Helou!
Mr Jedi ostatnio chodzi coś zasępiony, tj. obwieszony piórami, z wygoloną szyją, skrzeczy, je surowe mięso. (Ponoć dlatego, że chomik Alfred już go nie kocha). Ja jestem osowiały (duże okrągłe oczy i pohukuję na wszystkich). Z kolei Yabol się rozindyczył (czerwona twarz, gulgot w odpowiedzi na pytania), ktoś tam wywinął orła, inny osobnik puścił pawia, Allor po kawie padł jak kawka, Naczelny uprawia strusią politykę... Jakaś dziwna ptasia epidemia w CDA! Czyżby tak objawiała się coraz bliższa data świąt? W naszej boys-bandzie świrów wszystko jest możliwe... Hm, mniejsza o to. Pomimo ogólnego sptasienia udało się nam w terminie zmajstrować następny CDA, a w nim - of course - kolejne 3 (tadamm!) strony Waszej ulubionej rubryki. Zapraszamy do lektury listów! I przypominamy, że w każdy piątek, od 14 do 16, na warszawa.irc.pl, kanał #cdaction, możecie sobie z nami pogadać "live" na IRCu. Zapraszamy!

>>>BOLD<<< No i - życzymy wszystkim Wesołych Świąt oraz co najmniej Voodoo 2 pod choinką!<<<

Myśl miesiąca: Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne albo skraca życie...


Świąteczne nawrócenie?

(...)Uwielbiam gry FPP. Miałem ich mnóstwo >>>[tu rzeczywiście imponująca lista tytułów]<<< ale na pirackich płytach Jednak gdy ujrzałem oryginalne wersje (filmy, muzyka, obsługa 3Dfx itp.), opamiętałem się. Uznałem, że to co mam to nic nie warty kicz. Pojechałem na wieś do dziadka i spaliłem (!!!) wszystkie pirackie płyty. Uważam, że postąpiłem słusznie. A Wy co o tym myślicie? (...)

>>>Dech nam zaparło z wrażenia! Serio! Czyżby to święta tak na Ciebie podziałały? (patrz: "Wigilijna opowieść" Dickensa). Parę osób pewnie się teraz puka w głowę - ale my uważamy, że racja jest po Twej stronie!

(...) Polska gra Proxima, (...) którą znalazłem w Bonusie jest SUPER. Nie cierpiałem takich gier >>>[ekonomiczno-strategicznych - red.]<<< , bo ich nie rozumiałem ale ta mnie powaliła... (...)

>>>Witamy w klubie fanów gier strategiczno-ekonomicznych! Tak to już jest - człowiek mówi "nie cierpię gier z gatunku..." a potem nagle widzi jakąś taką grę i... doznaje olśnienia. Przecież ponoć tylko krowa nie zmienia swoich poglądów! Zasugerujemy też, że znamy jednak parę lepszych gier z tego gatunku ;).

(...) Czy trzeba być chorym psychicznie by u was pracować?

MAX z Jaworzna

>>>Nie - ale to bardzo pomaga. A ponadto wystarczy, że 2-3 dni pobędziesz w jednym pokoju z Mr Jedi, a tak czy siak palma Ci odbije...


Nieco sarkazmu

(...)Czytam Was od numeru kwietniowego i muszę powiedzieć, że jesteście na medal. (...) Mam 29 lat ale mózgownicę dwunastolatka (tak przynajmniej twierdzi moja matka), skoro taki stary koń lubi jeszcze łupać w giery (...)

1. Nie rozumiem dlaczego w kółko odpowiadacie na głupie pytania "kiedy będzie trzeci CD-ROM", "dlaczego jesteście tacy drodzy" itp. Dodajecie, że drukujecie odpowiedzi na pytania wybrane. Jeśli tak wyglądają, to w takim razie nasuwa mi się kilka możliwości:
a) 95% czytelników ma Zespół Dawna i trzeba im pisać 20 razy zanim zajarzą (...)
b) Listów wcale nie przychodzi tyle co piszecie i nie macie w czym wybierać.
c) Nie czytacie wszystkich listów, tylko wybieracie na chybił trafił (...)
d) Smuggler i Mr Jedi lubią płyty długogrające. (...)

>>>> Od jakiegoś czasu staramy się ograniczać publikację tego typu pytań, ponieważ faktycznie odpowiadamy na nie niemalże w kółko. Z drugiej strony jeśli takie pytania często się powtarzają w listach to znaczy, że widać nasze odpowiedzi nie do wszystkich dotarły... więc trzeba po raz 367 ględzić to samo, aż do skutku. Rzeczywiście jest to niekiedy irytujące, no ale czytelnik nasz pan, skoro pyta - to się odpowiada, nawet jeśli ręce czasem już opadają... A propos - na punkt "c" TEŻ odpowiadaliśmy już ze 20 razy... ;) Zaś co do punktu "b" - gdyby tak było, to po co poszerzalibyśmy tę rubrykę o kolejną stronę? Ponadto my bardzo lubimy czytać Wasze listy, naprawdę!!!


3. Dlaczego w Pomocnej Dłoni drukujecie pytania nie odpowiadając na nie? Osobiście znam odpowiedzi na niektóre problemy ale nie drukujecie adresów ani telefonów zrozpaczonych graczy, więc nie mogę im pomóc. (...) A tak w ogóle to selekcjonujcie ogłoszenia i wybierajcie te najbardziej istotne (...)

