Feminizm, feministki i aborcja...

Może ten text nie za bardzo pasuje do profilu AM, ale jak już pisałem - tutaj nie mają być texty tylko o komputerach...

Na początku wypadałoby się zastanowić, czym jest feminizm. A raczej: czym był. Otóż był zrywem, który miał doprowadzić do równouprawnienia. I ten cel został osiągnięty. Ale feministki zostały i wciąż walczą. O co?

Ostatnio, gdy już zaczęła się walka o wyborców w kampaniach prezydenckich, Jaśnie Wielmożny Sekretarz KC PZPR Leszek Miller powiedział na jednym z wieców swojej partii (a może: Partii?), że chce oddać kobietom 30% miejsc w parlamencie (czy coś takiego). Otóż, drogie kobiety, które się tego domagały, nie wpadły na pomysł, żeby czymś na to zasłużyć. Gdyż one są kobietami! Czyż za samo to nie należą im się specjalne względy?! Oczywiście! Należą. Ale tutaj można się zapędzić w kozi róg, gdyż, jak pisał M. Ogórek w Wyborczej - to jawna dyskryminacja innych grup społecznych. Bo czemu chłopi nie mają również swoich 30%?! A powinni. Jeśli nie będą mieli - powinni głosić, jacy to oni dyskryminowani!

A o co dzisiaj walczą feministki? O swobodę obyczajów, o wolny dostęp do aborcji. I na tym chcę się w tym tekście skoncentrować. Gdyż ja mam przekonania bardzo prawicowe i ciężko jest mi siedzieć spokojnie. Oto argumenty feministek:

1. Dziewczyna musi mieć możliwość usunięcia ciąży, gdyż macierzyństwo możę jej zmarnować życie.

Jej życie będzie zmarnowane. Ale życie tego biednego dziecka, które naprawdę nie rozumie, dlaczego mamusia go chce pokroić, jest nic nie warte, tak?!

2. Dziewczyna jest młoda, będzie miała zmarnowane życie.

"Nie zabijajcie nienarodzonych dzieci! Dajcie je mnie!"
    Matka Teresa z Kalkuty
Matka Teresa niestety już nie żyje. Ale żyją spadkobierczynie Jej idei. I nikt nikogo nie zmusza do wychowywania dziecka - macierzyństwo może się skończyć na urodzeniu dziecka.

3. Dziewczyna zaszła w ciążę podczas gwałtu.

To jest smutny przypadek. Niestety - nie jest przez to usprawiedliwiona w jakikolwiek sposób. Gdyż może po urodzeniu oddać dziecko do adopcji - wbrew pozorom chętnych jest sporo...

4. Dziewczyna jest z małego miasteczka, będzie pośmiewiskiem.

Mogła o tym pomyśleć przed zajściem w ciążę. Jeśli padła ofiarą gwałtu - może zgłosić się do specjalnego zakładu dla samotnych matek, w którym będzie mogła przeżyć macierzyństwo spokojnie. Sąsiedzi mogą się nawet o całej sprawie nie dowiedzieć. A życie dziecka warte jest każdej niewygody.

5. Dziewczyna jest biedna.

Co by nie mówić o polskim rządzie - zapomogi są. To nie argument.

6. Dziewczyna nie podoła wychowaniu dziecka, a rodzina się od niej odwróciła.

Nie musi dziecka zatrzymywać. A jeśli sumienie jej nie pozwoli oddać - czy to samo sumienie pozwoliło by na mord? Chyba nie...

Kończąc z aborcją - chcę jeszcze o czymś napisać. W ostatnim czasie sporo szumu zrobiła sprawa pewnej nielegalnej aborcji. Policja dostała cynk, że w pewnym zakładzie fryzjerskim jakiś chirurg dokonuje bezprawnej aborcji. Policja wkroczyła już po zabiegu. I, jakżeby inaczej, odezwały się protesty pań z "Ligi Kobiet" (czy "Sexmisja" je nic nie nauczyła?...). Przytoczę mniej więcej klimat wypowiedzi.
Jak ci podli policjanci mogli wejść na taki zabieg! Utrudnili oni tej biednej kobiecie, dla której już sama decyzja o aborcji była trudnym krokiem, spokojne przeżycie trudnego dla niej okresu. I do tego chcą ukarać lekarza! Przecież każdy medyk składa przysięgę, która zobowiązuje go do zachowania tajemnicy zawodowej! Teraz mój ulubiony fragment (cytat): "NARUSZONE ZOSTAŁY PRAWA CZŁOWIEKA!!!" (w stosunku do biednej kobiety) Właściwie nie powinienem tego komentować, ale nie potrafię się powstrzymać. Proszę, panie feministki - oto co osiągnęłyście! Kupa zdesperowanych idiotek, które nie panują nawet nad sobą... Oto cały Wasz dorobek "intelektualny" można rozbić o jedno zdanie: "naruszone zostały prawa człowieka". Zgadzam się. Zostały one naruszone. Biedna kobieta, policja jej starała się przeszkodzić w morderstwie. W dzieciobójstwie. Biedny lekarz. Przysięga go zobowiązuje do milczenia i "pomagania" każdemu pacjentowi. Ciekaw jestem, czy przysięgał również, że będzie zabijał dzieci?!... Kończąc, zapraszam do polemiki... Ale nie widzę szans przekonania mnie...
        Qn`ik