Hejka!
W pelni sie zgadzam z autorem art'a. Wydaje mi sie jednak, ze
Qnik nie ma racji w tych dopiskach. Jezeli jakiemus gówniarzowi
[w moim wieku] przejdzie na sucho kradziez, to nabierze pewnosci
siebie. Zaczyna sie od pobicia [w szkole], potem kradziez,
rabunek it. az do morderstwa. Jezeli prawo nie bedzie karac za
drobne przewinienia, to przestepczosc bedzie ciagle rosla.
Zaznaczam odrazu, ze nie mam na mysli kary smierci, ale 1-2
miesiace w 'pudle' powinno odbic gówniarzowi chec. Jesli spróbuje
znów, to kara x3 [czyli 3-6 mies], jesli jeszcze raz, to rok.
Mniej ludzi by bylo chetnych, gdyby zobaczyli cos takiego w
telewizji [nie mowie o gazetach, bo takie typki zazwyczaj nie za
bardzo maja pojecie o czyms takim jak gazety].
{Przekręcasz moją wypowiedź. Nie napisałem, żeby byli bezkarni, po prostu ja bym im nie ucinał rąk, jak to sugerował Jelcyn. Poza tym wyobraź sobie, że to się przydażyło Tobie. Powiedzmy, że po raz pierwszy w życiu się upiłeś (nie mówię, że tak jest, to przykład;) i wyszedłszy na podwórko zniszczyłeś latarnię kamieniem. Wyamiar sprawiedliwości, aby uprzedzić innych i dać przykład, skaże Cię na grzywnę i więzienie. Super, czyż nie?! Inna sprawa: czyż większość dzieci nie ukradło kiedyś słodyczy ze sklepu?! I co z nimi robić? Ucinać ręce?!}
Co do tego przypadku z 3 osobami: wydaje mi
sie, ze powinna byc obliczona srednia i kazdy by ja musial
odsiedziec... chyba ze wyda sie kto co zrobil, no bo jezeli ktos
zwabil ofiare, a dostanie [w tym przypadku] ~7,5 lata w pudle, to
predko zmieni zdanie i wyda kolegów.
A czym zasluzyla na to rodzina? Ano tym, ze sk*.* nie wychowali.
Gdyby troche sie wzieli za wychowanie dzieci, to by szybko odbili
im takie mysli. Rozumiem: rodzice przychodza zmeczeni po pracy i
nie maja ochoty uzerac sie z gówniarzem, ale jest to ich
pieprzony obowiazek! Jezeli zrobili dziecko, to niech ponosza
konsekwencje.
{A wiesz, że najczęściej na złą drogę idą ludzie z "dobrych domów"?! I wcale nie patologicznych. Zwyklych, żyjących z dnia na dzień, kochających dzieci, poświęcających im tak wiele czasu, jak tylko mogą. Ale dziecko w okresie dojrzewania jest bardziej podatne na wpływy kolegów. Niech wejdzie w jakieś g***, kogoś zabije. Czy rodzina jest temu winna?!}
Aha, niechcacy zaczepilem kolejny temat, ktory -zapewne- zwieksza cisnienie wielu osobom... jest nim: aborcja. Dlaczego ja zakazano? ksieza w kosciolach grzmiali ze jest to zlo, ale teraz, gdy rodziny licza po 6 dzieci, nie chca pomoc. Jedynie obiecuja pomodlic sie za rodzine, ktorej bardziej potrzebna jest pomóc materialna, anizeli duchowa: no bo kto moze zyc bez jedzenia? Jezeli ktos juz urodzi dziecko i odda go do domu dziecka, to przerzuca koszty utrzymania na wszystkich. Poza tym: oddanie dziecka do domu dziecka jest -chyba- jedna z najgorszych rzeczy jakie mu mozna zrobic.
{Chyba. Dobrze, że nie "na pewno". Czyż najgorszą rzeczą, jaką można zrobić dziecku, nie jest zabójstwo?}
Nawet jezeli rodzice zostawia dziecko, to
bedzie to meka jak i dla rodziców tak i dla dziecka. Zwlaszcza
dla dziewczyn, wiadomo: nastolatka musi sie dobrze ubierac, miec
kosmetyki itd. Rodzice zas nie maja na to pieniedzy. Sami
oszczedzaja na sobie, by dac dzieciom, ale -niestety- nie zawsze
to wystarcza. Hmm, zauwazyliscie ze im czlowiek jest bogatszy, tym
ma mniej dzieci? Daje do myslenia.
A jezeli ktos jest z lekka 'pukniety' i narobi dzieci? Przeciez
od razu wiadomo, ze taki czlowiek nie bedzie w stanie dac mu
odpowiedniej opieki. Wyjscie? Kastracja... wiem: jest to
obrzydliwe, ale pomyslcie: jakie sa szanse, ze takie dziecko -którego
rodzice byli chorzy umyslowo- bedzie normalne? Prawie zerowe. No
i pomyslmy dalej: jedna taka choro umyslowo para moze 'zrobic' 4
i wiecej dzieci. Jest to duzy problem dla spoleczenstwa, poniewaz
te dzieci zrobia kolejne i tak w kólko.
{Nie potrafię zrozumieć takiej postawy. Czemu niby ta kastracja jest obrzydliwa?! Czyż nie obrzydliwsze jest zabicie dziecka?!! Ja jestem w 100% za kastracją. I nie chodzi mi tylko o sprawę aborcji. Weźmy chociażby pedofili. Wsadzony do więzienia, posiedzi, wyjdzie na wolność i będzie robił to samo. I znów go wsadzą... A ofiary lecą... I nie jest to wina tego pedofila - to po prostu choroba. Obrzydliwa, ale choroba. Kastracja by sprawę bez problemu załatwiła. tymczasem? Nie można! Czy to nie jest idiotyzm?!}
Nie napisalem ten list by kogos do czegos
przekonac, wiadomo ze 'prawda jest jak d.-kazdy ma swoja'. Ten
list raczej mial otworzyc czytelnikom (i czytelniczkom) oczy na
pewne rzeczy. Móglbym pisac dalej, o tym jaki jest kosciól, o
rzadzie, o pracy, ale to juz tematy na art'a, a ja napisalem
tylko krótkiego maila.
Pozdrawiam redakcje AM i 'Jelcyna' za wspanialego art'a.
elf.:Q [dawniej znany jako -BLUE-]