - jak trafie na fajny list, to fajna odpowiedz sama sie pisze. a
jak trafie na smecenia i bluzgi, to pograzam sie w depresji i zaczynam byc agresywny. Co
chyba widac z tresci mej odpowiedzi... wnioski wyciagnij sam. naturalnie nie zwrociles tez
uwagi na to, ze DORASTASZ i zmieniaja Ci sie gusta - ogladasz inne filmy, sluchasz innej
muzyki, inaczej sie ubierasz niz np. 4 lata temu. Moze wiec i wyrosles z AR (choc sa tacy,
co nie wyrastaja?). Musze tez z gorycza przyznac, ze widzisz w AR tylko jego gorna warstwe
- te taka ludowo/przasno/przesmiewcza. A uwierz mi, ze AR mozna czytac nie tylko to co
pisze - mozna tez czytac pomiedzy wierszami. A tam wcale nie jest juz tak wesolutko i
radosnie.
AR pisna jest tak, by rozni ludzie odczytywali tam rozne tresci. Radze kiedys zanurkowac,
nie plywac po powierzchni...
To ja teraz wytłumaczę, dlaczego Dzej tak bardzo się bał tego, że mu to wywalę. Otóż w swoim kąciku napisał zdanie wyrwane z kontekstu, że AR się stacza (użył przy tym nieco gorszego słownictwa). Wyciąłem to nie dlatego, że ograniczam wolność słowa, ale dlatego, że nie lubię widzieć tego typu stwierdzeń, nie popartych żadnymi argumentami, na łamach AM.
Szczerze mowiac,to ja juz nie czytam odpowiedzi,gdyz te mnie juz nie obchodza,czytam tylko listy,te sa jeszcze na poziomie.A zaraz zapiejecie(a Qnik mnie objedzie),czemu tak mysle.Ja Wam powiem. Przestaly mnie bawic texty w stylu Barnaby z wiatrczkiem na dupie i miesiecznymi skarpetami na uszach. Chcialbym zobaczyc normalna,pelna i szczera wypowiedz Redaktora CDA.
>>>No to masz. Szczerze powiedzialem co mysle. Happy?
Nie chory belkot.
>>>Wielkie dzieki przesyla chory kretyn.
Jednak moze ja nie mam poczucia humoru.
>>>Moze. Poczucie humoru (stale to powtarzam) to nie jest tylko zdolnosc do smiania sie z dowcipow. To takze umiejetnosc smiania sie z siebie i smiania sie z rzeczy, ktore czasem wcale nie sa takie smieszne...
Zostawmy to,niektorym to pasuje.Jednak stalo sie cos,co przyprawilo mnie o dziwne uczucie.Uczucie 100% smierci Naszego Pisma,o narodzinach pisma zapatrzonego w siebie i zbyt pewnego siebie.
>>>To grzech?
Mianowicie:Koles pisze list,prosi,zostawcie ta komercje(nie da sie ukryc;(,wroccie do starych nawykow,wroccie do czytelnikow.Stancie sie znow soba!A Redaktorzy mu odpisuja:Jak nie chcesz to nie kupuj,firma nie zbiednieje.
>>>Powiedzialem tylko "jak nie chcesz - to nie kupuj". Reszte dospiewales sobie sam. Ale zwroc uwge, ze to szczera uczciwa rada. GLosujecie na CDA wlasna kasa - wiec jesli uwazacie, ze zeszlo na psy... to po prostu przestancie je kupowac. A jesli liczyles. ze w odpowiedzi zaczne sie lasic i prosic "zrobimy wszystko, tylko nas kupujcie" - to sie mylisz. Przykro mi, jesli tego oczekiwales. Do starych czasow i tak nie wrocimy, tak jak Ty nie bedzisz mial znowu 10 lat, chocbyc nie wiem jak sie staral. Mozesz co najwyzej UDAWAC, ze masz tyle. My jednak nie chcemy Wam mydlic oczu - szczerze mowimy co i jak. Mozesz to zaakceptowac - albo i nie. Ale nie narzekaj, ze walimy prawde miedzy oczy. Wolisz abysmy klamali? TERAZ jestesmy soba...
No to ja wtedy nie wytrzymalem.O ZESZ KU...A!!DOSC.Tacy jestescie siebie pewni? Tak macie wysoko noski?A jak on juz wiecej nie kupi CDA?Bo nie chce.Ja bede drugi,bo tez mi sie nie chce. Po mnie bedzie trzeci,czwarty,piaty i nastepny,nastepny i jeszcze nastepny.Czy myslicie,ze nie mozecie teraz spasc z tronu?Mozecie.
