Recenzja gry "Tony Hawk's pro skater 2"
Czy mieliście kiedyś ochotę przejechać się na deskorolce, zrobić kilka
sztuczek na rampie? Tak? Ale brak odwagi ... Jak większości. Dla takich jak my
wymyślono grę "Tony Hawk's pro skater 2". Do tej pory mogli w nią zagrać
tylko właściciele konsolki PSX, na szczęście tylko do tej pory ...
Sheld0n
Firma Activision zrobiła nam prezent i przekonwertowała ta grę na PC. Jak zapewne już
się domyślacie, gra traktuje o jeżdżeniu na deskorolce i wykonywaniu sztuczek. Jednak
nie jest to zwykła platformówka jakich wiele, a to dlatego, że sprawiali nad nią
piecze najwięksi deskorolkowcy, miedzy innymi Tony Hawk, Bob Burnquist, Rune Glifberg
itd. Jest tez kilka ukrytych postaci, takich jak Spide...
Ach! Nie będę wam robił spoilera! Każda postać/osobistość ma swoją historię,
statystyki, a nawet rodzaj stopy!!! Oczywiście można też stworzyć własnego bohatera.
Ale przejdźmy do samej gry, a wprowadza nas do niej całkiem miłe intro, pokazujące
wyżej wymienionych (Tony Hawk itp.), jeżdżących sobie po rampach, w tle jednej z
piosenek zespołu Rage Against the Machine (!!!). A potem oczywiście menu: Całkiem
fajne. Ilość opcji jest standardowa, tzn coś w rodzaju skirmish, kampanii i - moje
ulubione - free scate. Oczywiście nie zabrakło tam też takich elementów jak: options,
multiplayer, czy create skater (którym przyjrzymy się za chwile). Natomiast innowacją
jest edytor map. Odpala się go bezpośrednio z gry, jest łatwy i przyjemny w użyciu,
ale za to posiada mało opcji, jak np. interaktywne przedmioty (np. pękające szyby), co
sprawia że mapy zrobione przez graczy nigdy nie będą tak dobre jak te zrobione do gry
od razu.
Opcje - standard konsolówek: controls, filmiki, kody itp. Co do multiplayera, to musze
się przyznać, iż nie dane mi było zgrać z kimś via internet, ale to nie jest jedyna
możliwość. Jak przystało na dobra konwersję, można też zagrać na jednym PC. Mamy
do wyboru dwa tryby: horse i hot seat. Horse polega na tym, że każdy ma 10 sekund na
zrobienie sztuczki, a jego przeciwnik musi zrobić sztuczkę za więcej punktów, albo
dostanie literkę. Jeśli zbierze wszystkie literki (z wyrazu "horse"),
przegrywa. Można tez układać inne wyrazy do tego trybu. Hot seat odsyła nas do tego
nieszczęsnego multiplayera. W multipayerze jest więcej trybów: graffiti, trick attack,
albo tag, ale jak już wspominałem, nie udało mi się ich przetestować ...
Teraz create skater. Można wybrać sobie styl twarzy, kolor włosów itp. Wychodzi z tego
jakaś kosmiczna ilość kombinacji wyglądu gracza, ale to jednak nie to samo co w NHL
2000 - w którym można było wstawić zdjęcie własnej twarzy (albo kogoś innego, na
przykład swojej babci J) i wyginać jej model (twarzy, nie babci J) ...
Ale nic to, myślę że prawie każdy będzie mógł zrobić sobie postać, choć trochę
przypominającą gracza, albo kogoś kim ma ochotę grać. Nie można tylko, niestety,
ułożyć dziewczyny. Co do pierwszego wariantu (ułożenie siebie), nie liczę
oczywiście osób wyglądających nietypowo (np. kalekich).
Napisałem już tyle suchych faktów, a wy zapewne jesteście ciekawi, jak się ma sama
rozgrywka! A wiec grywalność i miodność leje się hektolitrami !!! Prawie wszystko
zostało tam przemyślane! Ile razy doświadczyliście tego że zrobilibyście coś, gdyby
nie to, że "sprytni" programiści tego nie przewidzieli, na przykład
wskoczenia na dach. Tutaj jest to możliwe! A nawet wskazana!! Jedynym felerem jest to ze
nie wszystkie szyby da się wybić (żeby np. dostać się do innego pomieszczenia). Jest
jeszcze coś, mianowicie, kiedy wyskoczysz poza plansze, pojawiasz się w miejscu
respawnu. Oczywiście można by postawić "niewidzialną ścianę", ale nasi
programiści mieli lepszy pomysł. Kiedy wyskoczysz poza planszę, zazwyczaj lądujesz w
piachu, a wszyscy dobrze wiemy, że od piachu deskorolki się psują. Pojawia się więc
komunikat, który nas o tym uświadamia i się respawnujemy! Fajnie, co!
Dobra, o miodności już wiecie. Teraz kolejny opis kampanii. Wygląda to tak: Podczas
ładowania levelu pokazują nam się zadania, które należy zaliczyć. A zadania to np. :
znaleźć wszystkie skrzydełka i dotknąć ich, albo zdobyć określoną ilość
punktów, wykonując sztuczki. Zazwyczaj mamy kilka zadań do wykonania na raz, w
określonym czasie. Niestety nie mamy konkurencji, na pewno wniosło by to nieco więcej
dynamizmu i dolało tych kilka kropel adrenaliny przy zderzeniu z panem Hawkiem na rampie
J.
ok! Teraz grafa: Niestety/na szczęście typowa dla PSX. "Niestety" dlatego, że
choć "kanciastości" nie doświadczysz, to rozciągniętych i rozmazanych
tekstur tak... Glide się raczej przyda, inaczej można zginąć na nagły atak
pixelozy... "Na szczęście" dlatego, że nawet na moim staruszku (AMD 333;
Voodoo Banshee), na najwyższej możliwej jakości żadnych "zwisów" ani
"czkań" nie doświadczyłem, czyli jak już wspominałem standard PSX.
A teraz muzyka: CZAD!!! Grali miedzy innymi: Rage Against The Machine, Papa Roach, Noughty
by Nature i kilka(nascie) mniej znanych wykonawców. Przeważa rap i rock, czyli to co
"skejciarskie" tygryski lubią najbardziej. Powiem więcej, czasem włączam
THPS 2, tylko po to, aby posłuchać sobie tej muzyczki!
No! Chyba czas na podsumowanko: Ta gra nie musi (i raczej nie będzie) podobać się
wszystkim, natomiast dla tego małego grona daskorolkowców z pecetami, stanie się kultem
(coś jak UT i QlllA, albo - z innej beczki - Monkey Island). I tym proroctwem zakończę
mą recenzję.
Ps.
Życzę połamania nóg na desce, ew. joya na THPS 2 J !
Plusy:
Miodność/grywalność
Mnogość tricków
Edytor scate parków
Edytor postaci
Grafika
Muzyka