>>>Nie jesteśmy (niestety) geniuszami, którzy znają odpowiedzi na wszystkie możliwe pytania... Gdy możemy coś doradzić - robimy to. Ale liczymy tu głównie na czytelników, którzy przyślą (na nasz adres) podpowiedzi na rozmaite problemy. Adresów graczy, którzy mają te problemy nie podajemy, ponieważ chcemy by odpowiedź poszła na łamach gazety; podobne kłopoty może mieć przecież więcej ludzi - niech i oni na tym skorzystają. Nie możemy również selekcjonować anonsów w PD - z założenia jest to rubryka dla każdego, kto chce się w niej ogłosić (a przestrzega przy tym jej regulaminu). Jeśli ktoś wysyła anons - to znaczy, że dane ogłoszenie JEST dla niego istotne...

4. Dajcie sobie spokój z zamieszczanie na Cover CD map, leveli itp. do Quake, Duke'a, Unreala. (...) Nie każdy je lubi (...)

>>>Zgadza się - ale my dajemy je dla tych, którzy lubią te gry - a jest ich wielu... Zawartość CD (jak i CDA) chcąc nie chcąc musi być adresowana do ludzi o różnych gustach i to trzeba uszanować.


7. Bardzo mądrze oceniona jest gra Fall Weiss 1939. Osobna nota za dźwięk, grafikę, grywalność itp. itd. Czy nie można tego stosować do wszystkich recenzji? (...)

>>>Redaktor CDA ma obowiązek wystawić jedną - ogólną - ocenę końcową recenzowanej gry. Jeśli jednak ma ochotę w tekście dokonać dokładniejszych rozróżnień - nikt mu tego nie zabrania. Zauważ jednak, że a) zajmuje to trochę cennego miejsca; b) będzie to powodować dodatkowe konflikty. Jakie? Teraz zamiast listów typu: "czemu gra X ma ocenę 6, a powinna dostać 9", będą pojawiać się: "czemu jej grafikę oceniliście TYLKO na 7, a muzykę na 5, zaś grywalność aż na 8, skoro moim zdaniem..." i zacznie się kolejna dyskusja o tym, ile diabłów mieści się na końcu szpilki. Powtarzamy to jak zdarta płyta długogrająca :-) - nasze oceny traktujcie TYLKO jako propozycje, i tak najważniejsze jest to, co WY sądzicie o danej grze...<<<

(...) Mimo drobnych niedociągnięć jesteście dla mnie pismem Cool i będę Was kupował nawet za 30 zł. >>>(dobrze wiedzieć ;))) - redakcja)<<< Przynajmniej nie wypisujecie bzdur jak tacy jedni, którzy każdą grę porównywali do Quake (cholerni fanatycy). (...) Niedawno kupiłem 3DFx (...) Czaaad!!! Wydrukujcie zdjęcie twórców, to je sobie wstawię w ramki i będę się modlił o ich dłuuugi żywot.

Artur Kaźmierczuk, Szczecin


Pytania

(...)2. Czemu nie dacie więcej opisów sprzętu (nie tylko joye i akceleratorów ale także płyt, procesorów, drukarek, modemów itp.).

>>>Spox, ta rubryka dopiero się rozkręca. Będzie w niej sporo o każdym możliwym sprzęcie komputerowym.

3. Czy możecie usunąć swój znaczek z płyt z oryginalnymi grami?

>>>Móc - pewnie, że możemy ale... nie chcemy, a nawet nie zamierzamy chcieć ;). Czyżby Ci się nie podobał? A jeśli, to możesz zetrzeć go pumeksem, wyciąć palnikiem acetylenowym albo spróbować wytrawić kwasem siarkowym, ewentualnie nakleić nań zużytą gumę do żucia. ;) I tak już jeden gość się nam pochwalił, że opchnął Timeshocka swojemu znajomemu, który nie czytuje CDA, za... 50 zł.
Cóż, ten nie-czytelnik sam sobie winien ;).

4. Po co dajecie listy imbecyli, którzy piszą, że jesteście do d***. (...)

DM z DG

>>>A czemu nie? Panuje u nas wolność słowa i chcieliśmy Wam pokazać, że i takie listy do nas przychodzą. A sam fakt, że ktoś nas nie lubi i miesza z błotem wcale nie oznacza, że tym samym jest imbecylem; ma tylko inne gusta. Ale może dajcie już chłopakowi spokój, co? Morze się poprafi i nie pujcie kópować leprzyh gazet u konórencii?


Dziwny zarzut

(...)W piśmie XXX >>>{jak zawsze - chlast! - red.}<<< pewien czytelnik pyta czemu na łamach tej gazety pominęli grę Battlespire. Odpowiedź brzmi: "(...) recenzje, które pojawiły się w niektórych polskich pismach były robione na podstawie pirackiej wersji beta". Nie byłoby to nic strasznego, gdyby nie recenzja tej gry w CDA 3/98. (...) Niniejszym oświadczam, że nie wydrukowanie tego listu potraktuję jako przyznanie się do winy.
Morgh

Niniejszym oświadczamy, że w ten sposób zmusiłeś nas do udowodnienia, że nie jesteśmy wielbłądami (czego nie lubimy... no ale skoro mus, to mus). Zatem: nie możemy brać odpowiedzialności za to, co mówią inni. Użyte świadomie bardzo mgliste określenie "niektóre" (na zasadzie "ja nic nikomu nie zarzucam... ale widzę tu paru złodziei") na pewno nie odnosi się do CDA! Jednocześnie ostrzegamy, że jeśli jakieś konkurencyjne pismo będzie kiedyś miało np. większą objętość od CDA - to na pewno dzięki stronom wydrukowanym na pirackim papierze i zatrudnianym na czarno Eskimosom!!! ;-).. A w ogóle odpowiedź tego redaktora przypomina nam (bez urazy!) stary dowcip: Amerykanin pyta Rosjanina "czy to prawda, że na samochód, który ja kupuję za półroczną pensję, ty musiałbyś pracować 20 lat"? A na to Rosjanin: "...a wy bijecie Murzynów!!!".


