"Ludzie, opamietajcie sie!!!" - riposta Czlowieku, opamietaj sie!!! ;). Po pierwsze: z reguly po zdaniu wystarczy jeden, dwa, w skrajnych przypadkach - trzy wykrzykniki. Widziales gdzies u Sienkiewicza szesc? Bo ja nie. Piszesz o samouwielbieniu. Radzilbym poszukac jego oznak w najblizszym otoczeniu wlasnej osoby ;). Proznosc to taka dziwna rzecz, ktorej nigdy tam nie widac (w tym miejscu ktos powinien zwrocic mi uwage, czy sam jej u siebie nie znajduje ;)). Kreujesz siebie na spadkobierce Miodka, erudyte, Tego, Ktory Zna Doglebnie Jezyk Polski, ktory ma prawo pouczac innych (zapewne mlodszych). Wybacz, ale czytajac Twoje slowa wyobrazam sobie Ciebie jako kogos, kto do poduszki czyta Kazania Sejmowe, a przed sniadaniem dla zabawy tlumaczy sobie Iliade z oryginalu. Wiecej luzu, bracie. Z kogos, kto okalecza poprawna pisownie mozna sie w duchu posmiac, wtracic jakas zlosliwosc - ale zeby od razu pisac o tym art? Przegiecie. Sa inne sposoby dowartosciowania sie ;P. W kazdym razie przyznaje Ci racje: tak, piszesz ladniej niz Petros. Czy Twoim celem bylo blysniecie na zasadzie kontrastu miedzy Toba a Nim? Jesli tak, to - brawo! - udalo Ci sie! Ten kawalek o Micku, ze utopilby sie widzac gramofonstwo ;) Petrosa... chyba przesadzasz. Czy Einstein wieszalby sie widzac jak ktos kaleczy jego teorie albo inny Schumacher zastrzelilby sie ujrzawszy wyczyny babci Naczelnego (albo Zenka spod budki z piwem) za kolkiem? Nie sadze. Za to na pewno nasi Wielcy Literaci nie byliby zachwyceni bezczeszczeniem polskiego jezyka poprzez wtracanie roznych angielsko-polskich (polgielskich - neologizmy RULEZ ;P) hybryd albo i czystych anglizmow - tak, tak! Rej, o ktorym slusznie wspomnial Qn (choc chyba nie w tym kontekscie), byc moze przewraca sie w grobie, bo wychodzi na to, ze Polacy to jednak gesi. A przynajmniej usilnie do tego daza. Texty, xywki... X-files juz leci ktoras-tam seria, moze wypadalo by przestac ogladac i przerzucic sie na The Outer Limits? Mam apel do wszystkich, zgodny w formie, acz nie w tresci z rathanowskim: ludzie, opamietajcie sie, bo niedlugo tak okaleczymy jezyk, ze zrozumiec zdanie bedzie mozna dopiero po godzinnym studiowaniu tegoz. Chciecie, aby powstala taka ba(b)ranina jak ta z listu r00t3r w AR 9/2000?! Jesli tak, to ja nie chce w tym uczestniczyc i w takim razie nikt nie ma prawa wytykac nikomu innemu profanacji jezyka polskiego. Wracam do tematu. Co do "przyczyn pogwalcenia naszego jezyka" - przy okazji: wielkie slowa! - zastanawiam sie, czy to Ty masz tak wyidealizowany obraz naszego spoleczenstwa, czy to ja jestem takim pesymista? No bo kiedy widze jak kolega z lawki pisze "Wiktor Igo" (polonista nam dyktowal spis lektur) - to, sam przyznasz, nic innego jak czarnowidztwo mi nie pozostaje. Zreszta sam Qn (hej ;)) swiety nie jest; na zadanie moge podac przyklady naprawde ladnych kwiatkow ortograficznych w magu. Drazac dalej podany wyzej cytat: jest jeszcze inna przyczyna: Autor nalezy do tej ligi, co gros Polakow i, jako ze jest jeszcze zapewne mlody, w jego tekscie bledy wystepuja z duza obfitoscia. Za to pod koniec artykulu sie nie popisales. Niby taki dobrze wychowany czlowiek, pogromca gramofonstwa... Jak to? Nie znasz ortografii - to, za przeproszeniem, sp*** z Polski? No, no... Kilku ludzi mialo tylko nieco bardziej radykalne poglady. Polska dla znajacych polska orotografie = 10 tys. Polakow ;). Wiesz jacy ludzie naprawde psuja nasz jezyk? Wlasnie tacy jak Ty - piszacy: "sluchaj man". Do you understand? ;P (czy podstoisz?). Otrzezwia MNIE - i to calkowicie - propozycja zastosowania przemocy fizycznej wobec niewyedukowanych (zabij mnie, jesli to sie pisze rozdzielnie!). Pamietaj tylko o drugiej zasadzie