CD Action a M.S. Windows - podobieństwa i różnice

Podobieństwa? Jakie podobieństwa???

Zanim odpowiem na to pytanie - postawię kolejne. Kiedy powstały i czym są oba przedmioty niniejszego eseju?

1. CD Action i M.S. Windows(mam na myśli Win95!) "narodziły się" niemal w tym samym czasie. Premiera Windows95 w świecie rozciągała się od zmierzchu 95 roku po zmierzch milenium(i dłużej?) Premiera "CD Action": wiosna 1996 roku. A koniec 95 roku i początek 96 to prawie to samo.

2. "MS Windows" podaje się za Systemem Operacyjny. Nie jest to prawdziwy O.S. lecz JEDYNIE bajerancka i przyciągająca oczy POWŁOKA na "M.S. DOS' a."!
CD Action z kolei podaje się za czasopismo z kompaktami, lecz PEŁNI ROLĘ POWŁOKI dla "M.S. Windows"! Może nie powłoki sensu stricto, to na pewno zawiera na CD -kach zbiór software' u (ikony, theme packi, tapety i... GRY!), bez którego Windows staje się nudnym menagerem plików (jak kiedyś Norton Commander)

3. Główną operacją wykonywaną przez . Windows 95 jest uruchamianie(z autorunu, a jakże!) aplikacji typu Gry. Stworzono w tym celu technologie "Plug&Play" i "Direct X" pozwalające na uruchomienie gier bez konieczności jakiejkolwiek znajomości komputerów .
CD Action dostarczając PEŁNE WERJE GIER, opisy, solucje i tipsy do nich spełnia dla początkujących użytkowników podobną rolę. Umożliwia, a przynajmniej bardzo ułatwia natychmiastową rozrywkę ludziom, którzy nie byliby zdolni uczynić tego pod gołym "M.S.DOS ' em" (a i zainstalowanie aplikacji pod Widows 95 sprawia im czasem kłopoty ;)))

4. W poprzednim punkcie napomknąłem(?), iż większa połowa kupujących zarówno "M.S. Windows" jak i "CD Action" robi to, bo pragnie głównie BEZPROBLEMOWEJ,SZYBKIEJ I ŁATWEJ ROZRYWKI. Nabywcami obu są w dużej mierze CI SAMI LUDZIE. Małe dzieci i dorośli, którzy MAJĄ PRAWO ZACHOWYWAĆ SIĘ JAK DZIECI I IŚĆ PO NAJMNIEJSZEJ LINII OPORU(Ja?) Nie dyskredytuję tu szerokiego spektrum społeczeństwa(wszak wszyscy faceci to duże dzieci),jednak skoro mowa o podobieństwach, to fakt, że wiek/mentalość nabywców obu probuktów są podobne niewątpliwie jest podobieństwem.

5. Last but not least! Nawet, jeśli przyjmiemy, że "M.S.Windows" jest "aż" systemem operacyjnym, a "CD Action" "tylko" czasopismem o grach z dwoma CD extra to zauważmy; Windows to obecnie najpopularniejszy O.S. na PC-ty. A "CD Action" to w Polsce najpopularniejsze pismo o komputerach PC(głównie o grach...) Nakład: 200 tys. egz. Uff.(W obu przypadkach mamy więc do czynienia, w pewnym sensie, z MONOPOLEM. (choć na różną skalę)


Różnice?

Jest ich multum(nieskończoność), stąd mam dylemat co do wyselekcjonowania tych, o których powinienem napisać

1. "CD Action" to WBREW POZOROM! przede wszystkim 200(a może więcej) zadrukowanych stron. Zaś 2(3?) CD ze stuff' em to dodatek do pisma (nie odwrotnie!) W przypadku Windows głównym daniem ma być CD z jego "zawartością" zaś te nędzne kilka stron to instrukcja obsługi.[Oto jej streszczenie: Wyjmij CD "M.S. Windows 95" z pudełka i powieś nad kierownicą samochodu. Teraz możesz jechać 200mil/h a radar i tak cię nie złapie.]
200 stron "CD Action" nie da się streścić w 2 zdaniach. Tym bardziej, że pismo jest bogato ilustrowane! Przypadki wieszania cover CD nad kierownicą są przypadkowe. (powyższe stwierdzenia, jakkolwiek z pozoru przesadzone, są oparte na faktach! )

2. Zastanawiające jest, że 2(3?) CD dołączane do "CD Action" nie bywają wykorzystywane przez piratów drogowych - jedynie przez tych, którzy pomylili je z CD "M.S. Windows95" Poważniej! "M.S. Windows" ma tylko jeden CD, a do CDA dołączane są 2(czasem 3!) płytki. Wspominałem już, że M.S. Windows jest tak pełne bug'ów iż bywa nazywane "Wirdows"? Płytki z CD Action są sprawdzane najnowszymi antywirami, a bug' i na nich należą do rzadkiej rzadkości:))Zatem w CD - romach "CD Action" ma nad "M.S. Windows" przewagę zarówno ilościową, jak i jakościową!!!

