Szczerze mówiąc to nie za bardzo wiem co sprawia, że młodzież sięga po coraz to nowsze i bardziej kolorowe magazyny poświęcone "muzyce". Nie miałbym naprawdę nic przeciwko tym czasopismom gdyby autentycznie traktowały o muzyce. Jednak one muszą przekazywać dodatkowo inne treści jak na przykład co zrobić, kiedy się nie ma okresu [qn'ik: domyślam się że w tym momencie spytasz co ja tak ostatnio z tymi okresami... odpowiadam:"Zawsze intrygowały mnie rzeczy, których nigdy nie osiągnę :)"]. Ale przejdźmy do konkretów...
Zakosiłem mojej młodszej siostrzycce jedno z czasopism typu "młodzieżowego". Otwieram i co się okazuje ? Aby osiągnąć sukces nie potrzeba żadnej konkretnej treści, wystarczy jedynie napisać na okładce coś w stylu "Czasopismo wszystkich nastolatków" i magazyn sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. A oto pozostałe sekrety sukcesu takich chłamów [może panowie z CDA zaczną je wykorzystywać :))) a tak serio to jeśli to zrobią to przestaję czytać CDA]:
-Zaraz na samym początku wkleić plakat jakiegoś bożyszcza nastolatków typu Ricky Martin czy Enrique Iglessias... dziewuchy kupią tę gazetę tylko dla tego jednego fotosa.
-Na samym końcu umieścić zdjęcie znanej piosenkarki lub aktorki jak Britney Spears [lub... lub.... cholera... tyle tego badziewia już się pojawiło, że się gubię :)]. Sprawi to, że kilku mężczyzn też sięgnie po czasopismo.
-Napisać jakiś artykuł o modzie np: "W tym tygodniu ubieramy się na czarno a jutro na zielono". Wbrew pozornej głupocie tego tytułu na pewno znajdzie się sporo osób które autentycznie najpierw będą się ubierać na czarno a potem na zielono.
-Wrzucić jakieś porady na temat trądziku i innych tego typu problemów, które można załatwić używając mydła lub innych preparatów. Oczywiście nalezy rozpisać się z tym wszystkim na jakieś dwie strony i wkleić zdjęcia formatu A5. A wszystko tylko po to, żeby magazyn był troszkę grubszy od ulotki rozdawanej przez służbę zdrowia.
-Zamieścić wypowiedzi "gwiazd" będące w rzeczywistości wymysłami redakcji... nie liczy się to co dana osoba ma do powiedzenia, ale to, żeby było duże zdjęcie obok jej wypowiedzi.
-Stworzyć kącik matrymonialny, gdzie każdy czytelnik będzie mógł napisać coś w stylu "Mam 5 lat i uwielbiam Leonarda Di Caprio. Mój 'imejl' to: kasiabalonik@cholerawieco.com".
-Wsadzić stronę [albo 4 :)] z poradami seksualnymi. W sumie jest to najważniejsza część czasopisma... dlaczego ? Bo jest najśmieszniejsza :) Przykładowo podam kilka tematów:
"Mam 16 lat i nie mam okresu"- Bartek z Kielc, "Moje koleżanki trzymają się za ręce, czy są lesbijkami ?"-Ola lat 12, "Czy jedzenie cytryny może opóźnić miesiączkę ?"-Magda z Warszawy. A nie mówiłem, że śmieszne ? Zacząłem zbierać najfajniejsze tego typu pytania, jeżeli macie jakieś [autentyczne] to wysyłajcie... adres poniżej. Najzabawniejsze jest to jak należy należy rozwiązywać wszystkie te problemy. Otóż wypowiedź ma być długa i powinna konkretnie mówić tylko jedno, a mianowicie "Idź do lekarza !!!"
-Opracować psychotest dotyczący jakiegoś banalnego zagadnienia typu: "Czy do siebie pasujecie ?". Wszyscy na na pewno zrobią ten test... to jest po prostu modne.
-Zamieścić horoskop, bo czytelnicy nie będą wiedzieli co począć przez następny tydzień.
-Do tego wszystkiego dorzucić krzyżówkę, żeby sobie ktoś przypadkiem nie pomyślał że to nieinteligentna gazeta...
I jak wam się podoba ??? Nie należy oczywiście zapominać, że jest to magazyn o muzyce. No i powiedzcie czy to nie jest paranoja ??? A jednak mimo wszystko ludzie to kupują, dlaczego ? Nie mam pojęcia, może ktoś z was mi powie.
Aha!!! i niech mi ktoś teraz spróbuje powiedzieć, że CDA jest komerchą... Prawda jest taka, że jest to komercha... ale przynajmniej nie taką bezczelną jak większość "młodzieżowych pism o muzyce".
Serdecznie dziękuję mojej młodszej siostrze za to, że kupując te czasopisma dostarczyła mi materiału do napisania powyższego arta.
Troy [amfilm@go2.pl]