My name is Wstepniak, Nudny Wstepniak ;D
Art o GKSie Tychy
Historia Pilkarskich Mistrzost Swiata - Francja 1998 czesc 2
O, jedno miasto, o, jeden klub, LKS!!!! Ale spiewnik Widzewa...
Cos co potrzebne kibicowi
Jajca ;)))))
Cos od Was...
Troche sznoorkoof z moich fajvoristsoof  :)
           
                                
                         
Rozpoczynajac instalacje FIFY 2001 mialem nadzieje na cos nowego.
Na cos, co wreszcie bedzie idealem komputerowej pilki kopanej. Ludzilem sie, iz panowie z EA Sports razem z FIFA 2K
wyczerpali limit glupich pomyslow i wreszcie zaskocza nas czyms orginalnym i swiezym. Niestety zawiodlem sie
poraz kolejny. Po kilkunastu dniach grania w FIFE 2001 stwierdzam, iz jest to gra w sumie nedzna i nie warta wiekszej
uwagi tych, ktorzy w serie FIFA graja od lat.
Po instalacji, ktora przebiegla bezproblemowo musialem zajac sie jeszcze ustawieniami karty graficznej w 3D 
Setup. Dostepne rozdzielczosci, jakie oferuje nam FIFA rozpoczynaja sie od 640x480 i koncza na 1600x1200. Wszystkim 
posiadacza maszynek pracujacych na Voodoo ZALECAM ustawienie w setupie Voodoo AGP, gdyz przy D3D moga czasem
wystapic jakies problemy, albo gra moze chodzic wolniej.
Zadowolony z ustawionej rozdzielczosci odpalilem gre. Pierwsze wrazenie jakie wynioslem po obejrzeniu intra, ktore
jest chyba najgorsze ze wszystkich od roku 98, bylo takie, iz autorzy glownie chwala sie tym, iz wprowadzili do gry
dosyc smieszna i chyba zbedna nowosc. Chodzi o odglosy z boiska podczas meczu. Pilkarze dyskutuja ze soba!
Jest to rzeczywiscie nowosc. W poprzednich FIFAch pilkarze tylko klapali mordkami nie wydobywajac z siebie zbyt wiele
dzwieku. W 2001 sytuacja ta ulegla zmianie. Pilkarze kloca sie z sedziami, rozmawiaja miedzy soba, dra sie jak opetani 
po zdobyciu bramki i jecza, gdy odniosa kontuzje. Jest to pocieszne, ale raczej niepotrzebne a czasem nawet 
denerwujace. Po chwili znalazlem sie w menusach. Te sa ladne i przejzyste. Zostaly podzielone na kilka glownych 
dzialow. Sa to: odwieczny qick mecz, nazwany tu "play now", game modes, opcje i nowosc ; dzial poswiecony EA Sports.
Znajdziemy tam odnosniki do stron www. W game modes bedziemy mieli do wybory mecz towarzyski, turniej, sezon, 
trening, custom lub multiplaja. Co do ostatniego sie nie wypowiadam, gdyz tEPSA skutecznie mi to utrudnia. Opcja turniej 
umozliwa nam zagranie w Mistrzostwach Swiata, Lidze Mistrzow lub PUEFA. Sezon to oczywiscie pelny sezon ligowy.
Dolozono kilka lig w porownaniu do FIFY 2K. Znalazla sie na przyklad egzotyczna dla nas liga izraelska lub liga grecka,
ze o takich liga jak amerykanska czy japonska juz nie wspomne. I tu pada pytanie, czemu ciagle nie ma ligi polskiej? 
Czyzby polski futbol klubowy byl az tak nedzny? Chyba niestety tak. Nie mamy w Polsce druzyny chocby na miare 
sredniakow europejskich, wiec na razie nie mamy na co liczyc. Oczywiscie sezon mozemy po roku kontynuowac,
oraz rozgrywac rownolegle puchary. Custom to wiadomo - wolny wybor rozgrywki, a trening tez jest chyba jasny?
Nie liczcie jednak na tak zajmujace treninigi, jakie mialy miejsce w Euro 2000. FIFA 2001 wraca do starego poczciwego
wykonywania wolnych, rogow, karnych, autow i meczu kontrolnego z rezerwami.
W opacjach bedziemy mogli okreslic zasady rozgrywania meczu, ustawienia audio i visual, kamery itp.
