Do jakich super ludzi ty się właściwie wkręciłeś?

 

Poza tym popieram pomysł dorzucenia kategorii USER i EXPERT USER. Bo to w gruncie rzeczy jest normalność. Tak LAMERS, HACKERS, scenowcy i BEGINNERS to jedynie (choć liczebnie duże) marginalne grupy użytkowników kompów - te kategorie to swego rodzaju wypaczenia;-). To trochę tak jak z motocyklami: są tacy, którzy jeżdżą na nich do pracy i traktują je tak, jak było to w zamyśle twórców wszelakich maszyn ruchomych - jako środek transportu. Ale jest też kupa trochę dziwnych ludzi, którzy poświęcili tej (cokolwiek prymitywnej przecież) maszynie całe swoje życie i wolny czas. Nie dajmy się jednak zwariować - motocykl po to przede wszystkim jest, żeby na nim jeździć, a nie żeby spędzać przy nim, albo na nim 3/4 życia. To po prostu lekkie przegięcie patrząc czysto obiektywnie.

I tak z kompami - cała masa ludzi bez dystansu zrobiła sobie z kompa boga, żonę, idola - cokolwiek tam jeszcze... Wszyscy, co piszą i tak się wykłócają o tą całą nomenklaturę qchnia jakoś zapomnieli, że tak w ogóle to komp po to jest, żeby się im przyjemniej i łatwiej żyło, a nie po to, żeby - nie wiem - być w jakimś środowisku uznawanym za guru albo jak jakiś ciołek z Matrix'a spać przy nim, jeść przy nim a nawet jak jakiś tam chciwy kasy hacker załatwiać się przy klawiaturze do wiaderka:).

Tak naprawdę to USERS RULEZ - bo tylko oni robią z kompa OPTYMALNY użytek - to jest ich narzędzie a nie sposób na życie (bo na mój gust trzeba być nieco ograniczonym, żeby zawężać swoje zainteresowania do komputerów jedynie - bez względu na całe bogactwo możliwości dostarczonych przez tą maszynę).

pozdrawiam

Soho77