Na początku chciałem zaznaczyć, że wszystkie wydarzenia, postacie i wypowiedzi przedstawione w tym artykule są autentyczne. Wszelkie podobieństwo osób występujących w tym tekście do osób rzeczywistych jest całkowicie zamierzone. Wszelkie materiały zawarte w nim zostały użyte po wymuszeniu ich szantażem od Devi i/lub Qn`ika :))) A teraz krótko dla tych, którzy jeszcze nie zajarzyli: To wydarzyło się naprawdę !!! {Potwierdzam - Qn`ik}
Pewnego pięknego dnia postanowiłem z Qn`ikiem wybrać się do kafejki internetowej na nockę... [tylko bez żadnych podtextów mi tu :)] Konkretniej mówiąc, to Qn`ik mnie chciał wyciągnąć, a że ostatnio do mnie ciocia przyjechała i kaski było pod dostatkiem to bez mrugnięcia okiem przyjąłem propozycję. No cóż, najpierw odebrałem sobie mailiki potem wlazłem na IRCa i wtedy wpdałem na szatański pomysł... [Brzmi jak wspomnienia psychola :) {A czym to jest, jak nie takim właśnie pamiętnikiem?!}] Mianowicie: "Ciekawe co by było, gdybym nagle zaczął udawać kobietę". Dla małej próby wszedłem sobie na kanał #sexpl pod xywką abith... Nie macie pojęcia ilu miłych chłopców od razu zaczęło ze mną rozmawiać :) [Niektórzy z was pewnie teraz to czytają... :)] Zabawa tak mi się spodobała, że postanowiłem posunąć się jeszcze dalej... I pewnego pięknego dnia rozmawiając z Devi zamieszałem jej tak, że się kobieta nie mogła otrząsnąć... No cóż... w sumie to się jej nie dziwie, każda pewnie zareagowałaby w ten sposób gdyby się dowiedziała, że jeden z lepszych kumpli jej męża to dziewczyna :) A oto jak zareagowała :

"FRAGMENT MAILA OD DEVI DO JEJ MĘŻA" mam nadzieję, że Devi bardzo się nie wkurzy, że to publikuję :))) {Devi jest w ogóle bardzo zła na mnie, że publikuję ten tekst... Ja jednak nie mogę się powstrzymać... Ale z tego miejsca chciałbym ją przeprosić. :)}
Dev:
Wczoraj gadałam z Troyem...Qn`ik ja naparwdę uważam się za osobę
inteligentną, ale czy...czy to naprawdę jest kobieta? Ja rozumiem nabijanie
się (czytaj wyżej ;)))) ale tu przeżywam lekką konsternację...;))))
Qn`ik:
Co do Troya... Nie zauważyłaś, że to kobieta - famme fatale? Xywka pochodzi
od Troi. Tak wiec nasuwa się pytanie, czy Troy ma konia (trojańskiego, a jak
myślałaś?!). Wiesz, to kumpel(a) (Mariola zresztą), ale tak blisko to nie
jestem... ;)))

No cóż... Kiedy Qn`ik przesłał mi ten krótki fragmencik ogarnął mnie śmiech... Ale po chwili zacząłem się zastanawiać czy nie byłoby fajnie ciągnąć tego pomysłu... Na IRCu nieraz jest pusto i nudno.. a tak zawsze się coś dzieje... W ten oto sposób zaistniałem w sieci jako Troy - kobieta... Nie muszę chyba opisywać jakie zaskoczenie wywoływał fakt kiedy niektórzy się dowiadywali "prawdy", natomiast ja oczywiście coraz bardziej mąciłem i coraz większą przyjemność czerpałem z nabijania się z tych wszystkich, którzy poważnie myśleli, że jestem przedstawicielką płci pięknej...
