Pozdrawiam cale CDA.
Pisze do was po raz pierwszy, a czytam juz prawie od roku (bez miesiaca), wiec troche spraw mi sie nazbieralo... ale jak zwykle teraz polowe z nich zapomnialem. Na poczatek troche przekrojowo: patrzac na ostatnie 11 numerów, widac, ze slabo sie znacie na fizyce, bo po rowni pochylej idziecie w gore :) Chociaz ostatnio jakos nie moga mi podpasowac pelne wersje(Croc, G-Police, Fallout 1 & 2), nie mowiac o actua soccer czy plane crazy, innymi slowy fajne byly MOTORHEAD i SHOGO. Ale znam osoby, ktorym sie podobaly, wiec nie krytykuje. Dobrze, ze dajecie okladki na przod i tyl pudelka do pelnych wersji, sa spoko. Idea Gamewalkera jest dobra, wrazenia kilku roznych ludzi sa zawsze bardziej wiarygodne, i mozna smialej wydawac pieniadze na dana gre. Pytanie z innej beczki: Czy Xara3D byl dla gazet rozdawany za darmo? Bo nie jestescie jedynymi, ktorzy go daja, a w takie przypadki nie wierze. Wczoraj czytalem AR z ostatniego numeru i mialem bardzo dobry humor. Dzieki odpowiedziom jak zwykle. BTW (Badania Turkijskiego Wywiadu) wykazuja, ze macie dywersantow w gazecie. Tutaj tez mowie o Smugglerze, konkretnie o odpowiedzi na kwasnego ananasa "w kazdy razie nie radze wierzyc we wszystko, co ktos napisze...", w jego swietle fajnie brzmia teksty "najwieksze pismo w branzy", "my respektujemy prawo, w odroznieniu od 3x" itp. Moze naprawde nie warto wierzyc WE WSZYSTKO, co ludzie pisza? Wracajac do gazety, yASiU wystawil Diablo jedyna i sluzna ocene, niech sie o nic nie boi. Na poparcie dwa fakty: primo jest to pierwsza gra, ktora kupilem PRZED nakimikolwiek wiesciemi o niej, i nie zaluje pieniedzy, i secundo pierwsza gra, w ktora boje sie grac, a mimo to gram i gram. Chodzi o to, ze zwykle gry klimatyczne, np SS2 czy chociazby Diablo jeden, uniemozliwiaja mi gre, bo ze strachu o swoja postac w nie nie gram. A tu caly czas cos mnie do tej gry ciagnie. I nic innego, nie grafika, nie muzyka, tylko to cos powinno gwarantowac grze wysoka note. Mlodzi gracze moga tego nie rozumiec, ale oni nie wiedza, co to takiego Rick Dangerous, Miecze Valdgira (JEDEN) Bulder Dash, River Raid, i nie rozumieja, jak mozna grac w cos, co praktycznie nie ma grafiki. Moim zdaniem kazdy gracz, ktory chce sie tak nazywac, powinien na poczatku kariery przejsc etap gier prymitywnych, mimo, iz dzisiaj jest to juz niemozliwe. W ten sposob nauczylby sie rozrozniac dobra grafike, czy muzyke od dobrej gry i vice versa. Qrcze, nie mam juz zadnych pomyslow. O, zaraz, wlasnie cos sobie przypomnialem :). Mysle, ze niechcacy sami wspieracie piractwo (zaraz, zaraz, z dala od Dela prosze). Chodzi o to, ze czesto mowicie, iz nalogowcy, czy nawet wyjadacze moga zmieniac gry nawet do dwoch razy na tydzien. Nooo, przy takim tempie to chyba tylko poslowie RP mogliby sobie pozwolic na zakup tylko oryginalow. Sluzac moja skromna osoba za przyklad, mi pelnych, oryginalnych gier wystarcza 3-4 na rok. Jak? Kupuje gry dobre i dlugie, zwykle tylko te z ocena 10/10 (chociaz ani na SS2, ani na AoE2 sie nei