3. Cena. "CD kosztuje poniżej 20 zł. Za M.S. Windows teoretycznie trzeba zapłacić około 400 zł. W praktyce - na giełdzie można kupić płytę z M.S. Windows" za 20 zł. Czyżby te 380 zł. "Microsoft" liczył sobie za "pożal się Boże instrukcję"(którą streściłem powyżej w 2 zdaniach) , certyfikat z hologramem -pełniący rolę plakatu i tekturowe pudełko??? Miliony nabywców pirackich kopii "M.S. Windows" dowodzą, iż tekturowe pudełko i plakat(którego "CD Action" nie posiada - i dobrze) nie są aż takim atutem, jakby się mogło wydawać:))
Wydawałoby się, że dowodzi to popularności M.S. Windows" skoro ludzie kupują nawet(!) nielegalne kopie tego programu. A co mają zrobić, skoro bez "M.S. Windows" nie odpalą C.D.- ków z "CD Action"...
A propos "piractwa". Problem "piracenia" "CD Action" praktycznie nie istnieje. Dlaczego? Czytelnicy "CD Action" nawet jeśli są lamerami, to dzięki tekstom w A.R. są lamerami UCZCIWYMI.

4. Klienci. No tak- "M.S. Windows" i "CD Action" kupują w dużej mierze CI SAMI LUDZIE. Tu jednak zaczynają się różnice. Klienci ewoluują(Część posiadaczy "M.S. Windows" nie kupuje "CD Action"). Tacy "poważni" pracownicy firm, co to uważają, że skoro kupili "LEGALNIE LICENCJONOWANY "M.S.WINDOWS", który im się psuje, to producent tego oprogramowania, ("Microsoft )czy jego dystrybutor powinien zapewnić im serwis. Boją się sami grzebać w systemie -wtedy serwis miałby pretekst do odmowy pomocy("To wasza wina")
"CD Action" nie psuje się wcale, więc redaktorzy mogliby olewać czytelników(swoje pieniądze już dostali).
Tymczasem czytelnik dostaje full serwis nie tylko do wszystkich programów, jakie były na Cover CD, czy choćby opisywane w "CD Action". Udziela się mu nawet porad w sprawie "Wirdows", ot z życzliwości.
Przy okazji życzliwie zachęca się czytelników, by poszerzali swą wiedzę komputerową i pomaga się im w tym.
Paradoksalnie więc 13-letni czytelnik "CD Action" po jakimś czasie dorównuje wiedzą informatykom, lub zostaje jednym z nich. Zatem nabywca "CD Action" rozwija się, zaś zastrzaszony (przez serwis) nabywca LICENCJONOWANEGO "M.S. Windows" oczekując w nieskończoność na serwis, KTÓRY MU SIĘ NALEŻY zamiast się rozwijać... zwija się ...w kłębek nerwów!

5. Monopol. Firma "Microsoft" wylansowała "Windows" jako "jedyny system operacyjny na P.C" balansując na krawędzi prawa. Sprawa skończyła się w sądzie antymonopolowym i Microsoft ją przegrał:).
"CD Action" zdominował, co prawda, rynek gazet komputerowych. (200 tys. kontrolowanego nakładu!) Mając taką miażdżącą przewagę nad konkurencją można by przypuszczać, że "monopolista chwyci teraz gracza za portfel...Nic takiego się nie dzieje. "CD Action" nadal jest tanie, a jednocześnie daje Full wersje Coraz Lepszych Gier, które są kosztowne(licencje na nie).Czyżby dumping mający na celu zlikwidowanie wszystkich pism o tematyce komputerowej z wyj. "CD Action"? Nic podobnego!Koncern FNP -wydawca pisma "kopie sam pod sobą dołki" zakładając nowe pisma komputerowe" " . Net", "PcFormat"... No i jak można ich oskarżać o "nie czystą grę. Co to za "monopolista", który konkuruje sam ze sobą ku korzyści klienta?

6. Ocena. W tym wypadku będzie to kwintesencja punktów 4 i 5.
Stosunek do klienta znajduje odbicie w opinii klientów o produkcie. Ludzie którzy kupili Windows nazywają Windows Wirdows' em, tworzą listy dyskusyjne typu "Is Bill Gattes a Satan" i żałują swego uczynku.(tzn. tego, że kupili "M.S. Windows")
Dla porównania: listy do "CD Action" zwykle zaczynają się od słów "Wy Bogowie...", a czytelnicy wychwalają pismo pod niebiosa. I nie żałują tych paru złotych, wydanych na "CD Action".
Osobiście jestem użytkownikiem "M.S. Windows" i "CD Action" od dawna, więc powyższy tekst zawierał moje subiektywne stanowisko. Żywię jednak przekonanie, że wielu przyzna mi rację.


Ape_LD