dynamiki. Nie wydaje mi sie, aby ktos dal Ci prawo do wyglaszania takich osadow. Jak ktos nie zna polskiego - JEGO SPRAWA. Moze nawet nie wiedziec ile jest 2+2 - tez JEGO SPRAWA. Mamy teoretyczna demokracje. Jego tekst ukazuje sie w AM, ktory czyta 200.000 luda. No to wina redaktora naczelnego (hej, Qn! ;)). Jesli nie chce, aby niskiej jakosci teksty ukazywaly sie na lamach - niech ich nie zamieszcza. Jesli kazdy ma prawo zamiescic swoj tekst - no to JEGO PRAWO i JEGO ewentualny obciach. Teoretycznie wiec Ty tez masz prawo wyglaszac podobne opinie - ale summa summarum, ja mam prawo pisac, ze Ty czynisz to bezprawnie ;))). Nie podobaja Ci sie Jego arty? Ojej. Co w takim razie mozesz zrobic? W pierwszej chwili moj wewnatrzczaszkowy komputer wywalil odpowiedz: "nie czytac". Po glebszym namysle odrzucilem ja jednak jako zbyt banalna i uragajaca inteligencji normalnego czlowieka. Nie chcialbym byc opacznie zrozumiany. Ja wcale nie pochwalam nieznajomosci elementarnych zasad ortografii (gramatyki, stylistyki). Sam mam na tym punkcie niezlego swira. Ale to tylko prywatnie. Niniejsza polemike (a mialo byc pare slow nagany ;)) mozna strescic w czterech slowach: dezaprobata wobec wywzszania sie. Nie udowadniam, ze Petros jest nowym Sienkiewiczem (chociaz... ;) w czasach, kiedy wizja puszki zupy pomidorowej staje sie arcydzielem... ;)). Powyzsze slowa to tylko ostra, miazdzaca, wycelowana niczym ostrze noza w najslabsze punkty Twego artu, jednym precyzyjnym cieciem walaca w gruzy caly zbudowany przez Ciebie w pocie czola aparat argumentaryczny, wdzierajaca sie z sila wodospadu miedzy Twoje fortyfikacje, wzorem nawalnicy tlamszaca zamysl tekstu - krytyka :PPP. Przy okazji wyjasniam, ze nie jestem spokrewniony z Petrosem, wiecej - nie znam Go wcale. Po prostu - nonkomformista ze mnie ;PP. Dziekuje za uwage/Thanks for attention - jak kto woli. Tradycyjnie: kto chce sie ze mna posprzeczac uzywajac kulturalnych argumentow, niech wali na ijon@go2.pl [lub actionmag@pf.pl - nawet lepiej by bylo :) - Qn`ik]. Ijon Tichy PS. Zdaje sobie sprawe, ze pare argumentow uzytych przeze mnie jest bez sensu, ale moze ujda w tloku. Prosze wybaczyc, ale Petros stoi na niemalze beznadziejnej pozycji ;). Od Qn`ika: Ijon jak zwykle nie omieszkał mi nakopać... Owszem - słusznie zresztą, popełniłem kilka błędów ortograficznych w magu (list IT znajduje sie w poprzednim AMie, tam nie omieszkał również mi wytknąć co nieco). Zaś Ijon pozwolił się zabić, jeśli "niewyedukowanych" pisze się rozdzielnie. Więc, Ijonie: główka na szafot! A serio - przymiotniki z nie można pisać rozdzielnie - to zależy od kontekstu. Więc: "nie wyedukowany" to taki, który może się jeszcze wyedukować. Zaś dla "niewyedukowanego" już po prostu nie ma nadziei. Aha - Ijon nie zauważył u Sienkiewicza sześciu wykrzykników w jednym zdaniu, tak? Więc ja, z właściwą sobie złośliwością, każę Ijonowi tego Sienkiewicza kiedyś poczytać - specyfika stylu Mistrza polega również na używaniu wielu wykrzykników w jednym zdaniu. Niekoniecznie pod rząd. Np. takie zdanie, jak: "pies wył!, szczekał!, sikał!, et ceterał!" można spotkać nader często. I pewnie, gdyby dobrze poszukać, w sumie znalazłoby się 6 wykrzykników. :) To tyle, jeśli chodzi o kopanie Ijona. Co do samego tekstu... No cóż, mamy wolność słowa, a ja też już postanowiłem, że jeśli jeszcze raz dostanę artykuł równie "dobry", jak ten Petrosa, to po prostu odeślę go autorowi... Jestem tylko człowiekiem. Nie odoba mi się jednak jedna rzecz - to, że IT jest bezlitosny. Każdy, nawet ja [;)], może popełnić błąd. Już Rathanowi starczyło, że sam się troszkę z niego pośmiałem (na łamach AM i w kilku prywatnych mailach), nie zawsze jest potrzeba kopać leżącego.