Prosta sprawa?

(...) Piszecie, że piractwo jest złe. A gdyby piractwo zniknęło - to Wy też. (...) Nikt by was nie kupił - bo po co? Żal by było na was grosza, bo 15 CDA = 1 oryginalna gra. (...) Czytając listy wnioskuję: CDA - Cudowny Dar Analfabetów. (...) PS. W XXX >>>(biiip!)<<< nr 9/98 w listach krytykują Was. (...)
Krzysztow, Warszawa

Tak uważasz? Mamy inne zdanie: gdyby nie było piractwa, to... kupowałoby nas WIĘCEJ ludzi, gdyż demka i pełne wersje gier na naszych CD byłyby dla nich wtedy JESZCZE BARDZIEJ atrakcyjne! Ponadto 15 CDA = co najmniej 15-20 pełnych wersji gier na naszych CD! Może nie? Sprawdź sam. ;) Zresztą poczytaj sobie to, co znajdziesz zaraz pod Twoim listem... A co do krytyki... Zajrzeliśmy tam z ciekawości - owszem, ostro krytykują (całkiem zresztą słusznie) ale... wcale nie nas!

Pirackie wykręty

Dość często dostajmy listy, w których powtarza się problem piractwa komputerowego. Nie da się ukryć, że Polska jest nienormalnym (ciągle) krajem, w którym większość użytkowników komputerów posługuje się pirackim softem. O skali tego procederu świadczy prosty przykład: łączny nakład polskich pism poświęconych grom komputerowym sięga około 300-400 tys. egzemplarzy miesięcznie. Tymczasem sprzedaż 10.000 legalnych kopii dowolnej gry ciągle jest dla większości polskich dystrybutorów "marzeniem ściętej głowy". Hitowa gierka rozchodzi się w Polsce w nakładzie rzędu 3-5 tys. egzemplarzy... A co z pozostałymi setkami tysiącami graczy? No cóż, pewnie zaopatrują się na giełdzie. Co prawda (dobre i to...) wiedzą, że źle robią i - aby mieć spokojne sumienie - tłumaczą ten fakt na kilka różnych sposobów. Oto najpopularniejsze argumenty nabywców pirackiego softu... i nasze stanowisko w tej sprawie. Mamy nadzieję, że przestaniecie nas w końcu przekonywać, że piraci są cacy, a kupujący u nich ludzie robią to z konieczności...

• Oryginalne gry są za drogie

Nieprawda - to my zarabiamy za mało. Ktoś powie - jaka to różnica, przecież na jedno wychodzi? Otóż wcale nie. Wiadomo, że gra musi się opłacać się autorom, dystrybutorom itp. więc swoje musi kosztować. Zresztą tak czy siak nabywacie gry taniej niż na Zachodzie. Popatrzcie: ile kosztuje Unreal w Polsce i np. Anglii? Inna rzecz, że przeciętny Anglik zarabia w ciągu miesiąca mniej więcej tyle co Polak przez pół roku - ale czy nie uważacie, że nie jest to problem dystrybutorów i autorów gier? Dlaczego więc to do nich macie pretensje? Czy ktoś o zdrowych zmysłach powiedziałby "kupiłbym Voodoo2, gdyby obniżyli jego cenę do 50 zł. Voodoo 2 są za drogie!"?

• Nie stać mnie na oryginały

Nieprawda. Nie stać Cię na taką ilość oryginałów, jaką chciałbyś mieć (a chcesz mieć WSZYSTKO). Prawda? Zamiast 10 i więcej pirackich gier miesięcznie kup 1-2 oryginały, a zobaczysz, że stać Cię... i jeszcze Ci kasy zostanie! Kto powiedział, że musisz mieć każdą grę, której opis ujrzysz w gazecie? Czy chodzisz na wszystkie filmy, które są aktualnie wyświetlane w kinach? Czy kupujesz każdy reklamowany w TV produkt? To czemu z grami ma być inaczej? Ponadto są już gry w Polsce w cenie 30-60 zł. Nikt nie powie, że są to ceny nie na polską kieszeń. A ilu z Was, maniaków RTS, liczonych w Polsce w dziesiątkach tysięcy, kupiło np. legalną kopię np. Earth 2140? Coś około 15.000 - czyli maksymalnie 10-20% populacji...