>>>No i OK. Kazdy moze spasc z tronu i jestesmy tego swiadomi. Jestesmy tez swiadomi, ze bezwolne uleganie wszelkim zachciankom czytelnikow rowniez nam na zdrowie nie wyjdzie (mam pokazac palcem przyklady pism, ktore na to poszly i im zaszkodzilo?). Mamy swoja koncepcje pisma i ja realizujemy. A ludzie sami ocenia czy mamy racje. Prawda?
Byl list w AR:Oni sa zbyt pewni siebie,przestanmy kupowac CDA to nabiora pokory i zaczna szanowac czytelnika!I kolo mial swieta racje.Jak by poczuli,ze traca na popularnosci, to i pokornosc by w oczka zajrzala!Juz by nie bylo:"jak ci sie nie podoba to won!My przezyjemy..." Jeden won krzywdy Wam nie wyrzadzi,ale 5000 won i bekniecie!Future sie zmartwi,Naczelny sie zdenerwuje, a i AR zmieknie.
>>>I wtedy triumfalnie zarechoczesz. Nic tak nie bawi jak widok kogos zlamanego, na kolanach, pokornie zgietego w uklonie i calujacego nasze buty. Alez radosc, alez satysfakcja... I wtedy Smuggler zacznie odpowiadac "naturalnie, masz racje, bardzo przepraszam, ze smialem miec inne zdanie, jasne za miesiac juz beda horoskopy, kochani czytelnicy, blagam - kupujcie nas". Ale bedzie fajnie! Tego chcesz?
Ja Wam nie karze wlazic Czytelnikom w de,bo tego nienawidze!Ale ludzie,MY na Was pracujemy!! MY zapewniamy Wam byt!Nie nalezy sie Nam za to choc skromne dziekuje?
>>>Czy Twoim zdaniem nie mowimy tego co miesiac? Czy Twoim zdaniem nasze comiesiecznie wypruwanie zyl nie jest najwiekszym DZIEKUJE na jakie nas stac? Czy to, ze w ciagu 4 lat jeden raz wzialem sobie wiecej niz 14 dni urlopu naraz i ani razu nie bylem na zwolnieniu lekarskim to nie jest podziekowanie i wyraz szacunku dla czytelnika? No chyba, ze dla Ciebie licza sie TYLKO slowa, nie fakty. No ale w takim razie prosze bardzo: dziekuje.
Choc troche szacunku dla kogos, kto napisal list do AR?Mnie sie wydaje,ze tak!
>>>Szacunek wyrazam wlasnie przez to, ze a) drukuje list; b) odpowiadam na niego (fakt, ze nieraz glupio... ale to taka konwencja). Powiem tylko tyle - nie wiem ile masz lat ale zwykle ludzie w Twoim wieku nie rozmawiaja z ludzmi w moim wieku jak rowny z rownym. Tymczasem ja Cie traktuje tak samo jak potraktowalbym kolesia w moim wieku. Nie jestes dla mnie jakis tam gowniarzem tylko rownoprawnym partnerem dyskusji. Na tym polega moj szacunek dla Ciebie i innych czytelnikow. Nie na przyznawaniu racji - ale na rownorzednej dyskusji na temat "kto ma racje". jesli to masz za brak szacunku, to ja moge tylko zamilknac.
Jednak co ja moge.Wy utrzymacie sie,bo jesli odejda
jedni,przyjda drudzy i beda czytac w CDA jak odpalic Notepada.Jesli Qnik nie wywali tego
textu(w co watpie, bo on nie lubi gdy sie powie zle slowo na CDA)
Naprawdę nie lubię, gdy mi się takie cechy przypisuje... Ani mi się śni wywalić ten text, gdyż przynajmniej użyte są w nim (nieważne, czy mądre) argumenty.
>>>Mozesz wyrazic swa opinie. Mozesz z nami podyskutowac. Mozesz mi nawtykac ile Ci sie spodoba.
odezwijcie sie prosze.Czekam na ludzi,ktorzy maja podobne odczucia. Wiedza,ze CDA sie sprzedalo,ze umarlo!Co ciekawsze prace zamieszcze w AS!
