Cześć Wam wszystkim :)

Chciałbym do końca wyjaśnić temat rozróżniania hackerów, lamerów itp...
Moja opinia jest nieco inna od opnii Angela. Więc bez ściemniania art :

Wiele ludzi zapewne zastanawia się jakimi ludźmi są hackerzy, crackerzy itp.
Otóż oni tak na prawdę niewiele różnią się od zwykłych szaraczków. Zupełnie
niepoprawny jest ich obraz przedstawiany w telewizji i innych mediach. Prawdziwy
hacker czy cracker nigdy nie robi niczego dla zysku. Służy to jedynie sprawdzeniu
jego umiejętności i ich nieustannemu doskonaleniu. Trzeba przyznać, że nikt nie
wie wszystkiego... , ciągle trzeba się uczyć. Wychodzą nowe wersje systemów,
oprogramowania, gdzie programiści (którzy nierzadko sami są hackerami) wymyślają
coraz to nowe typy zabezpieczeń, ulepszają już używane. Dlatego nie da się raz
czegoś nauczyć i być potem w stanie dostać się wszędzie. Wreszcie dochodząc do sedna
tej sprawy to chciałbym przedstawić prawdziwy podział społeczności komputerowej :

- Newbee - jest to człowiek dopiero rozpoczynający swoją zabawę z komputerem, wie
           jak to włączyć, zresetować i takie tam... Nie wie zbytnio na czym to
           to wszystko polega i jak na prawdę komputer działa. Jeżeli zapytałbyś
           takiego co to jest xor czy mov to zrobi wielkie oczy i trochę go przytka.
           To właśnie newbees najczęściej myleni są z lamerami, to jednak nie to samo.
           Newbee nic nie wie i się do tego przyznaje, a lamer też nic nie wie, ale
           ale wpycha wszystkim dookoła czym on to nie jest i czego to nie zrobił.

- User   - jest to przeciętny użytkownik. Dosyć dobrze wie na jakim sprzecie pracuje.
           Jeżeli trzeba to przeinstaluje Windowza, potrafi go skonfigurować. Jednak
           najczęściej o takich systemach jak Linux czy Unix to tylko słyszał. Nadal
           podstawowe instrukcje (xor,int,itd...) są dla niego obce.

- Advanced User - zaawansowany user. Taki człowiek już nieco łapie o co w tym wszystkim
                  chodzi. Doskonale wie na czym pracuje, w dośc dużej mierze zna sie
                  na alternatywnych systemach operacyjnych, potrafi zkonfigurować Linuxa
                  czy Unixa (co uwierzcie mi nie jest proste...), rozumie już bardziej
                  podstawowe komendy procesora. Zna sie na niektórych językach programowania,
                  potrafi napisać prosty program. Do tej grupy możnaby zaliczyć adminów.

- Programista   - człowiek taki bardzo dobrze zna się na zasadach działanie jego kompa,
                  doskonale zna większość języków programowania, działa legalnie, pisze
                  coraz to nowe i jeszcze bardziej użyteczne programy. Nierzadko 
                  programistami są byli crackerzy lub kackerzy. Ludzie tacy najczęściej
                  piszą doskonałe zapezbieczenia ponieważ wiedzą jakie procedury łatwo
                  jest ominąć i wtedy wymyślają nowe, bardziej złożone. Postanowili
                  zająć się czymś co lubią, a przy okazji mają z tego niezły dochód.

- Phreaker - jest to człowiek, który ma (mniej lub więcej) opanowane alternatywne systemy
             operacyjne, potrafi napisać (czasem) dosyć złożony program. Lecz cel jego
             działań jest zupełnie inny. Człowiek taki jest w dużej mierze obeznany z
             elektroniką. Potrafi sam złożyć zaawansowane układy, które wykorzystuje,
             najprościej mówiąc, do dzwonienia za darmo. Każda centrala ma jakieś
             boczne wejścia, kody dostępu, kody serwisowe i właśnie to phreaker potrafi
             wykorzystać. Zresztą w Polsce jego działania (w myśl stale rosnących
             taryf za połączenia, szczególnie z internetem) są dobrze uzasadnione.

- Cracker  - crackerzy dochodzą do perfekcji w rozumienu zasad działanie komputera, znają
             prawie wszystkie komendy procesora, poruszanie się w kodzie programu nie stanowi
             dla nich problemu. Znają sie (mniej lub więcej) na alternatywnych systemach
             operacyjnych. Wiedza ta nie jest jednak crackerowi najbardziej potrzebna ponieważ
             zajmuje się on tylko łamaniem zabezpieczeń w sofcie, a 95% softu jest napisane
             pod Windowza. Cracker pracuje offline, omija zabezpieczenia typu Trial, 
             Shareware, potrafi dostać sie do archiwum chronionego hasłem. Tak jak już
             wcześniej napisałem nigdy nie robi tego dla zysku, natomiast zawsze dla idei.
             Doskonale zna on wszystkie (lub większość) języków programowania, potrafi
             sam napisać bardzo użyteczne i przydatne programy, najczęściej pomagające mu
             w pracy.