• Kupując piracką grę nie robię nic złego

Akurat! Po pierwsze popełniasz przestępstwo w świetle polskiego kodeksu karnego. Po drugie okradasz ludzi, którzy nad nią pracowali i/lub sprowadzili ją do Polski. Po trzecie sprawiasz, że
ceny oryginalnych gier nie mogą spaść (mało ludzi kupuje oryginały - więc są drogie, bo dystrybutor tak je kalkuluje by wyjść na swoje przy sprzedaży jak najmniejszej liczby egzemplarzy, wiedząc, że nie sprzeda ich dużo). No i finansujesz mafię... albo choć nabijasz kasę ludziom, którzy z tego procederu uczynili sobie intratne źródło dochodów. Ty cieszysz się, że zaoszczędziłeś z 50-100 zł - a pirat (nie ten, który sprzedaje - bo to najczęściej płotki, wynajmowane przez Bossa do czarnej roboty) po roku kupuje sobie np. nową Toyotę. Fajny prezent mu zrobiłeś! Po czwarte niszczysz polski rynek softwareowy - a kiedyś przecież mógłbyś pracować w jednej z firm tworzących polskie gry; naturalnie gdyby takie firmy powstały - a nie powstaną, bo jest to w sumie żaden interes... Nadal uważasz, że jesteś w porządku?

• Na pirackich CD jest to samo co na oryginalnych wersjach, a są tańsze

Fałsz. Pomijamy już tu pirackie zestawy, gdzie na 1 CD masz -naście gierek, z powycinanymi audio-trackami, filmami, speechami, intrami... Ale nawet piracki CD, zawierający bajt po bajcie skopiowany oryginał gry, różni się brakiem instrukcji, pudełka, gorszą szatą graficzną, etc. Nie wspominając już o często niechlujne crackowanych wersjach, które zawieszają się, nie mają części misji itp. Nie mówiąc o tym, że spora część takich gierek to wykradzione alfa- i beta-wersje, często w znaczącym stopniu różniące się komfortem gry (i nie tylko) od wersji oryginalnych. Płacisz mniej ale i dostajesz mniej!
A potem piszecie listy "nie wiem jak zrobić to i to, w grze X"...

• Gra, którą chcę kupić jest dostępna w Polsce tylko w pirackiej wersji

Gdyby w Polsce sprzedawało się więcej oryginałów, to nie wykluczamy, że i ta gra (i wiele innych) zostałaby sprowadzona na polski rynek, ponieważ dystrybutor wiedziałby, że zrobi na tym dobry interes. A tak... Sami na siebie kręcicie bicz!

• W moim mieście nie ma sklepów z grami (albo jest w nich niewielki wybór), więc jestem zmuszony kupować u piratów.

Są przecież firmy wysyłające gry pocztą... Ponadto co to za argument? Jak w pobliskim sklepie nie ma naszego ulubionego bezalkoholowego ;) piwa, to mamy tym samym moralne prawo włamywać się do hurtowni, czy browaru? Jak mówi Biblia "szukajcie, a znajdziecie". Nie czyńcie z własnego lenistwa argumentu w dyskusji!

A jako morał...
(...) Kupiłem kilka takich >>>[pirackich - red.]<<< płyt, z których 3/4 przerywały. Gdy chciałem oddać i poprosić o zwrot pieniędzy, tego pana już nie było. Zdenerwowałem się, ponieważ wydałem dużo pieniędzy (...) Dało mi to drogą nauczkę. Nie kupujcie płyt u piratów!!! (...) Co mam zrobić? (...)

Dydek z Bydgoszczy.

>>>Ehemmm.... Zaprawdę powiadamy Ci: "idź i nie grzesz więcej"! ;)


Inne wybielacze

(...) Czemu regularnie "iksujecie" nazwy konkurencyjnych pism?
KaFar, Szczecinek

Wszelka reklama porównawcza, z podaniem nazwy konkurencyjnego produktu, jest w Polsce zakazana. (Stąd "inne wybielacze", "zwykłe proszki" itp. w reklamach w TV). Nie możemy więc drukować nazw pism, gdy piszecie, że "XXX nie dorasta Wam do pięt" itp. (nawet gdy uważamy, że to szczera prawda ;)). Jeśli jednak nazwa pisma występuje w neutralnym kontekście (np. gdy ktoś pisał, że mamy ten sam problem z dziewczynami-czytelnikami co Reset), to wtedy jak widać iksowanie nie ma miejsca. I wiemy, wiemy, niektóre konkurencyjne pisma nie iksują. Ale co z tego - taki jest dobry obyczaj i nie zamierzamy go zmieniać.




Cześć Maniacy!

Na początek pytanie do tej zmutowanej części redakcji - co robić, żeby się macki nie plątały podczas grania?

>>>My osobiście związujemy je na supełek, a dodatkowo przyciskamy je ogonem lub środkową parą odnóży. Pomaga! Inna sprawa, że mamy wtedy ciągłe problemy ze śluzem ściekającym z naszych szczękoczułek na klawiaturę.

(...) Statystycznie co trzecia dyskietka w moim napędzie A łapie błędy. Co robić?

>>>Hm, albo wymień/napraw stację albo zadziałaj bardziej subtelnie: odkładaj co trzecią dyskietkę na stosik, a potem odtwarzaj z niego dwie pierwsze, trzecią znowu odłóż na bok i tak w kółko. I dzięki temu żadna dyskietka nie będzie "co trzecia" i po problemie.

(...) Czy ocena Unreal jest oficjalną oceną całego zespołu redakcyjnego CDA?

Adolf z Poznania

>>>Teoretycznie tak, bo 10-tki przyznajemy kolektywnie (tj. znaczącą większością głosów). Aczkolwiek parę markotnych osób twierdzi, że jednak powinno być 9/10...


