Siedzę i siedzę, a czas upływa...
Minęła godzina, minęło pięć...
A ja stukam i stukam
... jak opętana!

Wciąga mnie i wciąga....
Jak zakochana - siedzę i siedzę,
A wieczność mija...
godzina za godziną
tik - tak
tik - tak

Co się dzieje? Ledwo patrzę na oczy...
Świat się kręci, wiruje wokół (???) mego cienia (?), lśnienia (?)
- Co ja BREDZĘ?!
Świt wstaje...
By umrzeć ponownie...

Już nie mogę... ale jeszcze choć chwilę!
Za chwilę padnę...
A jednak NIE! ZWYCIĘSTWO!!
- Szkoda tylko, że pyrrusowe...

... no bo przecież znów się NIEWYSPAŁAM!!!



A do tego textu na końcu można dodać coś od autora [hehehe!!! tzn. ode mnie!]:

Dedykuje ten wiersz wszystkim SZAJBUSOM [takim jak JA ;-)))] - chodzi mi głównie o internautów - nałogowców (bawiących się IRCem, Odigo, przesiadujących na Chattach itp.),
którzy potrafią "czasami" spędzić całą nockę przy compie!!! (hehehehe :-) a później odsypiają w ciągu dnia) To także dotyczy CIEBIE RATHANku Drogi!!!

- Emily_m

P.S Ale UWAGA !!! wakacje dobiegają końca :'-((( !!! Więc póki jeszcze masz dużoooooooooooooooooooo czasu - surfuj, ircuj, odiguj, chattuj itd. Się ile wlezie (bez skojarzeń proszę ;-)!!!!!!!!