Początki oczywiście były trudne nieraz zdarzało mi się napisać "poszedłem" zamiast "poszłam" ... wtedy czekałem z niecierpliwością na to czy ktoś się zorientuje o mojej pomyłce, ale zazwyczaj wszystko przechodziło bez echa. Po pewnym czasie doszedłem do takiej wprawy, że nie stwarzało mi to już większych problemów... Szalałem dalej... Zdobywając opy na różnych kanałach dzięki swojej wspaniałej "kobiecej" osobowości jaką reprezontawałem. Tak, tak... ten @ na #actionmag nie wziął się z tego, że długo pisałem do AM... Wystarczyło oczarować człowieka, który miał tam botki... [pozdroofka malisz :))) {Boże, jak ja chciałbym zobaczyć jego minę, gdy to czyta...}] i opek był przy każdym wejściu na kanał [niestety nigdy nie zostałam... *ekhm*... zostałem dopisany do bota :(((]. Tuż przed wyjazdem na wakacje przeprowadziłem z Devi rozmowę na IRCu... w sumie to nic w niej nie ma śmiesznego... dopóki oczywiście nie wie się, że troy to kobieta... Dev była akurat jedną z tych osób, która nie znała prawdy... A o to treść owej rozmowy:

*** troy has joined #actionmag
<troy> bry
<Devi> hello
<Devi> :)
<Devi> Qn`ik!!![Ahhh... jak się te gołąbeczki cieszą jak się spotkają :)))]
<Qn`ik> no
<Qn`ik> wreszcie
<Qn`ik> Devuska, co tylko chcesz :)
<Qn`ik> ale jesli chcesz, tzn. ze Ci smg niewiele powiedzial ;))))
<troy> misiu wylaczylbys ignora... bo mnie to wkurza...[Nie pytajcie :)]
<Devi> taaaa...:)
<Devi> misiu...hm...;)
<Qn`ik> Devus: odp!
<troy> Devi: co nie moge sie tak to niego zwracac ?[Buntowniczo prawda ???:)))]
<Devi> hm?
<Devi> troy: alez mozesz :)[Ahhh... dostałem przyzwolenie... gdyby tylko Dev wiedziała co my na codzień z Qn`ikiem robimy bez jej zezwolenia :))) {Mariolu Kochanie... Czytają nas nieletni heteroseksualiści!!!}]
* Qn`ik ma 96 wiadomosci na skrzynce!
<Qn`ik> i chyba zabije Pazool ;PPP
<Devi> ludzie jade!!!
<Devi> juz za 6 godzin!!!
<troy> 3m ise
*** Qn`ik has quit IRC (Connection reset by peer) {I tyle mnie było na IRCu... Jak zwykle zresztą. :)}
<troy> i poszedl....
<troy> kurde faceci jush tacy sa... pobajerza, pobajerza i znikaja[kurde... jakie stwierdzenie... i to o własnej płci :)))
<Devi> hehe...:))
<Devi> troy dawno Cie nie widzialam[A tęskniłaś chociaż troszeczkę ? {Te, te...}]
<troy> Devi: moze nie mam racji....
<Devi> ano masz...:)
<troy> bo bylam na obozie
<Devi> as usual...;)
<troy> :))))))))
<troy> myslalam nawet o zostaniu lezba... bo faceci mnie wqrzaja [Rany !!! Skąd mi się biorą te texty :))) {I co? Czy to nie pamiętnik chorego transwestyty?! ;)}]
<Devi> troy: hm mialam kiedys podobne mysli [Cóż za wyznanie :)]
<Devi> ale mi pzreszlo...:)) [Qn`ik pewnie teraz odetchnął z ulgą :) {A żebyś wiedział!}]
<Devi> po pewnym mailu...;DDDD
<troy> Devi: niech zgadne od kogo :)))))
<troy> moge o cos spytac ?
<Devi> no?