Prezencik

(...)Wydrukujcie to, a będę sławniejszy od kolegi, który wygrał u Was mousepada z Earth 2140. Z góry dzięki!

Marcin Romanowicz z Tomaszowa Lub.

>>>Święta za pasem, więc... nie ma sprawy. Niech to będzie nasz dodatkowy prezent (właściwy masz na CD;)) from CDA only for You. Zadowolniony? ;)


Tata i nudziarz

Kupuję Was już od lutego. Uważam, że ta gazeta ma świetną cenzurę wśród czytelników. >>>(??? - redakcja)<<< (...) U mnie w klasie każdy chłopak kupuje CDA, oprócz nudziarza Mirka. Nawet kilka dziewczyn Was kupuje. CDki są super, a szczególnie te pełne wersje. Mój tata nie lubi komputera, jednak pełna wersja Timeshocka przyciągnęła go do mego PC-ta. Prawie nie daje mi grać!

Mateusz (VI kl.) z Krakowa

Dwa apele: Mirku - popraw się! Przestań przynudzać i kupuj CDA! ;). Tato - puść Mateusza do komputera, to jego zabawka! Dla tatusiów są przecież kolejki elektryczne i Playboye!


Jesteśmy asertywni!

Chcąc pominąć bezużyteczne marnowanie wkładu w długopisie na wstępie chciałbym przyłączyć się do wszystkich superlatyw, które padły już pod waszym adresem. Jednakże moje młode oko dostrzegło kilka rzeczy, na które inni nie zwrócili uwagi (...) rzeczy, które świadczą o waszej inteligencji (?!!). Asertywność (*), stanowczość + światopogląd, humor. Umiejętnym NIE potraficie odpowiedzieć na prośby lub uwagi czytelników jednocześnie nie zniechęcając ich do kupna Waszej gazety. W parze z asertywnością nierozłącznie kroczy humor, który jest równie wyśrubowany, jak i subtelny. Przy okazji - nie zgadzam się ze stwierdzeniem jakoby brakowałoby go w Waszych odpowiedziach. Stanowczość + światopogląd, konkretniej myślę tu o Waszym stanowisku wobec piratów, podoba mi się i popieram je całkowicie. Jedyna kontrowersyjna sprawa (...) to zapowiedzi hitów, które maja jakoby ukazać się na Waszych CD. Obawiam się, że to tylko chwyt reklamowy (...) Cóż - obym się mylił (...) (W tym miejscu podziękowania za Eastern Front). (...) PS. Omal zapomniałbym o cenie... Mimo wszystko 11/10.

Dominik Czapla, Łazy


>>>Ciężko przeżyliśmy zarzuty, jakoby posiadamy inteligencję, subtelność i wyśrubowane (pewnie tym śrubokrętem z widokiem na morze?) poczucie humoru etc. To nam zupełnie psuje z trudem wypracowywany ymydż. No ale skoro tak twierdzisz, przez grzeczność nie zaprzeczymy. Chcemy też zauważyć, że każda z zapowiedzianych wcześniej gier w pełnej wersji - ukazała się na CDkach. Niech to będzie odpowiedź na Twe wątpliwości. A przy okazji: toczymy właśnie rozmowy na temat zakupu takich gier, że każda z nich przyćmi te wszystkie (razem wzięte), które zamieściliśmy do tej pory! Trzymajcie za nas kciuki!!! Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to już wkrótce poznacie szczegóły... i gały Wam zbieleją jak śnieg za oknem! A odnośnie pominiętego fragmentu listu - "namiar" Metropolisu jest przecież np. w stopce przy grze Reflux, w CDA 8/98.
>>>>>KURSYWA<<<<<<<
(*)- nie rozumiesz tego słowa? Zajrzyj do Słownika Wyrazów Obcych albo encyklopedii. W każdym razie to nie wyzwisko. ;)
>>>KONIEC KURSYWY<<<<<<<<


Pytania 2

1. Kiedy będę mógł kupić CDA na DVD? (...)

>>>W momencie gdy DVD będzie w Polsce tak popularne jak teraz płyta CD-ROM... Czyli pewnie za 2-3 lata?

3. Chciałbym kiedyś doszukać się na płycie CDA jakiejś encyklopedii gier, w której będą zawarte wszystkie kody do najnowszych gier, i tych nie najnowszych też, solucje, tipsy, może i jakieś przykładowe demka?

>>>Tego typu programy (tips-machine) pojawiają się od czasu do czasu w Bonusie na CD. Ponadto trwają prace nad CD-Actionowską wersją czegoś takiego. W planach jest też specjalny CD, na którym będą tylko i wyłącznie polskie solucje, tipsy, tips-machiny, trainery, patche, ciosy do nawalanek itp. itd.

4. Dlaczego to czasopismo liczy tylko 125 strony - przecież mogłoby liczyć ze 165?

>>>Pewnie, że mogłoby liczyć nawet 299 i 1/3 str. - tylko pytanie: ile wtedy będzie kosztować? I ilu z Was będzie na nie stać? Ponadto "124 strony" to nie jest TYLKO. Czy znasz dużo polskich pism o podobnej tematyce, które mają więcej stron? Jesteśmy przecież sporo powyżej polskiej średniej... Zresztą stale przybywa nam stron, więc kto wie - może jeszcze w XX wieku osiągniemy taką objętość?

