Kurs obsługi dyskietki
1)

Po pierwsze musisz kupić w sklepie jedną dyskietkę,taką jak na rysunku (możesz też użyć dyskietki z jakimiś driverami ,i tak nie umiesz ich zainstalować )...Kupiłeś? Nie oszukuj! Widziałeś gdzieś sklep , w którym sprzedają dyskietki na sztuki!!! No dobra.Wiem ,że wziąłeś tę z driverami---gratulacje ,pierwszy etap masz za sobą.
UWAGA!!!Lepiej zrób teraz kopię zapasową dyskietki zanim przejdziesz do następnych punktów!
2)

Kolejną rzeczą jaką musisz zrobić jest wyjęcie dyskietki z firmowego opakowania. W tym celu powinieneś złapać ją dwoma rękoma, a trzecią podważyć metalowy obiekt, który ściska ścianki dysku. Następnie należy go wysunąć ruchem jednostajnie przyspieszonym, prostoliniowym w kierunku niezależnym.Innymi słowy mówiąc: wyrwij tą blaszkę z dyskietki! Udało Ci się? Nie oszukuj mnie ponownie! Przecież nie masz trzech rąk... tylko cztery (i jeszcze pewnie nazywasz się Goro co?;)). Że też Ruskie musieli zbudować ten Czarnobyl.
3)

Następną czynnością jaką musisz zrobić jest rozdzielenie dyskietki na dwie części. Najlepiej za pomocą piły łańcuchowej lub tasaka. Jedno z powyższych należy wepchnąć w bok dysku. Trzeba być przy tym bardzo ostrożnym.Porada:piłę musisz ustawić na najniższe obroty, gdyż w przeciwnym przypadku istnieje ryzyko porysowania wnętrza dyskietki (co jest bardzo niewskazane)Koniec porady.Jeżeli udało Ci się doprowadzić dyskietkę do takiego stanu jak na rysunku, to gratuluję. Ja zużyłem na to 37 dysków. (niestety potem gilotyna się zacięła, więc rozdzieliłem nośnik nożem :-( )
4)

Teraz musisz wyjąć upragnioną dyskietkę (tak, to czrne coś, o kształcie koła z mniejszym, metalowym w środku obiektem, też zresztą o tym samym kształcie prostokąta) z tego co przed chwilą (mam nadzieję, że ci się udało) rozkręciłeś. Sorry za tak sKOmPliKoWanE zdanie. Zapomniałem Ci powiedzieć, że dyskietka jest ŚWIATŁOCZUŁA, więc musisz jej trochę NAŚCIEMNIAĆ :-). No dobra, teraz trochę na serio (oczywiście żartowałem (a... i jeszcze jeden nawias (w tym miejscu (to znaczy nie tu gdzie siedzisz (bo nie mowa jest tu o ciele fizycznym (czyli Tobie (a co za tym idzie nie o Mnie (co jest oczywiście bardzo logiczne (jak zresztą cały ten text (napisany przeze Mnie (czyli Xylona (rzecz jasna (a więc dobrze oświetlona)))))))))) powinno pojawić się na Twojej twarzy rozchylenie ust zewnętrzno-górne, albo w najgorszym przypadku wewnętrzno-dolne (co jest oczywiście bardzo niewskazane)). A tak NAWIASEM mówiąc to policzcie sobie nawiasy, bo coś mi się wydaje, że się zgadzają :-)))))
5)

Wyjąłeś już dyskietkę. Jest to przełomowy okres w Twoim życiu. Wykazałeś się niemałą kasą (chodzi Mi o wydatki związane z kupnem tylu dyskietek, które musiałeś zużyć na ćwiczenia) (sorry za nawiasy). Jest to twój pierwszy krok w szaleństwo komputerowego świata. Każdy kolejny stopnień zaawansowania będzie wymagał od Ciebie coraz więcej kasy, szmalu, gotówki, pieniędzy, a nawet forsy...Trochę się zdekoncentrowałem (czyli skoncentrowałem inaczej) (sorry pomidory w puszkach). Wracając do dyskietki: ma ona bardzo szeeeeerokie zastosowanie. Może służyć jako podstawka pod herbatę, ozdoba na ścianie itp. Oczywiście stosuje się ją także w komputerach np: gra logiczna pt: "Złóż Mnie z powrotem" albo ściereczka do wycierania monitora. Zastosowań jest naprawdę bardzo dużo. No cóż kończę, bo dostarczyłem Ci już informacji o dyskietce. Moja tajna misja została zakończona. Niech FAZA będzie z Tobą!
P.S. Właśnie dowiedziałem się o najnowszej technologii zwanej "CD" (czyżby Chromowe Dyski). Cały mój wywód jest już nie aktualny, więc masz go nie czytać! (chociaż swoją drogą dyskietka nadal mogła by spełniać rolę podstawki na kawę, a CD podstawki na talerz, tylko, że one nie są chyba kompatybilne (a przy okazji, czy ta nazwa "kompatybilność" pochodzi z angielskiego od Compaq- Bill? (czyżby Microsoft i Compaq...nieee))) (jeszce raz przepraszam za nawiasy) :-)
/Zord_on/