Znow nic nowego. Acha, jesli juz o opcjach visualnych jestesmy, to posiadaczom slabszych maszyn proponuje
powylaczac wszystkie dodatki, takie jak wyswietlanie nazwisk czy paska energi (qrczak, fpp sie klania ;)
Po przebrnieciu przez opcje gry moglem zajac sie wlasciwa rozgrywka. Jeszcze tylko chwila mieszania w team
menedzer, gdzie okreslamy taktyke, ustawienie i pierwsza jedenastke. Tu rowniez nie znajdziemy nic nowego.
No, wreszcie zaczyna sie mecz! Pierwsze wrazenie powala z nog! To, co ta gierka wyciska z dobrych dopalek jest 
nieprawdopodobne!!! Grafika jest jednym slowem zabojcza! Ale do tego nas juz EA zdarzyla przyzwyczaic.
Sylwetki pilkarzy sa idealne, a ich animacja niemal rzeczywista. Dobre wrazenie wywieraja stroje, ktore wygladaja
naprawde swietnie. Stadiony sa przeogromne i oddane w najdrobniejszych szczegolach. Niestety, jest ich tylko 5,
ale ich wyglad rekompensuje tak mala ilosc. Drugie wrazenie nie bylo juz, niestety, tak mile. Myslalem, ze zwymiotuje,
gdy uslyszalem niesmiertelne: "Hay, I'm John Motson and Mark Lawrensen". Az chcialo by sie dodac "and you 
listening to radiol ma ryja ;) Ciekaw jestem, kiedy wreszcie EA sie zlituje i usunie tych panow? Pokazali w EURO 
jak potrafia byc nudni. Na szczescie komentarz w 2001 jest znosny i niemonotonny. A i czasem panom sprawozdawca 
trafia sie jakies smieszne uwagi badz sluszne spostrzezenia. Przyznam szczerze, iz do tej pory patrzylem na FIFE 
bardzo przychylnym okiem i wydawalo mi sie, ze wreszcie dostalismy naprawde dobry produkt. Jednak w momencie, 
gdy zaczal sie mecz moj entuzjazm dosc szybko zanikal. Sama rozgrywka w 2001 jest najzwyczajniej nudna. 
Smiesznie niski poziom AI kompa powoduje, iz po tygodniu grania wygrywamy z kazdym. Komputer wraz ze wzrostem 
poziomu trudnosci (amator, profesor i klasa swiatowa) nie poprawia swojej gry, a jedynie obniza atrybuty naszym 
pilkarzom a dodaje swoim. Jest to dosc smieszne i zle swiadczy o EA. Poziom inteligencji jest kilkakrotnie wyzszy 
od tego z 2k ale do pamietnych "dziewiatek" jeszcze duzo mu brakuje. Wyliczajac dalej, bo bledow nalezy zaliczyc 
FATALNA prace sedziego. Jest to kolejny krok EA ratujacy slabe AI. Arbiter kazde nasze ostrzejsze wejscie w rywala 
zaliczy jako przewinienie. Czesto tez ujrzymy kartonik. A czy mozemy liczyc na sprawiedliwosc? Oczywiscie, ze... nie. 
Komp moze nas sponiewierac ile chce, a sedzia i tak bedzie milczal. Wiec jeszcze przed rozpoczeciem rozgrywki 
radze dosc mocno zdefiniowac arbitra na swoja korzysc, gdyz przy normalnych ustawieniach nie da sie spokojnie grac.
Zauwazyc chcialbym rowzniez, iz nie ma juz sedziego bezstronnego lub zdefiniowanego. Jest sedzia LOSOWO
STRONNICZY lub zdefiniowany na czyjas korzysc. O czym to swiadczy, tlumaczyc chyba nie musze.
Przynajmniej w dziedzinie sedziowania mamy full reality ;)
Co do czystej rozgrywki, ta jest nedznawa i przebiega raczej na kopaninie w srodku pola, gdyz bez odpowiedniego
doswiadczenia, trudno jest sobie wypracowac czysta sytucje strzelecka. Co do strzelania, to mamy kolejna nowosc.
Wprowadzono pasek sily strzalu, znany Wam chocby z Actua Soccer 3. IMO jest to zbedny fant psujacy grywalnosc.