<troy> czy ty chociaz raz w zyciu gadalas z nim nie przez irc [Znałem odpowiedz... specjalnie spytałem... tak dla jaj :)]
<Devi> hm...wiesz, ze nie :)
<Devi> ale to sie zmieni 4 sierpnia [wyjaśnienie dla niekumatych... 4 sierpnia - zlot AM w Tomaszowie Mazowieckim {Relacja z tegoż w AMie sobie gdzieś jest... :)}]
<troy> :)))))))))))))
<troy> pierdu pierdu....
<Devi> hm?
<troy> pewnie nie przyjedzie [Stwierdzenie wysunięta dla podtrzymania rozmowy... Qn`ik nie bij...]
<Devi> czemu tak mowisz?
<troy> albo jak go zobaczysz to sie przestraszysz i dostaniesz zawalu [Szczerość nie radość :))) {Phi, cały czas Jej to przed naszym spotkaniem pisałem... Ale jak mnie zobaczyła, nie była w stanie uciec - po prostu skamieniała... (Ach ten wzrok Bazyliszka)}]
<troy> nie sorki... to bylo o mnie [Wcale nie !!!!!]
<troy> pomylilam sie :))))))) [ahh.. "pomylilam" jak cudownie to brzmi :)))]
<Devi> hm...zobaczymy
<Devi> :)
<Devi> bylabym bardzo zawiedziona gdyby nie przyjechal
<troy> nie no mam nadzieje ze bedzie... [zresztą co mnie to obchodzi]
<Devi> ja rowniez :)
<troy> kurde... fajnie tak milosc na odleglosc...
<troy> uwierz mi to naprawde bezpieczna milosc ... [no tu chyba każdy się ze mną zgodzi :))) taka jest najbezpieczniejsza]
* Devi spiewa "Czego wciaz mi brak, czego miewam mniej, na ulicy mowia mi, wszystko jest ok..." [hehehe... Devi: pięknie śpiewasz {I owszem... :)}]
<Devi> znasz to?
<troy> znam
<troy> urszula
<troy> rysa na szkle.. [przydała się siostrzyczka, która słucha takich rzeczy :)]
<Devi> no wlasnie..
<Devi> to sa mankamenty milosci na odleglosc [uuu... współczuje]
<troy> zaskoczona ?
<Devi> czym?
<troy> ze znam piosenke....
<Devi> nie, raczej nie...
<Devi> wiekszosc kobiet to zna
<troy> hehehehe... [Proszę mi wybaczyć mój śmiech w tym momencie ale jakby ktoś powiedziałby wam, że jesteście jak większość kobiet... a bylibyście facetami to też byście się nieźle smiali {Skądinąd to... prawda :) Troy jest jak większość kobiet... :P}]
<troy> nie jestem taka jak wiekszosc [No to chyba oczywiste, ze jestem inna :)))]
<Devi> ale znasz Urszulke
<Devi> a to o czyms swiadczy
<troy> no dobra... daje za wygrana [no coz... nie bede sie upieral(a) przy swoim... Devi w koncu w sumie ma racje... jestem podobna do innych kobiet... to chyba przez ten zarost :)))]
<Devi> :)
<troy> o czym ?
<Devi> hmm...tak mysle..zasialas we mnie ziarno niepewnosci...;)
<Devi> o czym swiadczy?
<Devi> no nie wiem...jakos tak
<troy> na temat ?
<Devi> ziarenko? Hm...przyjazdu Qn`ika [ufff.. juz sie balem ze to ziarenko niepewności dotyczyło mojej płci :)))]
<troy> ... nie bij sie on jest w porzadku.... napewno bedzie [oczywiście miało być nie bój się... ale palec mi się omsknął]
<troy> mowi ci do kobieta ktora na ogol nie lubi facetow [hehehehe.... w sumie to wolę dziewczyny... ale w moim przypadku jest to całkiem normalne :))) {I teraz mi to mówisz?!! Mariola! Nie daruję Ci tej nocy! ;)))}]
<Devi> mam nadzieje, ze sie nie mylisz :)
<troy> rzadko sie myle... zwlaszcza ostatnio [Kobieta macho :)))) przy okazji pozdruffka dla Cruli... bedzie wiedziała o co chodzi :)))]
<Devi> maly geniusz :)
<Devi> (tak sie u nas mowi na ludzi ktorzy sie rzadko myla) :)
<troy> hehehehe:)))))))
<Devi> naprawde...ja ze wzgledu na swoj wzrost jestem duzy geniusz...ale to wyjatkowo
<Devi> ;DDD
<Devi> hm, siedze sobie na IRCu, bo straaasznie mi sie nudzi...