- Hacker   - prawdziwy hacker z reguły potrafi z komputerem zrobić prawie wszystko. Człowiek
             taki nierzadko zajmuje się także crackiem. Doskonale zna większość alternatywnych
             i sieciowych systemów operacyjnych. Zna sie także na programowaniu. Najczęściej
             sam sobie pisze programy. Najważniejszą rzeczą, która oddziela go od crackera
             jest to że pracuje online. Podczas gdy cracker włamuje się do już napisanego softu
             to hacker włamuje się do serwerów. Jednak także jak cracker nigdy nie robi tego
             dla pieniędzy. Zupełnie nieprawidłowy jest obraz hackera z mediów. Tam ukazany
             jest jako złodziej danych, prawie zawsze je sprzedających. W filmach hackerzy
             niewiadomo skąd i kiedy w 2 min dostają się do najpilniej strzeżonych serwerów.
             Taki widok może na prawdę mylić. Otóż dzisiaj dostanie się do nawet średnio
             strzeżonego serwera to sprawa długiej obserwacji i nieustannych prób, które mogą
             trwać nawet długimi tygodniami. Co do powszechnego przekonania, że prawdziwy
             hacker nigdy nie wpada to jest to totalna bujda. Nawet najlepsi wpadają, hacker
             jest tylko człowiekiem i kiedyś wreszcie powinie mu się noga. Przykładem może
             tutaj być Kevin Mitchnick, który właśnie zakończył odsiadywanie 5 lat kary.
             Jednak prawdziwi mistrzowie tak jak wcześniej wspomniany Kevin nigdy nie
             zdradzają swoich tajemnic. W komputerze Kevina znaleziono kilknaście tysięcy
             numerów kart kredytowych, kodów dostępu do serwerów, do skrzynek pocztowych,
             których on jednak nigdy nie użył. To jest właśnie kodeks honorowy.

- Lamer    - właśnie z takim to osobnikiem najczęściej mylony jest hacker lub cracker. Lecz
             częściej jednak słyszymy że natrętny cracker wykradł dane z serwera FBI...
             Jest to totalne mylenie pojęć. Lamerzy są to ludzie, którzy w sumie nie umieją
             nic więcej niż userzy, wykorzystują oni programy napisane przez innych ludzi.
             Są bardzo zarozumiali, zawsze rozgłaszają to co zrobili, w sumie nie wiem po co.
             Chwalą się na wszystkie strony, że umieją wszystko. No cóż... Nie dość że zupełnie
             nie wiedzą jak funkcjonuje ich komputer, to jeszcze Bawią sie w pingi, floody,
             IRC war itp... Po prostu natrętnie i upierdliwie uprzykszają życie innym. Jednak
             zdarzają się wyjątki - czasami (niestety) dzieje się tak że, czasem nawet dobrzy,
             crackerzy lub hackerzy stają się zachłanni co prowadzi do właśnie takich bezsensownych
             włamań, które mają na celu tylko totalne namieszanie na serwerze lub używanie go
             do własnych potrzeb. Natomiast "upadli" crackerzy, zaczynają łamać programy
             za pieniądze, każą płacić za rozkodywanie tajnych wiadomości itd... Wtedy nie
             można nazwać ich niczym innym niż lamerami, ponieważ zatracili oni to co właśnie
             czyniło ich nieuchwytnymi ideałami.

Na podsumowanie tego wszystkiego chciałbym powiedzieć, że nigdy nie będzie programu, czy systemu
idealnego. Błędów nie da się uniknąć. I na pewno znajdzie się człowiek, który te błedy będzie
potrafił wykorzystać. Nie ma także idealnego zabezpieczenia, wszystko to opiera sie na "0" i "1"
także tak czy siak da się to zmienić i dlatego będzie to tylko kwestią czasu kiedy to nowe
zabezpieczenie zostanie złamane. Idea polega na ogólnym dostępie do danych, na równych prawach dla
każdego. Dzieckiem tej idei jest właśnie Internet, gdzie wszystcy istnieją bez wyglądu czy narodowości.
Internet jest sprawiedliwy dla każdego tak samo. Różnica polega jedynie na umiejętności jego
wykorzystania. Stajemy przed nowym wiekiem gdzie nie liczą się już pieniądze czy władza, dzisiaj
najważniejszą rzeczą jest informacja. To ona jest źródłem dochodu czy władzy. I póki tak będzie
(a będzie tak na prawdę długo) będą istnieć hackerzy i crackerzy, którzy dadzą do zrozumienia
wielkim potentatom handlowym, że nie są tak do końca bezpieczni. Że ich choćby nie wiem jak
zaszyfrowana czy skrzętnie przerzucana informacja może zostać przechwycona i ujawniona zwykłym
ludziom. Nie da się tego zachamować, Internet już ruszył i nie wiadomo gdzie nas zaprowadzi.

Text by [DeV]sHin -=\devshin@alpha.net.pl\=-