Mam pomysł na grę
Ostatnio doszedłem do wniosku, że moja psychika jest
nieodwracalnie zmieniona. Mam totalnego bzika na punkcie książek
napisanych przez Tolkiena. Staram się ich jak najwięcej czytać.
Ale nie tylko z tego powodu tak uważam. Na przykład w pewnej
grze moim ulubionym zamkiem nie jest ten najsilniejszy, ale ten w
którym znajdują się takie jednostki jak: Elfy, krasnoludy,
smoki, enty itd. A jak ktoś mi zabije choć jednego elfa to
jestem strasznie wkurzony. Jestem chory na punkcie książek
Tolkienowskich. I z tego powodu postanowiłem wymyślić grę
opartą na Władcy Pierścieni.
Byłaby to gra RPG.
FABUŁA
No, oczywiście byłaby bardzo ważna. Cały jej
"szkielet" opierałby się na Trylogii. Gra zaczynałaby
się od intra w którym cała sprawa byłaby przedstawiona. Byłaby
to rozmowa Mithrandira z Frodem (jak w rozdziale "cień
przeszłości" o ile pamięć mnie nie myli). W dalszej części
intra już po rozmowie, byłyby przedstawione niepokojące myśli
Froda który martwi się o Mithrandira. Przez całą gierkę w
pewnych momentach pokazywałby się dziennik Froda specjalnie
robiony dla Bilba (te krótkie filmiki występowałyby dopiero po
wyruszeniu z Rivendell gdzie Bilbo właśnie poprosił Froda o
notatki). Wyglądałoby to następująco: w pewnym, gra sama się
pauzuje, a następnie pokazuje się dziennik Froda. Widzielibyśmy
jak on pisze, a zarazem lektor czytałby ten text. Jak się później
okaże będą to pomocne przemyślenia Froda na temat podróży.
Oprócz tych filmików pojawiałyby się oczywiście też i inne.
Mógłbym opowiedzieć jak zaczynałby się gra jednak uważam to
za zbyteczne. Nie byłoby jakiś dodatkowych qestów prócz tych
jakie są opisane w trylogii. Gdy już zabijemy jakiegoś
potworach, to możemy całkowicie splądrować jego ciało tj.
broń, kasę (o ile miał), jedzenie (nie jest wskazane brać każdego
jedzenia, bo czasami może to być coś gorszego od trucizny!),
ubranie (jak przed spotkaniem z elfami założysz ubranie orków
to mogą Cię one (elfy) powybijać, a orków możesz zmylić
swoim ubraniem), i może coś jeszcze. W każdej chwili można będzie
zawalić grę jeśli się coś zrobi źle np. do walki na pierwszą
linię da się hobbitów zamiast silnych ludzi (a hobbici mogą
łatwo zginąć - choć można się z tym pospierać).
GRAFIKA
Uproszczę sobie sprawę i powiem, że widok byłby z lotu ptaka,
a dokładniej grafika byłaby taka sama jak w BG. Sterowanie też
odbywałoby się za pomocą myszy. Jednak nie byłoby
ograniczenia co do członków drużyny (w pewnym momencie miałoby
się, aż 9 osób i to cholernie dobrych!).
MUZYKA
Musiałaby być nastrojowa. Odpowiadająca danej chwili, a także
odpowiednia do tej gry! Bo nie można by tu wsadzić jakiegoś
hard rocka. Zresztą gdybym miał taką stworzyć wiem z czego
bym zaczerpnął kawałki muzyczek albo czym bym się zainspirował.
GRYWALNOŚĆ
Oczywiście jak największa! W dzisiejszych grach często się o
niej zapomina, a jest przecież (chyba) najważniejsza.
SPOSÓB GRY
Walka, rozmowa i różne tego typy rzeczy zaczerpnąłbym z BG.
Wiem, że znowu się do niej odnoszę jednak musicie przyznać,
że ta gra jest wspaniała.
MULTIPLAYER
Gdy się zastanawiam jakby wyglądał dochodzę do wniosku, że
albo by go nie było albo bardzo ciężko by się w niego grało.
Przecież w pewnym momencie drużyna pierścienia się dzieli i
nie wyobrażam sobie jak by to wyglądało. Zachodziłby także
problem związany z tym, że np. 5 osób chce być Aragornem, a
nikt nie chce być Boromirem, bo w końcu on umiera. Więc ciężka
sprawa z grą dla kilku osób.
Tą gierkę powierzyłbym albo mojej ulubionej firmie Blizzard
lub Black Isle. Jedni świetnie robią gierki, a drudzy są
specjalistami pod względem gier RPG. No, tak wygląda gra moich
marzeń. Wspaniała, piękna i z olbrzymią grywalnością i
Gen.Kendlay