>>>To ja czegos nie rozumiem - to co robisz w tym trupie/prostytucie? Jak mi cos smierdzi to albo to wyrzucam z lodwoki :) albo choc oddalam sie od zrodla smrodu. A tymczasem Ty na lamach AM (bedacego jakby przedluzeniem CDA) oglaszasz krucjate pod haslem "CDA nie zyje, CDA sie sprzedalo". Nie uwazasz, ze to jakby... dziwne? Swoja droga nie dziwi Cie, ze widzisz swoj list na tych lamach? Przeciez powinnismy go wyciac, wywalic do kosza i udac, ze czegos takiego w ogole nie bylo - a przynajmniej na pewno tak zrobilibysmy gdybysmy faktycznie byli tacy, jak nam to sugerujesz. Pozostawiam to do przemyslen...
Nie zamieścisz - to ja je zamieszczę w AM. Kącik sportowy ma być o sporcie, na takie tematy jak ten, dyskutuje się w Action Magu...
>>>Dokladnie. Nawet gdyby Qnik to przepuscil, to ja bym to wycial. Nie w imie cenzury a jako przeciwdzialanie anarchii. Kacik sportowy ma buy o sporcie. W kaciku RPG nie bedzie za to dyskusji o wyzszoci BMW nad Audii. Natomiast listy tych, ktorzy odpowiedza na Twoj apel beda zamieszczone w innej rubryce AM - tej poswieconej dyskusjom i polemikom. Porzadek musi byc.
Jednak to wciaz nie jest ta wlasciwa czesc pracy.Wyplakalem sie Wam w monitor(bedzie spiecie;),a nic nie powiedzialem o wspanialych rzeczach,ktore przezylem wlasnie dzieki CDA!Kazdy medal ma dwie strony,nieprawdaz?
>>>A wiesz... zaskoczyles mnie - pozytywnie. Zwykle narzekacze ograniczaja sie wylacznie do bluzgow. Az sie mile zdziwilem. Punkt dla Ciebie.
Zaczne od przyziemnych spraw.Pelne wersje,to duzy plus.Nie bede Was oklamywal,denerwuje mnie to anty-piractwo w CDA.Sprawa jest jasna i oczywista,nie bede o niej nic pisal bo to temat na osobnego arta.Dzieki full'om z CDA mam najwiecej orginalow na osiedlu i szpanuje;)Co tam,ze to gry z pisma...wazne,ze orginalane!
>>>A co masz do "gier z pisma"? Czy gra kupiona np. w supermarkecie jest w czyms lepsza? Chyba ze Ci idzie o pudelko itp. No ale popatrz ile dajesz za wersje w CDA...
Właśnie! To oryginały, jak każde inne.
Druga sprawa to przygoda matrymonialna;)Zabralem CDA do
budy.Wiadomo,baba na chemii cos gdacze o elektrolitach, ja pochloniety,wczytuje sie w
recenzje jakiejs gierki.Dzwonek,wylazimy na przerwe i dalej czytam,stojac oparty o
sciane.Nagle podchodzi do mnie sliczniutka dziewczyna:Ej,sorka,znasz sie na
komputerach?Czytasz CDA to chyba tak. Znam sie-odparlem.No bo wiesz,ja mam taki
problem...I tak do slowa do slowa...
I dzieki temu mam wspaniala kolezanke do konca zycia(tylko czemu sie wyprowadzilas???)!A
co sie stalo? W nieodpowiednie lapki trafil nieodpowiedni program do podkrecania i
"bez przerwy obraz jej sie zacinal i komputer przestawal dzialac:D Teraz mozemy
pofruwac;)Oderwijmy sie od spraw przyziemnych,lecz zostanmy przy ludziach.Kto nie zna
slowa IRC?? A kto nie wie co to jest mail??Moze ktos nie slyszal o Action Magu?Chyba nie
ma takiego usera kompa.
Chciałbym, żeby tak było. :)
Lecz nie wszyscy potrafia z tego korzystac.Dzieki IRC ja
znam Devi,ona zna mnie(choc juz sie nie lubimy chyba?). Dzieki IRCowi ja znam Lamera,znam
Polo,znam Qnika.Poznalismy sie w ten czy inny sposob.Z Polo wymienialismy sobie jpg z
wiadoma zawartoscia(;),tzn.kulturalnie i artystycznie;)Z Devi?Ano,jak to kazdy facet...