Czemu? Zanim czlowiek nauczy sie z tego korzystac minie troche czasu, a pozatym, to zanim strzal nabierze 
odpowiedniej mocy, zawsze zdarza zabrac nam pilke. Przez ten pasek praktycznie nie mozliwe jest oddanie 
natychmiastowego strzalu. Gdy np. bramkarz podaje do obroncy, a my przejmujemy pilke chcemy zaskoczyc goalkipera
natychmiastowym uderzeniem. Niestety, zadko to sie udaje, gdyz zawodnik najpierw musi przejac i opanowac pilke,
potem jeszcze wykonac jakis zwod i dopiero zaczyn sie naciagac pasek strzalu. Chwile to zajmuje, a niestety obroncy
sa szybcy i bezwzgledni. Nastepny burak to bramkarze. Ich ruchy sa co prawda DOSKONALE i bardzo realistyczne,
jednak ci jak zwykle sa "unbolivibol" i lataja niczym boingi z jednego konca bramki na drugi. Wladowanie bramki z 
wieszej odleglosci to, na poziomie wyzszym niz amator, utopia. A znowu z bliska puszczaja wszytko jak leci.
Najmniej odporni sa na uderzenia glowa i przewrotki, wpada 95 % uderzen. Najpewniejszym sposobem na zdobycie 
gola jest szybki rajd skrzydlem, centra i uderzenie z przewrotki. Prawie kazdy wpadnie. Efektem takiego sposobu grania
jest to, iz 2001 szybko sie nudzi. O ile w 99 gralem bez opamietania, w 2000 akcje byly szybkie i dynamiczne, Euro
mialo w sobie "to cos", to po godzince gralem w 2001 wylacznie z obowiazku recenzenta. I mimo, iz w rozgrywce pojawia
sie wiele nowych elementow, a grafika jest bardzo przyjemna dla oka, 2001 brak jakiegos polotu. 
Mimo, iz mozna krecic naprawde fajne akcje, strzelac piekne bramki i ogladac wspaniale animacje gra nie przyciaga do
siebie. Najzwyczajniej w swiecie nudzi. Da sie tez zauwazyc pewna tendencje, iz EA troche odpuszcza od scislego
trzymania sie zasad symulatora sportowego i stawia raczej na arcade. Nie dosc, ze jej to nie wyszlo, to jeszcze
psuje gre durnymi pomyslami. W grze pojawiaja sie tez "jajca", z ktorych jest troche smiechu. Wspominalem juz o
trafnych i kasliwych uwagach komentatorow, to teraz powiem o pilkarzach. Najbardziej w pamiec zapadly mi trzy rzeczy.
Gdy strzelimy samobojczego gola, obronca zrezygnowany podchodzi do pilki i ze zloscia ja kopie. Tak niefortunnie, iz
ta odbija sie od slupka i trafia go prosto w klejnoty rodowe. Ten z grymasem na twarzy pada na murawe, a obserwujacy
zdarzenie bramkarz i drugi obronca zaczynaja smiac sie z kolegi do bolu brzucha. Druga sprawa to niebezpieczna
radosc po zdobyciu bramki. Napastnik w gescie tryumfu podnosi rece w gore, a rozbawiony kolega z druzyny wpada na
niego (ze sie tak wyraze) z kopa i obaj upadaja z hukiem na zimie, dewastujac przy tym kamere i kamerzyste.
Najlepsze jest jednak to, iz natychmiast podbiega trzeci i zaczyna ich objezdzac za to, co zrobili :)
Trzecia sprawa to znow szal po zdobyciu gola. Pilkarze biegna poza murawe sprytnie przeskakujac bandy reklamowe.
Jednemu to sie jednak nie udaje i potyka sie nogami o wierzcholek jednej z band i wyzyna glebe centralnie na twarz!!!!
Podczas gdy inni dra sie z radosci, on lezy i jeczy chowajac obolala twarz w dloniach. Mam nadzieje, iz autorzy
ukryli jeszcze troche takich "smiechostek" w grze, gdyz sa one zabawne i rozladowuja atmosfere napiecia.
Chcialbym powiedziec jeszcze o skladach i statystykach. Te pierwsze sa w miare poprawne i nawet aktualne.
Jednak jesli chodzi o statystyki, to spaprano je kompletnie. Jesli gramy sezon ligowy i jednoczesnie wystepujemy w
jakims pucharze, to gole zdobyte w pucharach sa dodawane do statystyk ligowych. Identycznie jest z kartkami.
Jest to dosc powazny blad i nie powinien sie zdarzyc. Efektem tego jest mieszanie sie chocby kar za kartki.
