W tym miesiącu nagrodę Pozłacanego Krasnala Ogrodowego [PKO] postanowiliśmy
przyznać wspaniałemu i bardzo efektownemu chłamowi jakim jest film Macieja Ślesickiego
"Sara". Film ten jest beznadziejny pod każdym względem... Humor w filmie jest
po prostu cholernie naciągany, Pazura w roli idioty... [Tak !!! to w tym filmie zaczął
grać skończonych debili] Aktorstwo [No... może poza Lindą] też jest do bani... Jak
nie wierzycie to zwróćcie uwagę na to jak odegrała swoją rolę Agnieszka Włodarczyk
[O rany... nie każcie mi więcej jej oglądać w żadnym filmie] Co do scenariusza.. to
pan reżyser wypowiadał się przed wejściemfilmu do kin, że jego dzieło będzie
zawierało w sobie głębie... i inne tego typu bzdety... Ludzie!!! Gdzie tu głębia ???
Linda gra kolesia, który [delikatnie mówiąc] uprawia sex z nastolatką... [Swoją
drogą z panny Włodarczyk też tak nastolatka jak ze mnie myślący człowiek... :))) ]
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze banalna końcówka w której głowna bohaterka
zasłania Leona [Nawet imię głównego bohatera jest zerżnięte z innego filmu] własną
piersią.. Owszem pierś może i ładna ale to, że potem jej właścicielka wstaje i
odchodzi ze swoim ukochanym to już lekka przesada... Ślesicki może i zamierzał zrobić
film głęboki jednocześnie połączony z akcją... ale nie wyszło mu ani to pierwsze,
ani to drugie... Bo głęboki to ten film z pewnością nie jest, a akcje zrobione są po
prostu tandetnie... Po takim filmie jak "Tato" [który naprawdę mi się
podobał] spodziewałem się po reżyserze czegoś równie fajnego... myślałem, że
"Sara" to tylko potknięcie w jego karierze... ale tu mi ten
"wspaniały" twórca wyskakuje z "13 posterunkiem" .... Powstrzymam
się od dalszych komentarzy, gdyż na ten film szkoda nawet miejsca w tej rubryce....
Panie reżyserze... OSWIADCZAM, ŻE MOŻE PAN SOBIE KUPIĆ POZŁACANEGO KRASNALA
OGRODOWEGO...
Jest to pierwszy PKO, którego przyznajemy... ślijcie swoje propozycje...
TROY [amfilm@go2.pl]
Jak widać, pierwszy krasnal stał się rzeczywistością... Co do Sary jednak, to muszę ją bronić. Z czystej przekory. Gdyż opinia Troya jest bardzo jednostronna. Spójrzmy na ten film inaczej. Jak na parodię. Parodię tego, co się teraz dzieje w polskim kinie. Wiem - patrząc w ten sposób wszystkie polskie filmy akcji są parodiami, ale nie o to chodzi. Pomyślmy, że "Sara" jest najprawdziwszą parodią. Jest jednak jeden szkopuł: PKO i tak się jej należy. Dlaczego? Gdyż należy ona do najpodlejszego gatunku parodii - parodia niezamierzona. A to świadczy już tylko o absolutnym braku talentu reżysera i scenarzysty. Po prostu: typowi lamerzy filmowi! Mnie w tym najbardziej boli co innego - Bogusław Linda. Aktorem jest świetnym (zawsze będę przy tym się upierał), ale chyba narzeka na brak pieniędzy: czemu przyjmuje każdą rolę?! Dla mnie to, że Petroniusz był kiedyś Leonem (brrr) jest po prowstu świętokradztwem... Panie Linda: czytaj pan scenariusze przed odegraniem głównej roli!!!
Qn`ik