5. Zróbcie konkurs z nagrodą "spotkanie z Mr. Jedi"

Jack z Kazimierzy Wielkiej

>>>Naszym zdaniem nagroda w konkursie powinna być atrakcją, a nie karą dla zwycięzcy.

Prenumerata

(...) Pytanie: czy jest możliwa prenumerata zagraniczna (do Niemiec) i w jakiej cenie?
Norbert Klekotko, Nürnberg

Jak najbardziej, choć kosztuje o 100% więcej niż prenumerata krajowa.


Maluchy i Ople

(...) Wspomnieliście coś kiedyś (to a propos gier w pełnych wersjach) o rodzicach kupujących "maluchy" dla swoich dzieci zamiast nowych samochodów. No i właśnie, po co mi 10 maluchów skoro mogę mieć nowego Opla? Po prostu pełne wersje dawajcie rzadziej ale za to nowsze. A w międzyczasie dawajcie więcej dem. PS. Kiedy będzie recenzja Reah?
Pew, Wrocław



>>>To nasze porównanie miało taki sens: "jak ci dają malucha za friko, to nie narzekaj, że chciałbyś Opla". Zresztą teraz dajemy Ople (może nie?!) - ludzie będą zaraz żądali Mercedesów... ;) A propos - po co Ci 5 nowych Opli? ;)). Serio: póki co dajemy co miesiąc dobre i w miarę świeże gierki, choć być może od czasu do czasu zrobimy krótką (1-miesięczną) przerwę po to, by zamieścić dema na obu CD. BTW: recenzja Reah była już ładnych parę miesięcy temu (CDA 6/98)... Sklerozka - czy też może kupujesz CDA od czasu do czasu? W obu wypadkach - wyrazy współczucia ;)


Girl's Kornerek

Cześć ludziska. Jesteście genialni (...)>>>[Wiemy, wiemy ;) - red.]<<< A teraz kilka próśb i pytań:
1. Zamieśćcie solucję do Jacka Orlando i nie odsyłajcie mnie do Action Plusa

>>>Szkoda nam miejsca na dublowanie tych samych tekstów w kilku pismach. Ale może zamieścimy ją na CD, skoro Wam tak na niej zależy?

2. Zamieśćcie demko tej wspaniałej gry (...) Unreal.
>>>Gdy tylko takowe się pojawi - i o ile w ogóle się pojawi... To już nie zależy od nas.

5. Powiększcie dział Bonus na CD
>>>Bonus 1 czy Bonus 2? Zresztą - postaramy się.

6. Dajcie na CD zdjęcie Mr Jedi. Plis. Chcę mieć jego mordkę na pulpicie. Koniecznie!!!

>>>Wnioskujemy, że jesteś miłośniczką horrorów i wyjątkowo paskudnych zombies?

7. Można do Was pisać na dyskietkach, czy kartkach?

>>>Wedle woli. Kartki są poręczniejsze ale z kolei dyskietki eliminują jakże fascynujący proces wklepywania tekstu do komputera... Zresztą na dyskietkach trudno się pisze, długopis się ślizga ;).

PS. Mr Jedi - czy to prawda, że to Ty odpowiadasz na listy w gazetach PC Shareware i Kawaii? A tak w ogóle to kto czyta ten list?

Kaśka z Białegostoku

[Mr Jedi]: A co, nie widać tego po wyrafinowanych dowcipach i błyskotliwej głębi mych wynurzeń?
[Smuggler]: Jedi po prostu zmonopolizował tę "działkę" naszej redakcyjnej roboty, tylko w CDA ja jeszcze stawiam bohaterski opór. A kto czyta ten list? Jak zawsze - Mac Abra. My umiemy tylko pisać...


Łeee, bez instrukcji...

(...) Zaniepokaja mnie u Was jeden poważny fakt (...). Po co do cholery dajecie gry typu Eastern Front, skoro nie dajecie do nich wystarczającego opisu. (...) Piszecie bezczelnie "instrukcja tradycyjnie na CD". (...) Instrukcja jest po angielsku (...) nie znam tego języka (...)

Wierny Gracz

>>>Co Ci możemy odpowiedzieć? W miarę możliwości staramy się dawać jakieś polskie namiastki instrukcji ale nie zawsze się to nam udaje, choć robimy co możemy. Natomiast nie możesz mieć do nas pretensji o to, że nie znasz anglika. Użytkownik komputera tak czy siak powinien go znać, choćby po łebkach, i radzimy abyś zaczął się go uczyć - to piekielnie opłacalna życiowa inwestycja. (A w ogóle to czemu nie wyglądamy jak Antonio Banders?! Mamy o to do Ciebie wielkie pretensje ;))). Zresztą Eastern Front adresowany jest do ludzi lubiących strategie, a to taki zdolny naród, że ta gra to dla nich bułka z masłem, choćby bez polskiej, a nawet angielskiej, ;) instrukcji. Nie rozumiemy też pretensji o stwierdzenie, iż instrukcja (angielska) jest na CD. Przecież nie kłamiemy...


Kolejne qqryq!

