|
Cześć wszystkim!Jesteśmy już razem pół roku... W sumie to nawet niewiele - czymże jest pół roku wobec wieczności?... Ale jako kącik, to całkiem nieźle się trzymamy - gdy teraz spojrzałem na pierwsze wydanie Action Maga, z tą jego paskudną grafiką i 11 tekstami... I pomyśleć, że wtedy wydawała mi się to duża liczba. :) A co się przez ten czas zmieniło?... Właściwie, to oprócz grafiki, kilkuset nowych artów (Przy okazji: w poprzednim miesiącu nie mogłem się nadziwić, że pojawiło się coś około 60 nowych tekstów. W tym miesiącu jest ich ponad 80!!!), wielu działów tematycznych, powiększonej liczby współpracowników, zmniejszonej ilości wolnego czasu i wielu, wielu innych rzeczy, to... nic. ;) Cóż, otwieram więc nowe, historyczne i największe w swej krótkiej historii wydanie Action Maga! :) Pewnie nie pamiętacie, ale ostatnio, w piątym numerze AM, powiedziałem, że kończę go wcześniej i jadę do Tomaszowa Mazowieckiego na spotkanie z redakcją AM. I nie kłamałem wtedy. Tak jest, gdy to piszę jest właśnie dzień mojego przyjazdu do Kielc, a myśli wciąż się kłębią... W każdym bądź razie w tym numerze AM możecie znaleźć ogromną fotorelację - naprawdę zachęcam do lektury i wyciągnięcia wniosków: kto wie, może i Ty z nami za rok pojedziesz?... A zdradzę Wam tylko jeden sekret (a raczej tym, którzy jeszcze nie poszli czytać relacji): WARTO, po stokroć warto! A co w nowym numeze można jeszcze znaleźć? A żebym to ja wiedział - już sam się w tym wszystkim gubię. Oczywiście standardowo zachęcam do lektury AR, Tekstów, Klasyki i wszystkiego innego. Sporo ciekawych rzeczy można również znaleźć w podgrupach - chociażby gigantyczna porcja recenzji norweskich płyt blackmetalowych autorstwa Elda (Ups, przepraszam: Bambino de Bodoma;), nowe ankiety personalne, kącik Star Wars z własną oprawą graficzną, a dla lubiących polemiki i coś kontrowersyjnego się znajdzie... Skoro o tym mowa - wciąż napływają do mnie nowe teksty o feminizmie... Sam się nie spodziewałem aż takiego odzewu. Cóż jeszcze napisać? Może polepszę Wam humor: gdy to piszę, żyję w okrutnej świadomości, że pojutrze nastąpi koniec świata - nadejdzie Czas Pogardy (Ach, ten Sapkowski:) - Rok Szkolny! Brrr! Nic to jednak - gdy to czytacie, zbliża się Wam wolne - Dzień Zaduszny. Chociaż... Czy ja wiem? To raczej nie jest chwila odpowiednia do radowania się z chwilowej wolności... Jednak, aby nie kończyć negatywnym akcentem powiem Wam... Dowcip. ;) Zapewniam, że nie jest w jakimkolwiek stopniu zbereźny (A co? Czytają nas nieletni!), ale za to brodę ma taaaką. :) Powiedzmy, że specjalizowałem się w jego opowiadaniu dobre 12 lat temu. :) Idzie zajączek przez las i śpiewa: "Poluję na misie, poluję na misie". Nagle na drodze zajączka pojawia się niespodziewany (jak to zwykle w takich wypadkach bywa) Niedźwiedź, który zezłoszczony pyta: "Co ty zajączku spiewasz?!". Zajączek (dając tym niezwykły popis przytomności umysłu i błyskotliwości) odpowiada: "Pomyliło mi się, pomyliło mi się". Hmm, drogi Czytelniku: sądząc z Twojej miny nie jesteś usatysfakcjonowany... Ech, zdecydowanie nigdy nie byłem dobry w opowiadaniu dowcipów... :) Qn`ik. |
| WebDesign: gildor@poczta.fm |