KOBIETY A SPRAWA KOMPÓW I NARODU Gdy zacząłem czytać o twoich poglądach i pojmowaniu stereotypów zwanych w niektórych przypadkach tradycją to aż mi się komp zawiesił. Ale zacznijmy od początku. Po pierwsze Mofo twierdzisz, że POLACY to naród, który nie wykazał się niczym specjalnym (no przecież, jak mogłem sądzić inaczej, skoro niepodległość wygraliśmy w karty a nadal jesteśmy pod zaborami i ciągle nękają nas najazdy Krzyżaków). Piszesz też, że POLACY są postrzegani jako złodzieje, lenie, alkoholicy i ulegają naciskom otoczenia. Cholernie musi nam zależeć na opini innych skoro nie próbujemy tego zmienić i po prostu to zlewamy(przynajmniej ja tak robię, gdy opuszczam naszą kochaną POLSKĘ). Co do sprawy kobiet i studiów informatycznych tu muszę cię poprzeć. W naszym kraju nadal dominuje stereotyp, że kobieta powinna "wychodowywać" dzieciaki, siedzieć przy garach, przynosić panu i władcy kapcie i piwko po ciężkim dniu pracy. A w moim haj skól, którego nazwy nie wspomnę jest wiele dziewczyn, które mają pojęcie o kompach większe niż 80% samców w tym właśnie haj skól:P. I co się okazuje, że gdy gadamy o tym co kto będzie studiował to wszystkie mi znane dziewczyny(te od kompów of kors) idą na: medycynę, farmacje, anglistyke, polonistykę no to przecież jest PARANOJA szczególnie że ze ścisłych są lepsze niż z tej reszty nikomu do niczego nie przydatnych ogólnych (nie wliczając oczywiście histy i geci to w końcu zrozumiałe no nie) ale taka systematyka jamochłonów czy cykl rozwojowy tasiemca aż mnie mdłości biorą gdy to wystukuję bleeeeeeeeeeeeeee.... Muszę już kończyć bo psorek od infy(piszę ten tekst na infie) pluje się że nie pisz notatki z obsługi worda hmmnn(no comment), o kurde ............ eRZet