Jesli ktos zalapie czerwona w pucharze, to nie zagra w lidze. Kolejnym burakiem jest to, iz np. jesli sprzedamy w trakcie
sezonu zawodnika, ktory strzelil kilka bramek, a na jego miejsce przyjdzie nowy, to te bramki zostana zapisane na jego
konto! Drobnymi burakami sa jeszcze takie sprawy jak brak na murawie boiska miejsca, z kotrego wykonuje sie
karne, lub porabane atrybuty pilkarzy. Czasem gwiazdorzy maja niskie, te, ktore powinni miec wysokie, a przecietni
sredniacy maja niektore umiejetnosci dziwnie zawyzone. Jako buraki nalezy wymienic rowniez to, iz porzadkowi,
choc sa nowoscia i poteguja wrazenie realnosci, sa fatalnie wykonani. Wykonuja cigle jeden okreslony ruch i skladaja
sie z malej liczby trojkatow. W efekcie wygladaja jak rozciagniete animowane gify. To samo mozna powiedziec o 
rezerwowych. Przyczepic sie mozna takze do kibicow, ktorzy wykonuja ciagle te same ruchy, wygladaja jak malowane
laleczki, a flagi, ktorymi machaja wyrastaja im z glow. Procz tych burakow, ktore wymienilem, a jest ich sporo, w grze
mozna znalesc jeszcze kilka niedociagniec. Sa one jednak juz nieznaczne i nie wplywaja na jakosc gry.
Na sam koniec zostawilem dwie sprawy, ktore wkurzaja mnie bardzo. Pierwsza to stroje. Te sa co prawda wykonane
idealnie. Sa loga sponsorow, znaczki firmowe, herby druzyn. Wygladaja wspaniale, ale jest maly problem. Takie stroje 
maja tylko najbardziej znane w europie druzyny. Slabiaki graja w zwyklych kolorowych koszulkach, bez zadnych ozdob.
No wybaczcie. Jeszcze w przypadku Grekow czy druzyn ze wschodu mozna to zrozumiec, ale Ajax bez stroju klubowego?
Mala przesada. W przypadku reprezentacji jest jeszcze gorzej. Tu bez wzgledu na klase druzyny wszystkie stroje sa
"bezosobowe". Bez godla, bez loga producenta. Czesto nawet nie sa w barwach narodowych. Razi w oczy tez
nieznajomosc panow z EA Sports niektorych pilkarzy. Dudek to Jerzy, ale Kaluzny to juz tylko R. Dosc powazny burak.
Druga maksymalnie denerwujaca rzecza sa odglosy z boiska. Kibole sa nudnawi i tylko szumia. Jedynie "silvio" i 
"viva Espania" w ich wykonaniu do czegos sie nadaje. Gdzie ten doping z "dziewiatek"??? Najgorzej jednak z odglosami
samej gry. Smieszny jest fakt, iz czasami bramkarz po chwyceniu pilki rzuci sie na murawe, a narobi przy tym takiego
halasu, jakby popisal sie wspanialym rzutem. EA Sports nie chcialo sie chyba robic odglosow do gry i pozyczyli je
z Mortal Kombat. Kazde starcie zawodnikow to odglos poteznego ciosu, jakis trzask i spektakulerne babniecie w ziemie.
LITOSCI. Tego nie mozna sluchac. Co do muzyki, to ta jest znosna. Nie jest to dzielo na miare FIFY 2K, gdzie muzyka
byla chyba najlepsza czescia gry, ale jest stokroc lepsza od tej z Euro.

 Reasumujac FIFA 2001 jest gra dosyc cienka. EA z powodu braku konkurencji na poziomie zaczyna olewac graczy.
Wypuszcza z roku na rok coraz gorsze gry, coraz mniej grywalne. Mimo tego FIFA wciaz pozostaje najlepszym
"symulantem" ukochanego sportu na PeCeta. Mowcie jednak co chcecie, ale ja ide grac w "dziewiatki"...

 
 												Dzej
Dystrybutor:
IM Group
Wymagania minimalne:
Win 95/98, 166Mhz,
32MB Ram, DirectX 7.
Ocena: 75 %
Plusy: zabojcza grafika, doskonala animacja, muzyka, ogolna radocha z grania.
Minusy: kiepskie AI kompa, praca sedziow, marny realizm rozgrywki, proba zrobienia z 
         FIFY show telewizyjnego, duzo mniej lub bardziej wkurzajacych burakow.