(...)3. Coś ci powiem. Z ostatniego listu >>>[poświęconego piractwu - red.]<<< wnioskuję, że byłoby 100.001 aresztowanych, jako że mój starszy brat jest gliną i pochwala to, co robię >>>[tj. kupowanie u piratów - red.]<<<

>>>No cóż, skoro polska policja popiera (choć nieformalnie) dokonywanie przestępstw - pora umierać... albo zmienić kraj zamieszkania na normalniejszy. :-(((

5. W piśmie XXX opisano Unreal jako świetną graficznie ale kiepską grywalnie szmirę, u Was wzniesiono ją pod niebiosa. (...) Co kraj, to obyczaj?

>>>Co recenzent, to inny gust. Stąd obaj recenzenci mają tu rację ;). (Co ty chrzanisz? Obaj nie mogą mieć tu jednocześnie racji! - Mr Jedi.) [Hmmm... i Ty masz tu rację ;)))) - Smuggler].

6. Z dziewczyn lubiących komputery znam tylko moją siostrę (Fatality)

QQRYQ

>>>To i tak jesteś szczęśliwcem. Aha, my też lubimy komputery - najlepiej z masełkiem i odrobiną keczupu. Pychotka!


Pełne wersje - won!

(...) Zrezygnujcie wreszcie z tych pełnych wersji. Szkoda miejsca i pieniędzy! Zamieszczając takie komercjalne wersje tylko zrażacie ludzi do oryginałów. Lepiej wydać coś raz w roku, a naprawdę EXTRA! (...) Więcej sceny na CD! (...).

Wit

>>>Prawdę powiedziawszy mowę nam odjęło z wrażenia. Czy mógłbyś uściślić czym różni się wersja komercjalna od komercyjnej i czemu nasze pełne wersje gier zrażają nabywców? Ponadto wydając jedną grę w roku (choćby to był Quake 467,75) zawsze trafimy na ileś tam tysięcy ludzi, którzy nie cierpią gier z danego gatunku i będą narzekać "nie dość, że raz w roku, to taki kit dajecie!". Natomiast wydając z 10 gier na całym CD przez rok sprawiamy, że ogromna większość znajdzie wśród nich coś dla siebie. Ps. Twoje grafki są w porządku, modki... no, tu musisz troszkę jeszcze poćwiczyć ;). A jeśli idzie o więcej sceny na CD - w PC Shareware od listopada tego roku pojawia się zachodni stuff scenowy (i to produkcje, których nie znajdziecie na naszych kompaktach)!

Ciekawy
(...) Ciekawi mnie jedna sprawa: ile ty masz lat, Smuggler, co?
Ciekawy z Warszawy

>>>Nie wiem, umiem liczyć tylko do 124.



Same baby!
(...) Sierpień i baba na pudełku, wrzesień - i baba na pudełku... >>>[w październiku też baba na okładce CD, jakby ktoś pytał, a w listopadzie baba i facet ;) - red.]<<< Co to jest? Playboy? Zamiast dać Larę w seksownym ubranku... (...)

Taki jeden ze Stalowej Woli

Hm - naszym, męskim, zdaniem lepiej dać screeny seksownych "bab" niż seksownych facetów, czyż nie? W związku z czym Lara na pewno się pojawi - gdy tylko będzie demko Tomb Raidera 3 (od razu informujemy, że nie wiemy KIEDY będzie i czy w ogóle będzie... ale jest to mocno prawdopodobne, że będzie i to wkrótce). A propos - w TR 3 Lara będzie miała nieco pomniejszone swój... swoje... te, no, atuty (dwa) ;). Jak to mówią - Lara to bardzo wykształcona kobieta... szczególnie z przodu. ;) Teraz odrobinkę "zgłupieje". Ale i tak jest sexy, szkoda słów.


Cześć chłopaki i dziewczyny!


1. Kto z was ma żonę (opcjonalnie dzieci)? A akwarium (z rybami lub bez)?

>>>Hm, prawdę powiedziawszy wśród ekipy redakcyjnej żony itp. dorobili się jeno Naczelny i Vice, ale już w składzie komputerowym i księgowości ilość kawalerów i panien jest raczej śladowa. Ponadto Mr Jedi posiada ryby ale bez akwarium (wędzone). Aha - czyżby pytanie o akwarium było aluzją do pewnego dowcipu? ;)

2. Czy mogę wpaść do waszej redakcji i kupić sobie numer archiwalny? (...)

>>>>Why not?

3. Dajcie do kąciku "Na luzie" słowne potyczki Mr. Jediego i Smugglera!!! Gdy je czytam w Action - Redaction, to... szkoda gadać, coś wspaniałego!!!

>>>>Sorry ale większość z nich nie nadaje się do druku, nawet po wielokrotnym ocenzurowaniu. ;)

4. Nie skracajcie w ogóle tego listu!!! To sprawa honorowa!!!
>>>Kurdę, trzeba to było napisać na początku listu :-(. A w ogóle - co to jest honor?
Michał (MBOSS) Kostuch, Wrocław


Masochista?
(...) Wkur... mnie Wasze odpowiedzi w Action Redaction. Action Redaction powinno być większe

Max Damage

>>>Czyli jak rozumiemy lubisz gdy ktoś Cię wku...rza? Nie ma sprawy, my z kolei lubimy to robić. ;)


