O B R O Ń C Y M O R A L N O Ś C I, A G R Y .


Tekst ten JEST w 100% moją opinią i opinią większości moich qmpli. Ma on za zadanie przedstawić głupotę naszych polskich "kochanych" stróżów pożądku moralnego, dewotów i innych tym ludziom podobnych. A zatem zapraszam do lektury.


Kilka dni temu na ircu, rozmawiając z naszym miłościwie nam panującym bloodem[:)]umówiłem się z nim, że napisze do Fpp-zone tekst właśnie o obrońcach moralności w stosunku do gier fpp. Potraktowałem to jednak jako żart i postanowiłem zaniechać ten projekt, do czasu...
Następnego dnia przeczytałem,że na polskie ekrany nie wejdzie najnowszy film Kevina Smitha " Dogma", w którym autor spawnie bawi się religjią, wiarą w niczym jej nie obrażając. Film ten nie wejdzie do polskich kin właśnie za sprawą obrońców moralności, którzy jak tylko usłyszeli,że dzieło Smitha opowiada o religji natychmiast wysłali do producenta petycję nakazującą zaniechania chęci dystrybucji "Dogmy" w naszym kraju, podpisaną przez kilkunastu emerytów (dziwne jest to, że ci ludzie nie widzieli Dogmy na oczy). Bardzo mnie zdenerwował fakt, że w Polsce nadal żądzą ugrupowania religijne (bo warto wspomnieć, że to nie kościół sprzeciwił się dystrybucji tego filmu, a właśnie ugrupowanie religijne) i postanowiłem nie porzucać tematu na który umówiłem się z bloodem. Chodzi mi o to, że jak tak dalej pójdzie, to ci obrońcy wkroczą także na rynek gier komputerowych i doprowadzą do cenzury gier, a nawet do ich wycofania. Tak naprawdę już to się po części stało. W czerwcu do kiosków i sklepów z grami trafiła znakomita gra "The Devil inside PL", która fabułą "zachacza" w małym stopniu właśnie o tematy religi (występowanie szatana, oraz głównej bochaterki Devy, demonki), chociaż jest to za dużo powiedziane, gdyż korzysta tylko z postaci występującej w Biblii. No ale mniejsza o to. Warto jeszcze wspomnieć, że gra ta pojawiła się na polskim rynku po rewelacyjnej cenie. No i oczywiście po jakimś tygodniu od czasu ukazania się "Devila" na rynku wskutek obrońców moralności obejrzałem sobie w programie "FAKTY" reportarz mówiący o złym wpływie tejże gry na odbiorców. Uznano, że "Devil inside" jest grą bardzo brutalną i uwaga...SATANISTYCZNĄ, co jest jedna wielką kpiną. Zaprezentowano też wypowiedź jakigoś marnego psychologa, który przekonywał ,że ten właśnie produkt berdzo żle wpływa na psychike młodych ludzi. Na koniec tego jakże "wiarygodnego" reportażu poinformowano nas,że "The Devil inside" będzie wycofany z obiegu,a jako powód podano zły wpływ na odbiorcę i wiele listów z prośbą o wycofanie(zgadnijcie od kogo?). Na szczęście chyba nic z tego nie wyszło gdyż ostatnio widziałem devila w kiosku.
Jak widzicie obrońcy moralności wkraczają powoli do naszej branży. Ale dlaczego mój tekst nazawałem" Obrońcy moralnści a gry " , no bo powiedzcie sami jaka branża jest narażona najbardziej na głosy sprzeciwu naszych emerytków:)?.. Według takiego obrońcy grą brutalną i nie nadającą się do użytku jest ... FIFA, a co dopiero on powie o Quaku albo innym Unrealu. Pamiętam jeszcze jak jakieś półtora roku temu wyszła gra "Requiem: The avening Angel"(chyba tak się nazywała?), produkt ten opowiadał o losach anioła , który z giwerą podróżował po wirtualnym świecie i zabijał złe szatańskie nasienie. Gra przeszła bez większego szumu, ale to było półtora roku temu. Dziś prawdopodobnie nie trafiła by na nasz skromniutki rynek właśnie za sprawą stróżów moralności. Aż dziw bierze ,że przepuścili do nas "Diablo 2", przecież, jak to napisał Eld, jest to gra satanistyczna ;). I ja naprawde nie żatruje niedługo dojdzie do tego,że przed sklepami z grami komputerowymi będą zbierać się grupki emerytów , nawiedzeńców itp. i będą każdego kupującego gracza nazywać satanistą,zboczeńcem,złodziejem,zabójcą...(pamiętacie film "Skandalista Larry Flint",albo"Ksiądz"?).
Czy nie zastanaiwialiście się dlaczego wasza strasza rodzina,czasami,się tak dziwnie na was patrzy? Dlaczego nie dostajecie od cioci, babci, dziadka, wujka (Niepotrzebne skreślić) już pieniędzy? Prawdopodobnie znam odpowiedź. Tak się dzieje, ponieważ w pewnym katolickim [?] radiu wmówiono im, że każdy gracz to wcielenie szatana [to był tylko przykład], i to też nie są żarty (ja to przeżyłem, od pewnego czasu nie dostawałem od cioci żadnych pieniędzy, nie wiedziałem dlaczego, lecz raz kiedy byliśmy u niej, usłyszałem jak pouczała moich rodziców, aby się mną zajęli bo jestem satanistą , a kto wie czy nie biore narkotyków. No i mnie ręce opadły... wam chyba też?).
No ale się rozpędziłem...Tu już prawie koniec tekstu. Prawdopodobnie gry takie jak Quake nie będą miały u nas miejsca, z bardzo prostego powodu, dopóki w Polsce będą rządzić ugrupowania religijne,sekty,stróże pożądku moralnego i dewoci (na to samo wychodzi) Polska nie będzie krajem normalnym, a my gracze nie będziemy mieli prostego życia.

Na razie, "satanista" idzie pograć.


snajper



PS: Tekst ten jest pisany pod wpływem emocji, nie ma on na celu obrażenia nikogo,ani zranienia niczyich uczuć.


Napisz do mnie : snajper10@poczta.arena.pl