zdecydowalem), reszte zyje na demach (sami nie wiecie, ile razy mozna przechodzic to samo demo) i waszych (a w sumie moich) pelnych wersjach. Naprawde sie da tak zyc, przyjemnosc z grania jest duza (jak gra sie powoli, to gry dluzej sie nie nudza, np max 3 godz. dziennie w Diablo =jestem dopiero na 4 zadaniu pierwszego aktu, ale nie moge sie doczekac kolejnej rozgrywki), oceny w szkole nie spadaja (in fact mi sie podwyzszyly, chyba gry jednak rozwijaja umysl, a nie go uwstaczniaja), ma sie czas na kumpli, gre w kosza, na gitarze itd. i ma sie wiecej w kieszeni. Same plusy :) Mialem nie pisac o piractwie... i nie napisze. Fakty pisza same za siebie. Dura lex, (zapomnialem) lex. Jak teraz mozna wedlug ludzi piracic gry i nie jest to cos zlego, to za niedlugo (nie, nie samochody) bedzie mozna sobie nadawac tytuly naukowe wedle woli (tez dobro niematerialne), o dopiero teraz samochody :), az w koncu zapanuje anarchia i wszyscy umrzemy w wojnie atomowej (to sie nazywa optymizm, co? Sorry, ale Pearl Jam tak na mnie wplywa). What else? Poradniki, niezly pomysl, ale pisane troche ZBYT infantylnie. Zbytnie prowadzenie za raczke zahamuje wszelkie postawy ekperymentalne, lepiej czegos nie powiedziec, niz tlymaczyc przesadnie prosto. A co do eksperymentow "zmienic tapete Wina", to chyba przesadzacie, jak na razie nie znam osoby z komputerem, ktora mogla by sie w tym momencie zamieszac. Nawet dziewczyny, ktore nie wiedza, co to plyta glowna, a na pytanie o ilosc ramu odpowiadaja pojemnoscia twardziela (tu bajty i tu bajty) taka znajomosc systemu maja.
Hm, nic nie powiem. Albo powiem. Ja umiem zmienic tapete w Windowsie, wiem co to plyta glowna i mam 64 MB Ramu... no ale fakt, ja to jestem ewenement...;) Czasami mam ochote rozszarpac takich facetow...nie wszystkie kobiety POSIADAJACE komputer sa beginnerkami...sorry, ze sie tak wtracam, przeciez nie o sprawe kobiet przy kompie tu chodzi, ale jawnie dla niektorych kobiet takie texty sa irytujace...:)) Devi
Ooo, przypomnialem sobie dwie sprawy: megarecenzje i przegladarka plyty.
Megarecenzje: Super sprawa, czytajac o Diablo bylo wrecz czuc dawne skrepowanie
powierzchnia 2-3 stron, yASiU mogl po prostu rozwinac skrzydla (a jezeli to teraz pisal na
sile, to umie robic taka scieme, jak ja na polskim i angolu razem wzietymi). Powinno ich
byc wiecej. A druga sprawa, czyli przegladarka: jest slaba, chociaz po kilku przerobkach
bedzie naprawde spoko. Po pierwsze usuncie muzyke, to znaczy nie calkiem, ale zeby
opcjonalnie sie ja wlaczalo, a nie wylaczalo, i wywalcie haslo przy zamykaniu, potrafi byc
bardzo denerwujace, szczegulnie przy sluchaniu empetrojek. Dobre by bylo tez, gdyby pasek
przewijania pamietal swoja pozycje, bo kiedy idzie przegladac dema "z nizszych
polek" i po kazdym powrocie na spis dem trzeba go znowu przewijac w dol, mozna
stracic cierpliwosc. A najlepiej udostepnijcie dwa tryby przegladarki, tak, jak np Chip:
zwykly i multimedialny. Obecne menu troche za wolno sie laduje, moze to zwykle byloby
szybsze. (...)
CU
Darth_mole