<troy> a ile masz wzrostu ?
<Devi> 180 cm :)
<Devi> i same klopoty przez to ;)
<Devi> niestety
<troy> aha.... ueeeeeeeeeeeeeeeee..... jestem wyzsza :P :) [hehehe... nie ma to jak wysoka kobitka :)))]
<Devi> powaznie?
<troy> powaznie
<troy> jestem tylko odrobinke nizsza od qn'ika [ale dosłownie ciutke {Kilka cm chyba...}]
<Devi> hm...i nie masz z tym problemow?
<troy> nie
<troy> ... kto zaczepi takie wielkie babsko :) [heehheeh... no ja bym się bał :)))]
<Devi> powiedzmy, ze pytalam o kontakty z plcia przeciwna...;)
<troy> hehehe... narazie nie interesuje sie za bardzo plcia przeciwna [to znaczy interesuje mnie ale nie ta płeć przeciwna, którą Devi uznawała wtedy za płeć przeciwną do mojej :) {Ale się zamieszał ;)}]
<Devi> a ja nie moglam znalezc faceta na studniowke... [Dobra.... przyznać sie który nie chciał pójść z Devi na studniówkę... zaraz tu Qn`ik z całą mafią przyjedzie i go....:)]
<Devi> wiesz
<Devi> jestem wysoka
<Devi> i mialam 9 cm buty
<Devi> klapa!
<Devi> jak bum cyk cyk..szlo sie pochlastac
<troy> wcale nie.... po prostu same knypki zyja na tym swiecie :) [heheheh... niech się tylko niscy ludzie nie obrażają po przeczytaniu tego ]
<Devi> no wlasnie...
<Devi> :)
<Devi> niestety echhhhhh
<Devi> co za swiat
<troy> hehehe
<troy> wysokie kobiety to rzadkosc ... [no ale ja bylam wysoka :)]
<troy> dlatego powinnas sie uwazac za wyjatkowa [wyjatkowa tez bylam :)))]
<Devi> hmm...wyjatkowa...coz, powiem szczerze, ze wolalabym byc o 5 cm nizsza
<Devi> to nie jest mole patrzec na wiekszosc ludzi z gory
<Devi> mile
<troy> kwestia przyzwyczajenia [Opinia fachowca]
<Devi> hm...zyje na tym siwcie prawie 20 lat i nadal sie nie moze przyzwyczaic..niestety
<troy> no coz..... niektorym trudno jest dogodzic [cokolwiek mialo to znaczyc :)]
<Devi> :)))
<Devi> hm, jestem zmeczona...a za kilka godzin juz jade
<troy> ooooooooo.... gdzie
<Devi> do Tomaszowa
<Devi> kochana rodzinka...;)
<troy> i tam masz sie z nim spotkac ?
<Devi> tez...:)
<troy> to pewnie sie nie mozesz doczekac
<Devi> to jest wieksza impreza wiec nie moge sie doczekac wielu ludzi
<Devi> ale owszem Qn`ika najbardziej :) [Ty Qn`ik jak ty to robisz, że jak cię panienki widzą to mdleją ???, bo jak ja przechodzę przez ulicę to dodają gazu :))) {Eeech. To nie tak. One się w kamyczki zamieniają...}]
<troy> kurde.... chcialabym zobaczyc twoja mine:) [mina... hehehe... pozlizgowa :)]
<Devi> szczerze mowiac ja tez bym chciala zobaczyc...;)
<Devi> ale...
