Battle Zone 2: Force Commander

Dzisiejszym twórcom gier powoli zaczyna brakować pomysłów na nowe i oryginalne gry, efektem tego są dziwne połączenia różnych gatunków, bo jak inaczej można nazwać połączenie strategii oraz zręcznościówki? Niektóre z tych pomysłów kończyły się totalną klapą, inne zaś przyjęły się i mają nawet swoje kontynuacje, do tych bardziej udanych należą bowiem serie Dungeon Keeper oraz recenzowana tutaj Battle Zone.

Nie można jednak porównać DK i BZ jako gier tego samego gatunku, ponieważ w tej pierwszej wątek zręcznościowy jest tylko dodatkiem uprzyjemniającym nam rozgrywkę, a w tej drugiej niezależnie od wykonywanej misji znajdujemy się we wnętrzu jednej z kilkunastu dostępnych maszyn, i musimy nie tylko o rozbudowę bazy ale także o swój własny tyłek. Zacznę może od tej odciążającej nasze szare komórki strony gry czyli nawalanki. Do dyspozycji mamy osiem maszyn po stronie ISDF (ludzie) oraz trochę więcej dla drugiej strony - Scion (Obcy). Jednostki są naprawdę zróżnicowane, bo poczynając od szybkich poduszkowców zwiadowczych poprzez czołgi poduszkowe i gąsienicowe, a kończąc na potężnym walkerze - Atilli. U Obcych rzecz wygląda trochę inaczej, ponieważ większość jednostek ma napęd poduszkowy i jest znacznie szybsza niż ich odpowiedniki po stronie ISDF-u, każdy pojazd Scion posiada także dwa "tryby" walki, każdy z trybów posiada różne uzbrojenie, prędkość oraz odporność. Moimi ulubionymi jednostkami były pojazdy o napędzie poduszkowym - strasznie szybkie i zwinne, ale nie ma co porównywać ich siły ognia z czołgiem rakietowym czy Atillą. Zawsze możemy opuścić nasz wehikuł i podróżować na piechotkę, ale nie jest to zbyt zdrowe, szczególnie gdy w pobliżu znajdują się wrogie jednostki, mamy wprawdzie do dyspozycji karabin snajperski i możemy pozbawić jedną z wrogich maszyn pilot i zająć jego miejsce. Oprócz jednostek którymi możemy sterować są także inne np. roboty konstrukcyjne, wozy serwisowe, bombowce, scavengery, transportery APC i inne. Możemy także przejmować kontrolę nad budynkami takimi jak wieża strzelnicza lub bunkier przekaźnikowy, który umożliwia nam obserwowanie akcji "z lotu ptaka" czyli tak jak w klasycznym RTSie. Nie powiem żeby ten widok był zły, ale podczas wydawania rozkazów w widoku satelitarnym jesteśmy bardziej narażeni na atak wroga.

Teraz może trochę o stronie strategicznej BZ II, ponieważ większość czasu spędzamy w kokpicie naszego pojazdu rozkazy będziemy musieli wydawać też z trybu FPP, ale nie jest to wcale takie straszne na jakie wygląda. Wszystkie nasze grupy i pojedyncze jednostki mają przydzielony odpowiedni klawisz funkcyjny, dzięki któremu możemy je wybrać, można je także wybrać naprowadzając na nie celownik i wciskając odpowiedni klawisz. Teraz tylko kwestia wydawania rozkazów, czyli mamy wybraną jednostkę i chcemy posłać je w odpowiednie miejsce? Nic prostszego wystarczy naprowadzić celownik na to miejsce i kliknąć można także wysyłać jednostki od uprzednio wyznaczonych boi nawigacyjnych. Pozostało już tylko rozwiązanie interfejsu budowania, klawiszami numerycznymi wybieramy odpowiednią budowlę i rozwijamy po kolei listy jednostek, upgradów czy budynków. Tak więc sprawa interfejsu została rozwiązana bardzo dobrze, niejako w sposób intuicyjny. Jako "środek płatniczy" będzie nam służyć biometal, który jest zbierany przez scavengery na dwa różne sposoby, poprzez zbieranie kawałków metalu z powierzchni planety lub przez wydobywanie ich z odpowiednich złóż. Budynki są budowane przez constructora (ISDF) lub buildera (Scion), sprawa wygląda tak, że jednostka takowa zbliża się do wyznaczonego miejsca budowy i budynek wyrasta momentalnie przed nią. Tak więc można bardzo szybko wybudować bazę, oczywiście jeśli posiada się odpowiednie fundusze. Maksymalna ilość składowanego złomu zależy tylko od ilości Twoich zbieraczy. Głównymi budynkami bazy są: recycler, elektrownie oraz zbrojownia. W razie zniszczona twojego recyclera automatycznie przegrywasz misję, tak więc chroń go jak najlepiej. Elektrownie dostarczają bardzo potrzebnego prądu twoim budynkom, bez ich odpowiedniej ilości twoja baza nie będzie funkcjonować. Wreszcie zbrojownia pozwala ona na ulepszanie i naprawianie twojego pojazdu, po prostu z menu wyznaczasz czego potrzebujesz i wskazujesz miejsce na które ma zostać ta rzecz zrzucona. A uzbrojenia jest całe multum: 4 karabiny, 8 działek, 5 moździerzy, 3 typy pocisków rakietowych, 3 typy rakiet, około dziesięciu urządzeń specjalnych oraz 3 osłony, które mogą być używane tylko przez siły Scion. Walczyć będziemy mogli na 6 różnych planetach z całkowicie odmiennymi krajobrazami.

