Dawno temu, w redakcji CDA , żył sobie pająk, żył w
pokoju Smugglera, więc kiedy Smuggler zobaczył go rozległ się
kobiecy krzyk i rozpaczliwe wołanie o pomoc-był to Smuggler. Na
pomoc Smugglerowi pospieszyło dwóch ludzi, Qn'ik i Devi . Oboje
byli uzbrojeni w Gazety i kierowała nimi Jedna myśl "Pomóc
przyjacielowi", Qn'ik( hmm... ciekawe jak długo Smuggler będzie
tak wrzeszczał? ) i Devi ( późno już, chyba nie zdążę do
fryzjera ) w takich sytuacjach zawsze myślą tak samo. Qn'ik wziął
zamach, ale nic nie pomogło, pająk tylko zaczął uciekać w
stronę przerażonego Smugglera, który chował się pod
biurkiem. Kiedy Smuggler zobaczył, że potworny pająk się zbliża
, szybko i bezmyślnie wbiegł do najbliższych drzwi. Bezmyślność
dała się we znaki. To nie drzwi, lecz okno. Devi szybko dobiega
do okna myśląc (ciekawe czy wpadnie pod tira? ) "muszę go
uratować", ale jest już za późno. Devi patrzy jak
Smuggler spada, Qn'ik w tym czasie postanowił zabić pająka z
buta. Bezlitośnie podniósł nogę i przygniótł pająka tak ,
że oczy na wierzch wyszły. Już nie ma pająka. Smuggler już
prawie zderzył się z chodnikiem, ale w tym czasie na niebie
pojawił się dziwny niezidentyfikowany obiekt, który leciał w
stronę Smugglera . Był to Super-Naczelny. Tak Super-Naczelny
uratował Smugglera i odleciał. Smuggler był w szoku. Jego
przyjaciele - Qn'ik i Devi - szybko wyszli z Redakcji by Zabrać
Smugglera z chodnika. W ostatnich godzinach pracy Qn'ik na zmianę
z Devi zmieniali Smugglerowi okłady. Kiedy godziny pracy minęły
Smuggler wyszedł z szoku . Postanowił wziąć dwóch swych
najlepszych przyjaciół do siebie do domu . W domu Smugglera (
ogromnym pałacu z niewolnicami i fosą pełną szampana ) Wypili
po piwku, oczywiście bezalkoholowym i urządzili małe przyjęcie
( policja przyjechała tylko 5 razy w ciągu nocy ). Nad ranem
wszyscy spali w wieeeeelkim łóżku . Naczelny dał im dzień
urlopu, aby mogli się wyspać. Tak cała historia dobiegła końca,
wszyscy byli szczęśliwi.
Autor: Yeslik