<Devi> hm...dlaczego wlasciwie?
<troy> .... trudno to okreslic.... ale powiem tyle ze bedziesz zdziwiona (pozytywnie afkorz) [hehehe... i sądząc po relacji z Tomaszowa to jednak było to rzeczywiście pozytywne zaskoczenie ;)]
<Devi> a wiesz...
<Devi> juz to dzis slyszalam
<Devi> od Smugga [Oj Smuggler... ladnie to tak obgadywac znajomych ???]
<Devi> :))
<troy> heheheh.... widzisz ?
<Devi> jeszcze nie, ale zobacze...;)))
<Devi> i z tego wszystkiego sie okaze, ze to ja jestem najwieksza maszkara w towzarzystwie [brak samodowartosciowania...a szkoda]
<troy> no wlasnie.... ale powiem ci ze on jest bardzo w porzadku [ty Qn`ik widzisz ile mi zawdzięczasz ???... nawet "dziękuję" od ciebie nie usłyszałem... a ja o tobie w samych superlatywach z Devi rozmawialem :){Będę złośliwy: niech Ci to Bóg w dzieciach wynagrodzi! :PPP}]
<troy> tzn... to bylo to poprzedniej wypowiedzi
<Devi> hm...wiesz...znamy sie co prawda tylko z maili ale te pol roku zrobilo swoje [BTW: pozdruffka for ognista... bedzie wiedziała czemu w tym miejscu :)))]
<troy> co do ostatniej to nie wiem... nie widzialem cie... [ups.... houston mamy problem... nawet mimo tak długiego pisania o sobie jako kobiecie... zdarzały się takie wpadki]
<troy> sorki... widzialam... [ciągle zastanawiam się po co się zacząłem tłumaczyć, może nawet nie zwróciłaby uwagi]
<Devi> :)
<Devi> hm, moze to i lepiej...;)
<troy> kurde... cholernie trudno jest gadac jako kobieta..... bo na ircu lepiej jest jesli maja cie za faceta [i znowu tłumaczenie... trzeba to jakoś odkręcić]
<Devi> hm, tak?
<Devi> szczerze mowiac nie probowalam [uffff.... chyba łyknęła :)]
<troy> czy ja wiem
<troy> powinnas
<troy> nie zbijaja sie tak wtedy
<Devi> mam taka zabawe...czasami jak mam naprawde podly humor to wyciagam znajoma na IRCa przybieramy ciekawe xywy i szalejemy...:)
<Devi> leca pozniej texty: "gadasz z X? Ja tez!"
<troy> hehehehe... zapytaj qnika co robilismy na nocce w kafejce [patrz początek całego textu]
<Devi> wiem, glupie, ale..dziala
<Devi> podrywaliscie kobialki na IRCu! ;)
<Devi> tak?
<troy> tak
<troy> ..... tzn ja.... [rany!!! az ciezko o tym mowic... powiem tylko jedno... "WY FACECI TO ZBOCZENI JESTESCIE !!!" :)))]
<Devi> hehe...oj, mezowi sie oberwie...;) [no wlasnie... powinno mu się oberwać :)))]
<troy> ja podrywalam meza [tak tak Qn`ik... pamiętasz te blondynkę która chciała z tobą zrobić *ekhm* no wiesz co :))) {Tjaa... ;) Ale nic nie zrobilismy! ;)))}]
<Devi> mojego?
<Devi> ;)
<troy> aha
<troy> sorki.... ale on sie dal nabrac... ale sie z niego pozniej zbijalam [oj tak... troszke sie zbijałam :)))]
<Devi> no tak, kobieta :)
<Devi> qrcze...musze sie jeszcze wykapiuchnac...
<Devi> eeee...
<Devi> niecierpie dlugich podrozy
<troy> leniwe stworzenie
<Devi> szczegolne autobusem
<Devi> czasami bardzo leniwe :)
<troy> autobus... kac... i podroz na dworzec.... [O rany !!! nigdy wiecej....]
