CZe ktokolwiek to czyta ! Po temacie prawdopodobnie domysliles (as) sie o co biega. Biega oczywiscie o szumne slowo "cracker" i o jego interpretacje :*). Kiedy ostatnio wpadla mi w rece plytka CDA (pazdziernik 2k :*) przejzalem szybciutko jego zawartosc, zwracajac szczegolna uwage na scene i bonusy :*). Kiedy tak sobie przegladalem trafilem na AM. hmmm - mysle sobie - zobaczymy jak ten mag wyglada. Mag jak mag, fajnie zrobiony (congrats dla webmastera :*), zawartosc merytoryczna tez spox!, ale (widziales (las) ze bedzie ale ? :*), do cholery! dlaczego w magu jakies shit o crackerach !? Dokladnie chodzi mi o text Angela (HACKERZY), w ktorym charakteryzuje (przynajmniej stara sie) spolecznosc underground (o jakze ja ich lubie :*). Moze nic w tym dziwnego - kolejny idiota, ktory zgrywa znawce i opowiada jaki to on nie jest, heh czytalem z ciekawosci i w pewnym momencie... (pozwole sobie zacytowac) A>Crackerzy - włamują się do cudzych komputerów dla zysku albo też w celu A>sprawdzenia własnych umiejętności. Łamią kody, zgadują hasła i to oni są A>odpowiednikiem przyszłych kowbojów cyberprzestrzeni (stąd określenie A>'scrackowane' gierki, czyli gry pozbawione firmowych zabezpieczeń... i nie A>tylko gry). AAAAAAAAAARRRRRRRRRRRRRRGGGGGGGGGGGHHHHHHHHHHH!!!! No q**a! (sorki, ale bez wulgaryzmu nie moglo sie obejsc), co to jest !!!??? {No problemo, i tak wyciąłem.:) - Qn`ik} Wiele razy widzialem podobne teksty, ale na nie nie reagowalem, moze dlatego ze po porostu bylem znuzony ciaglym dyskutowaniem ze "zanwcami". Tym razem jednak postanowilem zareagowac (jesli nie ja to kto ? [pytanko retoryczne :-]) i raz na zawsze wytlumaczyc ludziom kto to Hacker, a kto Cracker. Hackerzy to wszystkim znana banda :*) i nie ma sie nad czym rozwodzic :*). Cracker natomiast, to ktos zupelnie inny niz przedst. w mediach: "Cybernetyczny wandal" (ohh, ta moja fantazja *),hiena, zly hacker, czlowiek, a raczej dzieciak, ktory ma twarz podobna do placka z kruszonka i interesuje sie tylko pieniedzmi (sorry, ponioslo mnie). Cracker pozostawal od zawsze w cieniu hackera, jako jego "gorsza polowa", przeciwienstwo. Wykreowany w mediach wizerunek hackera, przedstawia go jako geniusza inforamtyki, guru, ktorego jedynym celem jest wlamac sie na serwer i pokonac admina. Oczywiscie wszystko to robi tylko po to, aby pokazac swoja wyzszosc nad administratorem i na dodatek z pobudek czysto ideologicznych. Oczywiscie cracker jako glupi wandal jest opisywany z odraza i obrzydzeniem, jako oslizgla kreatura sprzedajaca wykradzione z serwera informacje na lewo i prawo (znowu mnie ponioslo). Jakby na to nie patrzec - jest niedobrze :*), chcialoby sie powiedziec: Wręcz fatalnie :*). Ostanio na scenie crack zrobilo sie glosno, wlasnie o opisanym wyzej zjawisku, powstalo wiele artow, toczyly sie dyskusje i zanczna wiekszosc znanych mi crackerow (do ktorych i ja naleze) uwazala (i nadal uwaza) ze trzeba cos z tym zrobic. Na tym wielce odkrywczym stwierdzeniu sie skonczylo :*) (a jakze). Wszystko ucichlo i kiedy jakis cracker zobaczyl swoja charakterystyke, usmiechal sie lub z politowaniem krecil glowa. Ja tez tak robilem, ale mam dosc ! Trzeba cos z tym zrobic i mam nadzieje ze CDA mi w tym pomoze !!! Bojowo to zabrzmialo :*). Mam na mysli jakis art w pismie czy w magu wyjasniajcy cala sprawe nalezycie i zgodnie z prawda, a nie jak dotychczas opartym na wlasnym widzi-mi-sie :*) cholernych idiotow ktorzy gowno wiedza (no, nastepny wulgaryzm). {A tego wulgaryzmu zapomniałem wy*-ować. ;) Zwłaszcza, że "*" w tym tekście jest dostatek. :) - Qn`ik} Ponizej charakterystyka crackera. CRACKER - czlowiek / programista (nie mylic pojec :*), znajacy assembler. Zajmujacy sie ogolnie pojetym zabezpieczeniem danych i wszelkimi formami "Reverse Engieenering". Jego dzialania nie przynosza mu zadnych kozysci materialnych, jedyna rzecza ktora nabywa przez lata praktyki jest WIEDZA. Praktykuje najczejsciej na programach "shareware", ktorych autorzy wymagaja np. 300$ za pelna wersje tzn. bez zadnych ograniczen i przeszkadzajek typu okienko z napisem: Zarejesestruj mnie! To tylko 300$". Owoce swojej pracy np. keygen, serial, crack, zamiescza na stronie WWW, tylko wtedy, gdy program nie jest wart swojej ceny np. zegarek na pol ekranu za ktory trzeba zaplacic 10zl. Gdyby autor grzecznie crackera poprosil to napewno patch nie znalazlby sie na stronie i nie ujrzalby swiatla dziennego. Moze nie jest to ideal, ale mysle ze w pelni oddaje prawde, jesli chcesz dowiedziec sie wiecej to luknij na http//www.reverse.pl Spac mi sie chce, wiec koncze. Z wyrazami szacunku, kelog.^SeveN TeaM {Jeśli ja mam coś powiedzieć, to z przyjemnością bym się zaśmiał z tej cudownej i _troszeczkę_ wyidealizowanej definicji. Niestety, nie zrobię tego, bo chce mi się spać (serio!) - Qn`ik}