ANATOMIA
Slowo "anatomia" powstalo, gdy ojciec wchodzac do
pokoju, w ktorym jego
dwunastoletni syn badal swoja mlodsza kuzynke, powiedzial:
"A na tom ja
przyszedl".
Anatomia jest nauka o czlowieku. Czlowiek sklada sie z
kosciotrupka,
kadlubka, glowy i konczyn.
O kosciotrupku lepiej nie mowic, bo jedna pani tak sie
przestraszyla, ze nie
mogla wrocic do siebie i... poszla do jednego pana. Zacznijmy od
glowy, od
ktorej zaczyna sie czlowiek. O niektorych ludziach, u ktorych
widac, ze maja
glowe, mowi sie, ze maja glowe i to jest zrozumiale. U innych
ludzi, pomimo,
ze widac, ze maja glowe, mowi sie, ze nie maja glowy - i to jest
niezrozumiale. Glowa moze byc pusta, ale tez moze zastepowac
stodole, gdy
jest w niej siano i sieczka, czasami groch z kapusta. U glupich
do glowy
uderza woda sodowa. W czasie wojny ludzie dziela sie na takich,
ktorzy traca
glowe, i na takich, ktorzy nie wiedza, gdzie ja poloza. Uzywa
glowy
wylacznie do noszenia kapelusza 99 procent ludzi, a 1 procent do
myslenia i
wowczas, jezeli ktos zrobi cos niewlasciwego, to mowi: "Ja
myslalem".
Na szczycie glowy rosna wlosy, Wlosy bywaja blond, czarne, ryze,
siwe i
lyse. Jeden wlos siwy jest wiecej wart niz dwa lyse. Wlosy sluza
do
strzyzenia, wyrywania z rozpaczy i do znajdowania w zupie.
Pod czolem umieszczone sa oczy, azeby mozna bylo odroznic, gdzie
glowa ma
przod. Oczy bywaja piwne, szare, niebieskie, zielone i kaprawe.
Czasami
oczami sie mierzy, strzela, a nawet rzuca. U kobiet oczy nazywaja
sie
gwiazdami, ale tylko u niektorych. Czesto sie mowi, ze oczy sa
zwierciadlem
duszy. Jezeli jest ciemno, to wtedy sie mowi: "Choc oko
wykol" i wtedy
wszystko w oczy kole.
Pod oczami umieszczony jest nos, za ktory czlowiek daje sie
wodzic. Jezeli
ktos ma czerwony nos, to wtedy lubi wypic i jest alkoholikiem.
Naukowo
biorac, jest to wplyw wlasnosci fizycznych na sklonnosci i
upodobania.
U ludzi wielkich nos sluzy za schronienie dla much. Niekiedy nos
zastepuje
inna czesc ciala. Mowi sie wtedy: "Mam cie w nosie"
lub: "Pocaluj mnie w
nos".
Nos moze byc dobry - ktos ma dobrego nosa albo wcale go nie ma i
mowi sie:
"Nie ma nosa".
Pod nosem rozlega sie geba czy inaczej mowiac, buzia, ktora
rozdziera sie od
ucha do ucha.
W buzi sa zeby. Zeby bywaja przednie, tylne, mleczne, sloniowe,
czyli kly, i
sztuczne. Sztucznych zebow nie nalezy nosic w tylnej kieszeni, by
siadajac
nie ugryzc samego siebie. Zeby sluza do zgrzytania lub do
szczerzenia. A
jezeli kto oddaje zab za zab, to znaczy ze zgubil zab madrosci.
W gebie obraca sie jezyk, ktory sluzy do pokazywania doktorom i
wrogom.
Jezykiem czlowiek sie podlizuje. Jezeli ktos ma piekny jezyk, to
pisze
wiersze. W okolicach, gdzie nie ma mlynow, miela jezykami. Jezyk
trzeba
trzymac za zebami nawet wtedy, jezeli sie zebow nie ma.
Uszy sa przytwierdzone na stale po obu stronach glowy. Sa organem
pomocniczym wzroku, gdy kupi sie za duzy kapelusz i nic nie
widac. Uszy
sluza do ciagania w mlodszych klasach. Do ucha mowi sie rzeczy,
ktorych
mowic do czego innego jest nieprzyzwoicie.
Przechodzac do kadlubka, pomijamy szyje, jak zwykle przy myciu.
Sluzy ona
glownie do wieszania.
Kadlubek od frontu stanowi klatke, zwana piersiowa, a od tylu
plecy.
Wygodnie jest miec plecy szerokie. W klatce bije serce, a zeby
bylo
weselej - kiszki graja marsza i wtedy serce bije w takt.
W kadlubku istnieje caly zaklad gastronomiczny. Sa tam plucka,
sledziowa
(zona sledzia), cymes nad cymesy - watrobka z cebulka, a takze
kiszka
wchodowa i odchodowa, jest tez zrobaczywiala kiszka z niewidomym
robaczkiem.
Po bokach kadlubka wyrastaja rece. Czasami sa to brudne lapy,
ktore biora
lapowki lub lapia. Chociaz czlowiek ma dwie dlonie, prosi o reke.
Przyjaciele mowia wtedy, ze dotknela go reka losu. Totez biorac
kobiete w
ramiona, nalezy uwazac, by nie wpasc jej w rece.
Odnoza sluza do kopania. Zaczynaja sie w miejscu, gdzie plecy
traca swa
szlachetna nazwe. Koncza sie stopami. Przewaznie czlowiek ma dwie
stopy.
Niektorzy maja szeroka stope i inaczej nie umieja zyc. Nogi latwo
odroznic.
Jezeli jest prawe kolano, to jest prawa noga, jezeli lewe kolano,
to jest
lewa noga. Jezeli nie ma kolana, to nie jest noga.
Czlowiek uzywa wszystkich czesci swego czlowieczenstwa, by
zwiazac koniec z
koncem. Gdy z tego nic nie wychodzi, wowczas czlowiek wychodzi z
siebie i
juz nie wraca. Jest wtedy trup i jest skostnialy. Takiego trzeba
czym
predzej zakopac i wyslac na wieczny spoczynek. Raz na rok trzeba
zakopanego
odwiedzic i wtedy mowi sie: "Jedziemy do Zakopanego".
Karol Olgierd Borchardt (podobno)