<Devi> dlaczego nie ma z ina normalnego polaczenia z ta cholerna lodzia?
<Devi> grrrr...
<troy> jak to nie... ja wlasnie jak jechalam na oboz to z lodzi...
<Devi> hm...ale...pociagu z Inowroclawia (ina) do lodzi nie ma...:( [no tak bo ja nie mieszkam w Inowrocławiu, kurde, że też wcześniej na to nie wpadłem :)))]
<troy> rany.... to sie przesiadziesz... ale ty problemy sobie stwarzasz
<Devi> jak zawsze...poza tym mam dzis strasznie marudny nastroj [Moje późniejsze pytanie nasunęło się samo :)]
<Devi> wioec sie nie przejmuj
<Devi> :))
<troy> ojej... okres ? [hehehe... no nie mówiłem, że nasuwa się samo?]
<troy> sorki... moze troche niedyskretne pytanie... [eeeee gdzie tam ;) kazdy facet pyta o to dziewczyny ;))) {;D}]
<Devi> hm, to juz bylo i nie wroci wiecej ;) ale perspektywa podrozy...:(
<Devi> spoko, nie przejmuj sie [nigdy w zyciu niczym się nie przejmowałem... to właśnie mój problem :)))]
<Devi> :)
<troy> hehehehe... ja sie nigdy nie przejmuje [jak wyżej]
<Devi> wiesz to smieszne, odpisuje rano na maile bo chce wyjechac z czystym kontem, wchodze sobie na IRCa, i przy okazji odbieram poczte...
<Devi> Boze uchowaj!
<troy> hehehe.... to normalne... uzaleznienie [no coż wiem coś o tym... mając 118 punktów w teście Smugga przestałem liczyć :)))]
<Devi> taaaa...i rachunki...jak sobie Maciej z tym radzi? Qrcze taka samodyscyplina [nie samodyscyplina tylko skąpiradło jest i nie chce mu się rachunków płacić {:D}]
<Devi> ja jak widac pierwszego juz sie maltretuje... [NO COMMENT :)]pomijajac fakt, ze i tak nie zasne i mi sie nudzi bez kompa
<troy> ... nie wiem... ja nie potrafie
<troy> hehehe.. ja musze na wszystkie maile odpisac ... kurde jak ja to zrobie.... mam nadzieje ze o 2 bede juz miala to z glowy [no tak.. akurat wtedy miałam to z głowy o 4:00 ...]
<Devi> hm, chyba pojde spaaaaccc...
<Devi> :)
<troy> jush... ?:)
<Devi> nnnnnooo...z wielkim bolem
<Devi> ale pozniej bede w autobusie spac
<Devi> a nie lubie tego
<Devi> poza tym
<Devi> jeszcze musze sie dopakowac
* Devi sie oczka kleja
<troy> oki.... to buzi na pozegnanie :* [Mam nadzieję, że Qn`ik mnie za to nie zabije... poza tym to był pocałunek lezbijski więc jestem niewinna :))) {Tym bardziej!!! Wykorzystałeś sytuację... :/}]
<Devi> :* :)
<Devi> papa
<Devi> :)
Session Close: Tue Aug 01 23:36:18 2000

Wszystkie wydarzenia wzbogaciły moją wiedzę o płci pięknej... Jako kobieta byłam podrywana i momentami dosłownie "gwałcona" przez Internet... Nie należało to do najprzyjemniejszych rzeczy jakich w życiu doświadczyłem, ale po tym wszystkim wiem jedno... Naprawde trudno być kobietą i jestem w stanie to udowodnić każdemu męskiemu szowiniście którego spotkam... {I tym optymistycznym, antyszowinistycznym akcentem kończymy odcinek, którego sponsorem były literki: "a", "b", "i", "t" i "h". Dobranoc.}


PRZED WAMI OBNAŻAŁ SIĘ: [nie dosłownie afkorz]
TROY