Niesubtelna krytyka

List "Subtelna krytyka" zainspirował pewnego osobnika z Krakowa, który nadesłał nam stek przekleństw i zwrotów na poziomie szamba (list wprawdzie podpisany był dwoma nazwiskami - ale ewidentnie był to ten sam charakter pisma). Całość można streścić jako "jesteście, wy #$%@, do dupy" (przy czym było to wyrażone dużo bardziej dosadnie, w sposób który zapewne zachwyciłby panów nałogowo spożywających tzw. "dyktę", Borygo, czy inny spirytus metylowo - salicylowy). Czemu o tym piszemy? Chłopak bardzo się starał nas wkurzyć, więc niech wie, że list dotarł i został przeczytany. (Choć wywołał jedynie niesmak i politowanie dla autora). "Krytyk" zażyczył sobie nawet, że "jeżeli tego nie opublikujecie to jesteście kut*** garbate". Powiemy tak - wolimy być tymi *** garbatymi (nawet obustronnie) niż zasmrodzić CDA kloacznym odorem Twoich epitetów. A jako pointa - cytat z listu pewnego polskiego poety do krytyka: "Siedzę w toalecie i mam pana list przed sobą. Ale zaraz będę miał go pod sobą". Uspokajamy jednak: nie wykorzystaliśmy Twego listu nawet w ten sposób, obawiając się, że wskutek kontaktu naszych pewnych, a drogich nam, części ciała z tym listem nabawimy się groźnych chorób. I jeszcze jedno: "rzygać" pisze się przez 'rz" a nie "ż", drogi krytyku. Nadmienimy jeszcze tylko, że nie mamy NIC przeciwko krytyce, wszelako pod warunkiem, że "krytyka" jest czymś więcej niż kilkudziesięcioma wyrazami zwykle pomijanymi w słownikach... Takie listy będą czytane ale na pewno nie zostaną wydrukowane - a nawet (poza tym jednym przypadkiem) nie wspomnimy o nich na łamach CDA. Normalnych czytelników CDA przepraszamy za ten przykry zgrzyt w świątecznej edycji naszego kącika. ;(


Pełne wersje

(...) Chciałbym abyście zrobili jakąś listę pełnych wersji gier, które macie zamiar zamieścić w CDA. Dlaczego? Bo nie wiem czy dacie grę, którą mam lub mam zamiar sobie kupić. Może zepsujecie niespodziankę innym czytelnikom ale i tak wyjdzie to Wam na korzyść (...)
Tomasz Łabędzki


>>>Jest to trudne z dwóch przyczyn. Po pierwsze - takie "wyłożenie kart" jest trochę (z naszego punktu widzenia) nierozsądne, ponieważ odsłaniamy nasze plany przed konkurencją. A tu obowiązują "wilcze prawa" i choć ucieszyłoby to czytelników, to... no sam rozumiesz. Tajemnica służbowa ;). Po drugie cały czas toczymy rozmowy na temat zakupu rozmaitych gier, więc taka lista szybko by się zdezaktualizowała, no i słalibyście listy "czemu jeszcze nie daliście gry X, skoro już ją macie" itp. Mówi się trudno - musicie pozostać w niepewności. Jedyne co możemy zdradzić, to tylko jaką grę wypuszczamy za miesiąc... i to, że będzie jeszcze dużo fajnych gierek ;).




I jeszcze raz...

(...) Zauważyłem, że wszystkie gry z kolekcji CDA są firmy Empire Interactive. Domyślam się, że (...) skoro wykupiliście prawa do zamieszczania ich większej liczby, to na pewno dostaliście je po niższej cenie. Więc nie wciskajcie ludziom kitu, że dostali jakieś superdrogie giery.(...)

Maciej Malara, Jelenia Góra


>>>Troszkę tu namieszałeś, więc wyjaśniamy po kolei. Pierwsze giery rzeczywiście pochodziły z Empire Interactive, choć teraz przerzuciliśmy się już na Infogrames ;). Po drugie rzeczywiście, kupując kilka gier hurtem, uzyskaliśmy pewne obniżki ceny przy zakupie tychże gier - w hurcie zawsze jest taniej ;). Tyle tylko, że i tak kwota, za jaką nabyliśmy każdą z tych gier z osobna, wystarczyłaby aby 4-osobowa rodzina mogła pożyć sobie przez rok (w Polsce) na poziomie wyższym od przeciętnego... Mówiąc krótko: tak czy siak są drogie jak jasna cholera! Ponadto ostatnio prezentowane przez nas giery kosztują w sklepach w granicach 60-100 zł. My nie piszemy, że dajemy Wam superdrogie giery - piszemy, że kupując CDA macie za darmo całkiem świeże jeszcze gry, za które inaczej musielibyście wybulić dość sporo kasy w sklepie. Czy kłamiemy? Czy te oczy mogą kłamać?! ;)

Skąd taka xywa?
(...) Czy xywka Smuggler pochodzi od nazwy alkoholu o takiej samej nazwie? (...)
Simon, Wrocław

>>>No masz, zdemaskowałeś mnie. Faktycznie whisky Old Smuggler to coś, co rzeczywiście bardzo cenię. Naturalnie jest to whisky bezalkoholowa. ;) Zresztą mało brakowało, a nazywałbym się Johnie Walker albo Jim Beam... ;).

Myśl miesiąca?
(...) Oto moja propozycja: "nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi".
??? z ???

>>>>Doooprawdy? W takim razie: "czy jeśli stanę na torach i chwycę rękami przewody pod napięciem, to pojadę jak tramwaj?" ;)))). I co Ty na to? ;)


Świąteczny duet:

Santa Smuggler & Mr Mikołajedi,
czyli dwa renifery w zaprzęgu pewnego grubasa z siwą brodą