Polska-Kraj kwitnacej przestepczosci. Ten art bedzie traktowal o pseudokibicach i tym podobnym wandalom, huliganom i mordercom.Jesli komus sie to nie podoba to malo mnie to obchodzi,zawsze moze przerzucic na nastepny art i po klopocie. Zaczynamy. Fala przestepczosci powoli ale systematycznie zalewa nasz kraj.Jak to sie dzieje,ze gina ludzie zupelnie niewinni,ktorzy po prostu znalezli sie w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie(nie wpominajac juz o pobiciach aktach wandalizmu itp.)? Nasz kraj staje sie coraz bardziej niebezpieczny.W niektorych miastach dochodzi do tego,ze ludzie boja sie wyjsc po zmroku na ulice. Czy tak ma wlasnie wygladac nasze dazenie do zrownania sie z zachodem? Na to wyglada.Wiadomo,ze ten problem nie istnieje tylko w Polsce. Podobna sytuacja ma miejsce w USA,gdzie rowniez przestepczosc kwitnie. Ale czy Polske musi spotkac taki sam los jak inne kraje?Jesli sie czegos nie zrobi to walsnie tak bedzie.Juz teraz akty wandalizmu sa przerazajace.Podam kilka przykladow znanych mi ale nie watpie,ze takowych jest masa i nie stanowie wyjatku(zreszta wystarczy obejrzec nieraz telewizje). Takie zdarzenie jak bojki byly u mnie na porzadku dziennym juz od dosyc dlugiego czasu ale to co sie teraz wyprawia to juz jest gruba przesada.Kiedys(bylo to jakies 4 lata temu)wybralem sie z qmplami do kina.Niestety pech chciel,ze po drodze natknelismy sie na spora grupke"mlodziezy".Zauwazylismy ich juz z daleka i przezornie skrecilismy w ulice wczesniej co by sie na nich nie natknac.Ale panowie najwidoczniej nie dawali latwo za wygrana.200 metrow przed kinem ogladamy sie,a oni podbiegaja i wyciagaja arsenal:palki,lancuchy i inne przedmioty nadajace sie do "zabawy".Oczywiscie pada jedno pytanie: "Za kim jestescie?".A potem juz niezaleznie od odpowiedzi... Tego dnie jednak mielismy szczescie,gdyz kolega znal kilku z nich wiec dali nam spokoj,ale czy nastepnym razem bedziemy mieli rowniez tyle szczescia?Sam sie zastanawiam. To bylo 4 lata temu.Teraz zrobilo sie o wiele ciekawiej.Lancuchy juz dawno wyszly z mody.Teraz preferuje sie noze toporki i czasami bron palna.Heh...teraz dopiero zrobilo sie ciekawie. -"Idziemy do kina?" -"Nie,dzieki.Jeszcze troche pozyje." Wiele osob nie mialo tyle szczescia co ja.Juz nie raz slyszlem,ze kogos podzgali nozem czy stlukli sztachetami. A co na to nasze prawo?To jest wlasnie najgorsze.Tacy ludzi pozostaja na wolnosci,nic im nie moga zrobic bo nie ma swiadkow.Jedyny swiadek lezy w szpitalu ale zeznawac nie bedzie bo troche szkoda umierac tak mlodo.No dobra.Ale co z aktami zbiorowego huliganstwa,gdzie interweniuje policja?Przeciez ci ktorzy zostana zlapani ida do paki na dobe,gora dwie i do domciu.Co to ma byc????????Wczasy?????? Jak juz sie musza bic,to niech sie bija miedzy soba,a nie wyzywaja sie na niewinnych mieszkancach.Kazdy ma swoje hobby,ale bez przesady. Wiem,ze nie tylko ja mialem takie problemy.Zapwene inni mieli o wiele gorsze.Zapraszam wiec do polemiki na forum AM. Do nastepnego... Ramza