Przybliżę Wam teraz trochę fabułę BZ 2. W roku 1952 z nieba spadł meteoryt zbudowany z tajemniczej substancji nazwanej biometalem, amerykańscy i sowieccy uczeni od razu zabrali się do jego badania z myślą o zastosowaniu bojowym. W tym czasie trwała zimna wojna pomiędzy NSDF (USA) a CCA (Sowieci). Jeden z naukowców amerykańskich - komandor Armond Braddock przeprowadził eksperyment połączenia biometalu z ludzkim ciałem. Jako materiał ludzki wykorzystano jeden z elitarnych oddziałów NSDF - Czarne Psy. Eksperyment zakończył się sukcesem, a stworzone w ten sposób Fury odegrały decydującą rolę w wojnie przeciwko Sowietom. Lecz nie wiadomo co się stało i Fury wykorzystali swe nadludzkie zdolności przeciwko ich stworzycielowi - Braddockowi. Zniszczyli jego laboratorium i fabryki biometalu., Braddock dowodząc zjednoczonymi siłami NSDF i CCA zepchnął Fury w najdalsze zakątki Układu Słonecznego uznając ich za zniszczonych. Braddock dostał promocję i stanął na czele Międzynarodowych Sił Obrony Kosmosu (ISDF), w tajemnicy skierował także fundusze ISDF na budowę bazy na Plutonie. W tym samym czasie gdy Sonda Voyager 2 została zniszczona przez nieznanego wroga został także przypuszczony atak na bazę na Plutonie. W odpowiedzi na wezwanie pomocy natychmiast zostały wysłane siły ISDF do których należysz Ty poruczniku Cooke. Będziesz musiał stanąć w obronie ziemi przez śmiertelnym niebezpieczeństwem ze strony nieznanego wroga.

W grze dostępne są misje dla pojedynczego gracza oraz do zabawy multiplayer, pierwszy tryb umożliwia wybór kampanii w której mamy prawie 20 misji po stronie ISDF i około 10 dla Scion. Są także do wyboru misje pojedyncze ale najlepiej wypróbować je dopiero po przejściu kampanii. Dopowiem jeszcze parę słów o oprawie audiowizualnej. Grafika prezentuje się świetnie i może konkurować z najlepszymi grami w tej dziedzinie, piękne tekstury oraz krajobrazy i świetne efekty działania najróżniejszych broni dopełniają tylko świetnej zabawy przy BZ 2. Odgłosy w grze są na dobrym poziomie i nie mam im nic do zarzucenia, muzyka jest tak, że mogłoby jej nie być, coś tam gra w tle ale i tak ją zaraz wyłączyłem bo odgłos silnika poduszkowego jest znacznie milszy dla mojego ucha. Podsumowując Battle Zone 2 jest połączeniem strategii i zręcznościówki z piękną grafiką. W zasadzie to powinienem wystawić dwie następujące oceny - 7.0 dla strategii i 9.0 dla zręcznościówki, lecz gra nie jest podzielona na część taktyczną i zręcznościową więc przyznaję jej jedną wspólną ocenę - 8.0. Można by się jeszcze uczepić tego, że gra jest dość droga jak na dzisiejsze czasy - 165 zł to nie lada wydatek dla Polaka i nie jest spolonizowana. W sumie to polecam tą grę dla odprężenia naszych szarych komórek i rozruszania zwapniałych kości!

Rozpruwacz



Wymagania minimalne:
Pentium 200 mhz
64 mb ram
Akcelerator 3D
CD 4x
600 mb na HDD
Win 95/98

Producent:
Activision
Dystrybutor:
L.E.M.

Ocena:
8.0/10.0