Tak, od IRCa da się uzależnić, tak jak od szlugów czy np.:
piffka - co do tego wątpliwości nie mam!! Ale okazuje się że
nałogiem może stać się... WSZYSTKO a szcególnie... Ale o tym
narazie cicho, sza!! Czytajcie dalej!
==TPsa - cień z piątej strony, by. JOINTJAMES==
Może mój iście filozoficzny wykład zacznę od wyjaśnienia
przez siebie słowa UZALEŻNIENIE, bo każdy nim operuje a tak
narawdę to (chyba) nikt nigdy nie zastanawiał się co ono właściwie
oznacza. Według Mnie UZALEŻNIENIE oznacza potrzebę czegoś do
dalszej, sprawnej egzystencji. Czyli bez tego "czegoś"
taki uzależniony delikwent czuje się źle. To właśnie
rozumiem przez UZALEŻNIENIE. I tak jak można uzależnić się
od papierosów, marihuany czy alkoholu, nałogiem może stać się
telewizja, granie na komputerze czy np.: masturbowanie się. Nałogiem
może stać się odkurzanie domu, albo zmywanie naczyń (tu
pozdrowienia dla mojej MAMY!! Mamusiu!!! Nie odkurzajmy domu
codziennie...:)). I niech ktoś mi powie że nie...
Ale mój texcior nosi nazwę "TPsa...", więc jak się
pewnikiem domyślacie związany będzie z tą szanowaną (o
k***a, ta j****a telekomuna!!:)) przez internautów instytucją.
Nawiąże tu do własnego przypadku. Tak moi mili, pisze do WAS
człowiek UZALEŻNIONY od (banalnej by się mogło wydawać
rzeczy) POCZTY ELEKTRONICZNEJ (e-maila). Tak w ogóle to jestem
maniakiem grania w gry komputerowe, konsolowe itp. Odkąd sięgam
pamięcią towarzyszyły mi gry... Czy to "International
Karate" na ATARI 65XE, czy Giana Sisters na COMMODORE 64, a
o takim "Moonstone" na AMIDZE czy słynnym
"DOOmie" na PeCeta nie wspominając. Tak zostało mi do
dziś, ostatnimi czasy sprzedałem swojego wysłużonego PSXa
(dla niekumatych - PSX => Playstation) i zakupiłem Pentiuma
]I[ z "zegarkiem" 500 mhz. I tak szpilałbym pewnie całymi
dniami dotąd w "Blood 2" czy "Final Fantasy
VII" gdyby nie pewien koleś, który wciągnął mnie w
chyba najbardziej drogi nałóg mojego życia...
... A nazywał się Krzysztof Marciniak (z miejsca pozdrowienia)
i zaproponował mi dnia pewnego kupno modemu za 100 zł. Zgodziłem
się bez wachania, ponieważ tyle słyszałem o i-necie i tych
wszystkich "IRCach", więc pomyślałem "kuna!!
Czemu nie". Rozmowa z moim tatą nie była zbyt długa i tak
po "naradzie wojennej" Kubuś (bo tak mam na imię)
dnia następnego prztargał do domu modem...
Tak więc gdy Joint zawitał w swojej "chacjendzie"
zaraz ruszył do kompa aby to owo cudo wmontować. Ale że mi nie
szło zadzwoniłem po kuzyna (hi Krisbish!!) a ten, jak na
prawdziwego znawcę bebechów komputera przystało, w mig się z
tym uwinął i po kilku walkach z moim "kompem" odezwały
się radosne piski modemu...
...Jak sie okazało tym piskom do dziś nie ma końca i rozlegają
co 2-3 godziny, przywołując Panów z rachunkami
telefonicznymi:(!! Wszystko zaczęło się niewinnie... Wpadłem
na jakąś stronkę, założyłem sobie e-mail'ik (swoją drogą
zapraszam do korespondowania) po czym zdobyłem kilka adresów od
"dealera", który sprzedał mi tą piszczącą maszynę:).
Potem się zaczęło - "e-mail'owanie bez 3manki"!!!!
Po 40 razy dziennie łączyłem się z moją skrzynką, wprost
doczekać się nie mogłem na nowe "przesyłki"...
I zapytacie pewnie jak z tym zerwałem!! Nie zerwałem, to jest
we MNIE i nie chce mnie wypuścić ze swoich długich, ostrych
jak rachunki telefoniczne szponów:)!! Czy ja jestem uzależniony???
Czy sprawdzanie po 30/35 (ograniczyłem się!!!:)) razy swojej
poczty można nazwać nałogiem??? Wracam ze szkoły... Ups,
sorry!! Teraz są wakacje! No, dobra. Wracam z piffka z jakąś
ładną Panią, sprawdzam pocztę, o!! Jak k***a z********e!!!
Napisał Tomek z NoName (pozdrowionka, a mówiłeś że nie będziemy
korespondować!!! Ty kłamczuszku":)), no to tzreba mu
odpisać!! Coś zjem... Jak fajnie, znowu korespondencja!!!!!!
Co??? Mam wpaść żeby zobaczyć tą stronkę??? Pewnie że
wpadnę! Czas się wysikać, ale najpierw e-maile!!! O, poczta od
kuzyna!! To nic że mieszka 300 metrów dalej, dobrze że napisał!!!
O kolejny e-mail, tym razem od Divine_Girl (pozdrowionka mała!!),
no, zaraz jej odpiszę...
... TP S.A. => RACHUNEK ZA MIESIĄC CZERWIEC - 235 ZŁ.
Kuba: Tato?? Czemu masz taką niewyraźną minę??
Tata Kuby: Widziałeś rachunek??
Kuba: Eee, ja nigdzie nie dzwoniłem...
Tata Kuby: Nigdzie, tak?? A to piszczące gówno??? Spokojnie
synku, mam tu coś co ci pomoże!!! Oszczędzimy pieniądze, ty będziesz
mógł się uczyć...
Kuba: Tato?? Co tam chowasz za plecami?? Co to jest???
Tata Kuby: Nożyczki synku, nożyczki!! Zaraz cię odetnę od
tego inter-netu!!! Cha, cha!!!!
Kuba: Nieeeeeeeeeeeeeee.... eeee ..... ee..ee.ee.e.ee. e.
.e.eee.. ........ A...
--------------------------------
Text: Jakub "Jointjames"Palica
E-mail: Jointjames@poczta.fm
{Słuchajcie! Jointjames jest po prostu niesamowity - jeśli się komuś chce, to niech policzy ile on osób w jednym tekście pozdrowił!!! :)))}