Kochanie,misiaczku,slicznotko...Jednak z czasem moja fascynacja ta kobieta przerodzila sie
w pewna nienawisc.
Moze powodowana zazdroscia?Umiem sie do tego przyznac!Ale zlosc mi minela.Z Devi jestesmy
na +/-=0. Ona nie lubi mnie,ja nie lubie jej-kolo sie zamknelo,tolerujemy sie.Choc ona jak
chce,moze mnie olac. A co ja jej moge,nic.Jedynie z Lamerem sie polubilismy(ja Cie lubie
Lamerku,nie wiem jak Ty,ale chyba tez;). A Polo,ucichl,uciekl z zycia publicznego;)Jednak
moja znajomosc z Qnikiem poglebial poprzez arta do AM. Kontrowersyjny art o aborcji
sprawil,ze Qnik mnie zapamietal.I dobrze.Jesli nie chca mnie lubic-nie musza, wazne,zeby
mnie pamietali.
Nie zgodzę się z tą filozofią... Nieważne co mówią, byle mówili - to dobre dla tanich hollywoodzkich gwiazdeczek, nie poważnych ludzi...
Ale cos jednak zostalo z mej dawnej sympatii do
Qn.Powiem wiecej,zostalo duzo.
Jednak nie jest do sympatia do czlowieka,jakim jest Qn,tylko do jego
cech.Pracowitosc,sumiennosc,szczerosc, zaangazowanie i zaufanie,jakim mozna go obdarzyc.Ja
lubie Qnika z Action Maga.Nie lubie Qnika mieszkajacego w Kielcach,nastolatka zyjacego na
codzien.
To dobre! :) O ile się nie mylę, to tego "nastolatka mieszkającego w Kielcach" po prostu NIE ZNASZ. Ale nie czepiam się - ja też nie lubię pewnej starszej pani z Jeleniej Góry. Co prawda jeszcze jej nie poznałem, nie wiem nawet kim jest i jak wygląda, ale szczerze ją nienawidzę. ;)
Dla mnie jest on pewnego rodzaju symbolem,nie czlowiekiem. I nie obrazaj sie Qniku,IMO ta wypowiedz dobrze o Tobie swiadczy.Zapamietam Cie jako ucielesnienie cech,ktore chcialbym spotkac w swoim doroslym zyciu.Czy ja jednak sie zegnam?Tak to zabrzmialo. Moze sie zegnam.Odezwala sie do mnie jedna z cech Qnika,ktorej od niedawna nienawidze-zarozumialstwo. Qnik robi to samo,co robia w AR-nie podoba sie,to spadaj.Nie pasuje?To won!To moj mag,ty tu jestes pionkiem,ktory se moze nadmuchac.Niestety.Powiedzialem w twarz Qnikowi,ze pozycja jaka ma,szkodzi mu. Nos ma zbyt wysoko w chmurach i niech uwaza,bo tak latwo jest sie przewrocic.
Ci, którzy mnie znają, mam nadzieję wiedzą, że
zarozumiały nie jestem - bardzo mi do tego stanu daleko. Ale co tam - przecież Dzej wie
lepiej!
Nie lubię pewnego gatunku ludzi - którzy traktują każdą, konstruktywną nawet,
krytykę jako osobistą obrazę. Właśnie taki jest Dzej - ja naprawdę nie patyczkuję
się z ludźmi prowadzącymi kąciki w AM, jeśli nie spodoba mi się jakiś aspekt.
Potrafię wtedy boleśnie usadzić na ziemi. I pewnie dlatego jestem
"zarozumiały".
A co Qnik odparl?Ja w zyciu jestem innym czlowiekiem.A co mnie to interesuje?Ja nie wiem,jaki jestes w zyciu! Znam Cie z maili i z IRCa,z AM.Co ja moge o Tobie wiedziec.Tak Cie widze,jak sie piszesz.
Naprawdę nie musisz mnie kochać - jest mi to niepotrzebne, dla mnie jesteś osobą, która robi kącik w moim Magu. Jeśli chodzi o miłość, to zależy mi na niej, ale u innej osoby... :) Ty masz po prostu szanować regulamin - jeśli z nim się nie zgadzasz - droga wolna, ja w AM nie zatrzymuję...
Nie,koncze to.Wiem,ze uslysze-nie pasuje,spadaj.
Prorok? :)
Jednak Qniku,przyjmij troche krytyki na wlasne barki!
