Obi-Wan – mądry Jedi czy lekkomyślny starzec!
Tak się zastanawiam oglądając po raz kolejny filmy Sw nad jedną małą sprawą!
Jak wiemy epizod czwarty i piąty dzielą 3 lata! Chodzi tu oczywiście o czas akcji filmu. I każdy wie, że Obi “poświęcił” się dla Luke w New Hope! Żeby póżniej jako duch i mentor wskazać mu drogę na Dagobah, do Jody! I teraz nasuwa się pytanie! Czemu Obi zostawiał niedoświadczonego chłopaka na całe 3 lata samego! Przecież w tym okresie był bardzo podatny na ciemną stronę. Nie rozumiem tego. Przecież Vader polował ciągle na syna!! Aż tu nagle kochany Obi ni z
gruszki ni z pietruszki pojawia się jako duch, by poprowadzić Luke drogą Jedi. Jaki miało to cało czekanie sens. Rozważmy wszystkie argumenty!Mądry Jedi: Może Obi-Wan chciał po prostu sprawdzić czy Luke może zasługiwać na miano Jedi. Nie chciał niepotrzebnie ryzykować – jest przecież jeszcze jeden. A przynajmniej Skywalker nabrał trochę doświadczenia i przestał bardziej przypominać farmera ze wsi niż żołnierza walczącego o wolność! Tak, to bardzo prawdopodobne, że była to próba!
Lekkomyślny starzec: Gdyby Luke zaczął wcześniej uczyć się u Jody wtedy mógłby dokończyć solidnie trening i prawdopodobnie Vader nie odciąłby mu ręki! Zresztą można się domyślić, że Luke nie przeszedł pełnego przeszkolenia, tylko wersję bardzo skróconą . A gdyby uczył się trzy lata,nie byłby taki niepewny w swoim postępowaniu!
To na razie tyle, zabierzcie swój głos w dyskusji