Alleluja!!Chwalmy Qnika!Ludzie,czy uwiezrzycie,ze Humor jest JEDYNYM
dzialem w Action Sporcie,ktory podobal sie Qnikowi???Hehe,wybredny jest gosciu.
Dzis dalej smiejemy sie z naszych "gwiazdorow",czyli pilkarzy i arbitrow.
No to zaczynam,bo zaraz biore miche szpinaku i spadam na Klan ;)
Policjant wybral sie na mecz z kolega.Przerwa.Wynik 0:0.
-Niezle graja-stwierdza kolega-szkoda tylko,ze bramek nie ma.
-Jak to nie ma?-dziwi sie policjant-Przeciez stoja dwie...-
Pilkarze przebieraja sie w szatni.
-Od kiedy nosisz damskie fifgi?-pyta jeden drugiego.
-Od czasu,kiedy moja zona znalazla je w moim samochodzie-
W czasie meczu zona pyta meza:
-Dlaczego wszyscy dra sie na tego chlopaka,przeciez to kibic tej samej druzyny?-
-Bo rzucil butelka w legioniste-
-Ale przeciez nie trafil-
-No wlasnie-
Spotykaja sie dwaj kibole.
-Ty,jak tam wczorajszy mecz?-
-Eeee,nie ma o czym gadac.Zdazyli nam uciec.-
Jak sie nazywa najslynniejszy gruzinski pilkarz?
Kalmanawardze
Siedza dwaj kolesie przy butelce wodki i gadaja.
-Wiesz jak ja zarabiam?-
-Nie-
-Ide na stadion podczas przerwy.Kiedy faceci podchodza do plotu za potrzeba to ja lapie im
ptaszki z drugiej strony,przykladam noz i krzycze "Dwiescie zlotych albo utne!"-
-To jutro idziemy razem!!!-krzyczy podniecony koles
Spotykaja sie po meczu
-No widzisz-mowi pierwszy-znow zarobilem tysiac zlotych-
-A ja zarobilem trzysta i siedem czlonkow-
Widomosci sportowe:
Trener Jerzy Engel podal sklad Reprezentacji Polski,ktora w srode przegra kolejny mecz.
Stany Zjednoczone.Dwoch kumpli spotyka sie po latach.Ida na piwko,toczy sie rozmowa:
-Wiesz,zaluje tych lat spedzonych na studiach w N.Y.Zawsze chcialem studiowac w San Diego.-
-Eee,nie masz czego zalowac.Na studiach w San Diego sa tylko same dziwki i pilkarze.-
-Ach tak?Wyobraz sobie,ze moja zona studiowala w San Diego.-
-Naprawde?A w jakiej grala druzynie?-
Olimpiada w Moskwie,rok 1980.Ceremonia otwarcia.Przemawia sekretarz generalny KC KPZR-
towarzysz Leonid Brezniew.
-Ooo,ooo,ooo,ooo...
W pewnej chwili podchodzi do niego jeden z organizatorow i szepcze mu do ucha.
-Towarzyszu,tekst przemowienia jest troche nizej.To co teraz czytacie to kola olimpijskie.-
Na treningu Widzewa do Andrzeja Pawelca podchodzi mlody chlopak.
-Przepraszam pana.Mam klopot.Kocham sie w dziewczynie,ale bez wzajemnosci.
Gdyby przed meczem podszedl by pan do mnie i powiedzial "czesc,Marcin" to bardzo bym jej
zaimponowal.Prosze.-
-Dobrze,tez kiedys bylem zakochany.-
Dzien meczu,prezes Pawelec zbilza sie do siedzacej w drugim rzedzie pary.
-Czesc,Marcin-
-Spier...aj!Nie pilismy bruderszaftu.-
Rozmawia dwoch policjantow:
-Kupilem sobie narty wodne-
-Ale gdzie teraz znajdziesz pochyle jezioro?-
W parku siedzi dziadek i gra z psem w szachy.Podchodzi zaciekawiony facet.
-To musi byc bardzo madry pies!-
-Eeeee,skad,przegral juz trzy partie pod rzad-odpowiada dziadek.
-Baco,czy tu u was,na wsi,w gorach,uprawia sie sport?-pyta turysta.
-Ni,panocku,u nos to si nawet slata ni udaje...-
Maz stoi przed lustrem w sypialni prezac muskuly z zadowoleniem patrzy na swoje odbicie.
-Wiesz kochanie,gdybym byl o trzy centymetry wyzszy to bym byl Apollo-
-A gdybys mial o trzy centymetry krotszego to bys byl Wenus...-
Mecz Polska-Wlochy,komentuje Andrzej Zydorowicz:
-...bylo to wspaniale trafienie nad poprzeczka...-
-...prosze panstwa!W tej sytuacji kazdy zdobylby gola,lecz nasi pilkarze kompletnie zaskoczyli
przeciwnikow!!!!-
-Prosze panstwa,to mecz pelen niespodzianek!Co tu sie dzieje...podobno padl gol...!!!-
-Tak,wpsaniala seria pieknych wzwodow i gol!!!!!-
-Byl to wspanialy pokaz indywidualnej gry zespolowej w wykonaniu naszej reprezentacji!-
No,mam nadzieje,ze smiesznie bylo ;) Za miesiac posmiejemy sie z
blondynek...Hihi,lepiej sie blondyny przefarbujcie do tego czasu ;)
|