Nie marudz,ze krytyka jest denna i niekonstruktywna,bo nie jest.Przyjnmij do wiadomosci
moje stanowisko. Chcesz sie bronic?Masz SWOJEGO MAGA i tam sie bron!Napisz,ze to
klamstwo!Czy wypowiadam Ci wojne? Nie,a czemu?Bo nie jestem glupcem!Dobrze wiem,na jakiej
stoje pozycji,z gory przegranej!Jedno klikniecie myszka i wyaltuje z AM,przeciez to Twoj
mag,nie?A czego Ty sie boisz?Myslisz,ze ktos sie tym przejmie? Ze zlecisz ze
stolka?Nie,nie sadze?Poznaja moje odczucia i zamkna okno.Co to takiego? Wiec to Wszystko
nie ma sensu.Wszystko zostanie jak jest.Ale teraz zadam pytanie,ktore mnie dreczy-Czy
zycie ma sens? Oj,niedobrze.Ja nie o tym mialem pisac!A tak zeszlo.Ale to moja
cecha.Zawsze slizgam sie po temacie. Qnika juz objechalem,czy objade kogos jeszcze?Nie!Ja
na nikogo nie bluznie i nie zycze nikomu zle. Przedstawilem to,co mysle.Konic i kropka.Co
z tego,ze art to zbieranina jakis wymiocin?
Czy kazda praca musi byc piekna i zgrabna?A moze ten art mial byc trudny w odbiorze?I moze
taki wlasnie jest?
Szczególnie ostatni akapit - jest trudny w odbiorze. Ale nie ze względu na ambitną treść, ale raczej zamotanie stylistyczne...
Ja tego nie wiem i nie podejmuje sie tego rozstrzygac.Podzielil sie on na dwie czesci,CDA i Qnik. Korporacja i czlowiek.Co z tego wyniknie?Sadze,ze nie spodoba to sie paru ludziom.I marne jest szansa na to, ze Qnik tego nie wywali.Jednak Qniku-przestan sie bac!Co z tego,ze Smugi uslyszy na siebie bluzg? Co z tego,ze cos jest chamskie?Swiat jest chamski,chamstwem wywalcza sobie pozycje w swiecie!To jest zycie o jakim slyszy sie na codzien.Swiat idzie do nikad,Qniku,zastanow sie dokad idziesz Ty???
Hmm... Dzej - jak piszesz arta, to wcześniej nie pij...
>>>Na logike to skoro swiat idzie donikad, to
albo Qn tez tam idzie (wiec o co sie czepiac, skoro robi to co wszystko) albo idzie pod
prad - a wtedy wypada wrecz pochwalic za nonkonformizm. ostroznie wiec z takimi
retorycznymi zagrywkami...
Art ten stal sie apostrofa do Qnika.Dobrze.Nich i tak bedzie.Qniku,mam jednak prosbe.Nie
dopisuj sie! Choc raz nie skorzystaj z tej wyzszosci,ze kazdemu mozesz nagadac jako
ostatni! Komentarz do arta?Prosze,napisz cos osobno,oskarz mnie,zarzuc mi cos.
Jak widać, nie posłuchałem. Dlaczego? Gdyż chcąc napiasć osobnego maila z polemiką, musiałbym i tak zacytować ten - po co? Prawo ostatniego słowa niestety zawsze będzie należeć do mnie - ale spójrz, że często jednak z niego nie korzystam! Choćby w tekście Smugglera o Karze śmierci - nie odpisałem już na Jego komentarza - bo tekst przestałby być komunikatywny.
Ale co?Nieudolnosc w robieniu kacika? Pisownie niezgodna z zasadami ortografii?Widzisz,nie mozesz postawic mi takich zarzutow,jakie ja postawielm tobie. One mnie nie dotycza.Nie mysl,ze to zaczatek niezgdy.Wylalem na Ciebie swoj zal.Nie zaprzecze temu,ze napisze arta o Twoich zaletach,ktorych masz wiecej niz 20 osob.Ale dzis Qnik na negativ,co bedzie jutro,nie wiem...
:) Proszę - rzeczywiście ludzie mają prawo mnie wziąć za zarozumiałego - ale dlatego, że ten art zamieściłem. Nie uważam, żebym był dobrym tematem do artów. Ja tu tylko sprzątam i piszę, nie spodziewałem się, że mogę się stać tematem jakiegokolwiek artykułu. ;)
Dzej